El. MŚ 2018 – remisowe baraże. Awans Maroka i Tunezji

Duńczycy nie wykorzystali atutu własnego boiska i są przed rewanżem w Dublinie w trudnej sytuacji fot.Paul Greenwood/BPI/REX

Dania bezbramkowo zremisowała z Irlandią w pierwszym meczu barażowym o awans do przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Również bezbramkowymi remisami zakończyły się pojedynki Nowej Zelandii z Peru 0:0 i Hondurasu z Australią. W sobotę ze strefy afrykańskiej awansowały Maroko i Tunezja.

Duńczycy od początku spotkania mieli zdecydowaną przewagę. Wydawało się, że pokonanie Darrena Randolpha jest kwestią czasu. Jednak albo gospodarze minimalnie chybiali, albo świetnymi interwencjami popisywał się irlandzki bramkarz. Rewanż odbędzie się we wtorek w Dublinie.

W światowym rankingu FIFA reprezentacje Peru i Nowej Zelandii dzieli przepaść. Pierwsza jest na 10. miejscu – najwyższym w historii tego kraju, a druga na 122. – między Wietnamem i Tadżykistanem.

Faworyta było więc wskazać łatwo, jednak na boisku Peru w Wellington aż takiej przewagi nie miało. Piąty zespół eliminacji w Ameryce Południowej stworzył sobie tylko dwie bardzo dogodne okazje do zdobycia bramki. Co więcej w końcówce to gospodarze mogli strzelić gola, ale piłka po uderzeniu Ryana Thomasa nieznacznie minęła słupek.

W drugiej parze baraży interkontynentalnych Honduras rywalizuje z Australią. W pierwszym meczu również kibice bramek nie oglądali, a rewanż, także 15 listopada, odbędzie się w Sydney.

Australijczycy w pojedynku z Hondurasem sprawiali lepsze wrażenie i byli bliżsi zwycięstwa. Gospodarze z większym impetem zaatakowali dopiero w końcówce, kiedy na boisku pojawił się znany z polskich boiska 35-letni napastnik Carlos Costly.

Wśród rywali najaktywniejszy był występujący na co dzień w FC Luzern Tomi Juric, którego uderzenia dwukrotnie z największym trudem bronił Donis Escober.

W ekipie „Kangurów” zagrał leczący do niedawna kontuzję kapitan Mile Jedinak. Zabrakło natomiast Mathew Leckiego z Herthy Berlin, który pauzował za kartki, a mający ostatnio problemy ze zdrowiem doświadczony napastnik Tim Cahill zasiadł na ławce rezerwowych.

Honduras zajął czwartą pozycję w eliminacjach strefy CONCACAF, za Meksykiem, Kostarykiem i Panamą, a startująca z Azji Australia wygrała wcześniej kontynentalny baraż z Syrią. Awans do mundialu wywalczyły z tej strefy Korea Południowa, Japonia, Iran oraz Arabia Saudyjska.

Zapadły ostatnie rozstrzygnięcia w strefie afrykańskiej. Piłkarze Maroka pokonali na wyjeździe Wybrzeże Kości Słoniowej 2:0 (2:0) i awansowali, „Słoni” natomiast zabraknie w mundialu po raz pierwszy od 2002 roku. Prawo występu w turnieju w Rosji wywalczyła w sobotę także Tunezja. Wcześniej awans zapewniły sobie Nigeria i Egipt, a w piątek dołączył do nich Senegal.

Przed ostatnią kolejką Maroko prowadziło w grupie C z punktem więcej niż WKS (awansuje tylko jeden zespół z każdej grupy). Mające przewagę własnego boiska „Słonie” miały więc wszystko w swoich rękach, ale przegrały po bramkach Nabila Dirara w 25. i Medhiego Benatii w 30. minucie.

Wybrzeże Kości Słoniowej zadebiutowało w mundialu w Niemczech 2006 roku, a później grało także w RPA (2010) i Brazylii (2014). Maroko nie uczestniczyło w mistrzostwach świata od 1998 we Francji.

Z kolei Tunezja (do kwietnia br. reprezentację prowadził Henryk Kasperczak) wróci do MŚ po 12-letniej przerwie. W sobotę zremisowała bezbramkowo u siebie z Libią, ale utrzymała prowadzenie w grupie A. Goniąca ją reprezentacja DR Konga wygrała przed własną publicznością z Gwineą 3:1, ale zakończyła rozgrywki z punktem straty do lidera.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*