El. MŚ 2018 – Polska z Rumunią o umocnienie się na prowadzeniu

Polska ma szansę powiększyć w sobotę przewagę nad wiceliderem do ośmiu punktów fot.Bartłomiej Zborowski/EPA

Jeśli wszystko potoczy się po myśli biało-czerwonych, po zaplanowanej na 9-11 czerwca szóstej kolejce eliminacji piłkarskich mistrzostw świata, Polska będzie miała w grupie E osiem punktów przewagi nad wiceliderem. Musi jednak przede wszystkim pokonać w sobotę Rumunię. Początek meczu o godz.13. 45 czasu chicagowskiego.

Po pięciu spotkaniach podopieczni selekcjonera Adama Nawałki mają 13 punktów i o sześć wyprzedzają Czarnogórę i Danię. Rumuni są na czwartym miejscu z sześcioma „oczkami”, piąta Armenia ma taki sam dorobek. Tabelę zamyka Kazachstan z dwoma punktami.

W sobotni wieczór, gdy biało-czerwoni rywalizować będą w Warszawie z Rumunią, Czarnogóra zmierzy się w Podgoricy z Armenią, a wcześniej Kazachstan podejmie w Ałmatach Danię.

Idealny dla Polaków scenariusz zakłada zwycięstwo nad Rumunią, wygraną Kazachstanu i remis w Czarnogórze. Wówczas podopieczni Nawałki mieliby 16 punktów, a druga Czarnogóra – osiem. Losy awansu na mundial byłyby już praktycznie przesądzone.

Jednak nawet jeśli wszystko pójdzie tego dnia najgorzej jak może dla biało-czerwonych, wciąż będą mieli trzypunktową przewagę nad Czarnogórą i Danią i pozostaną faworytem grupy.

Do spotkania z Rumunią Polska przystąpi zajmując najwyższe w historii kraju miejsce w rankingu FIFA – dziesiąte. Rywal zajmuje w tym zestawieniu 46. lokatę.

„To bardzo cieszy, bo przy losowaniu grup będziemy rozstawieni. Jednak w kontekście najbliższego meczu nie ma to znaczenia. To nie zmienia naszego nastawienia mentalnego” – podkreślił Nawałka.

Osłabieniem dla gospodarzy będzie brak podstawowego środkowego obrońcy Kamila Glika, który będzie pauzował za kartki.

„Zawsze mamy przygotowanych kilka wariantów jeśli chodzi o ustawienie personalne oraz taktyczne. O tym, kto zagra w wyjściowej +jedenastce+, będziemy decydowali w trakcie zgrupowania i poinformujemy przed meczem” – powiedział Nawałka.

W listopadzie biało-czerwoni pokonali Rumunów w Bukareszcie 3:0 po bramkach Kamila Grosickiego i dwóch Roberta Lewandowskiego.

„Spróbujemy zdobyć punkty, choć wiemy, że czeka nas bardzo trudne zadanie, co zresztą widać było już w Bukareszcie. Jeśli przegramy, na pewno nie zakwalifikujemy się na mundial, a w przypadku remisu będzie to niezwykle trudne” – ocenił pomocnik gości Alexandru Chipciu, cytowany na stronie internetowej dziennika „Azi”.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*