El. ME 2020 – trener Austrii: wiemy, jaką siłę ma Polska w ataku

Franco Foda: Polska ma silną ofensywę, ale ma też swoje słabości fot.Henning Bagger/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Austrii Franco Foda nie ma wątpliwości przed czwartkowym meczem z Polską w eliminacjach mistrzostw Europy, że głównym atutem biało-czerwonych jest siła ofensywy. „Nie możemy się za bardzo otworzyć” – podkreślił.

Austriacy podejmą biało-czerwonych w Wiedniu o 20.45 w pierwszej kolejce grupy G. Na razie gospodarze odbyli dwa treningi, oba we wtorek.

„Drużyna robi na mnie bardzo dobre wrażenie, panuje dobry nastrój, nie ma żadnych nowych urazów” – poinformował Foda na konferencji prasowej.

Jego zdaniem najtrudniejszym zadaniem jego podopiecznych będzie powstrzymanie grających w silnych klubach polskich napastników.

„Ogólnie wiadomo, że Polska ma obecnie bardzo silną ofensywę, z Robertem Lewandowskim z Bayernu Monachium, Arkadiuszem Milikiem i Piotrem Zielińskim z Napoli i Krzysztofem Piątkiem z Milanu. To wymaga od nas, abyśmy jak najbardziej zacieśniali przestrzenie między zawodnikami. Nie powinniśmy się za bardzo otworzyć. Jednak gramy u siebie i musimy koncentrować się na naszych silnych stronach” – powiedział szkoleniowiec.

Podobnego zdania jest kapitan gospodarzy Julian Baumgartlinger.

„Oczywiście zdajemy sobie sprawę, gdzie tkwi siła polskiego zespołu, ale musimy się do tego dostosować. Poza tym wiemy też, jakie są nasze mocne strony i co musimy jeszcze poprawić. Polska jest kompletną drużyną, ale wierzymy, że jesteśmy w stanie zdominować grę” – zapewnił 31-letni pomocnik Bayeru Leverkusen, nazywając biało-czerwonych „absolutnymi faworytami grupy”.

Polska nie wygrała żadnego meczu w pierwszej edycji Ligi Narodów.

„Trzeba zaznaczyć, że miała bardzo trudnych rywali: Portugalię i Włochy. Oczywiście bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy te spotkania. To były zacięte mecze, które równie dobrze mogły się skończyć zwycięstwem Polski. Tak czy inaczej, zrobiła w nich dobre wrażenie. Płynnie zmieniała taktykę z 4-2-3-1 na 4-4-2, potrafiła bronić się głęboko, ale i stosować wysoki pressing. Pracowaliśmy nad tym, żeby przygotować się na te wszystkie warianty i jesteśmy gotowi” – zapewnił Foda.

Z powodu urazów z kadry Austrii w ostatnich dniach wypadło kilku zawodników, m.in. Guido Burgstaller, Hannes Wolf czy Philipp Lienhart.

„To nie zmienia naszych założeń taktycznych na spotkanie z Polską. Takie sytuacje się zdarzają i wtedy moim zadaniem jest szybkie rozwiązanie takiego problemu. W tym przypadku to znalezienie odpowiednich piłkarzy, którzy zastąpią nieobecnych tak, żebyśmy nie stracili szans na zwycięstwo” – powiedział Foda.

Jak dodał, jego zespół będzie musiał być bardzo skoncentrowany w obronie, ale to nie znaczy, że Austria zagra w czwartek defensywnie.

„Podstawą każdego zwycięstwa jest solidna defensywa. Nawet grając +do przodu+ bardzo ważne jest przekonanie, że nie jest się podatnym na zagrożenia pod własną bramką. W ubiegłym roku pokazaliśmy, że nie pozwalamy sobie strzelać wielu goli, to bardzo ważne. Oczywiście, chcemy też grać ofensywnie, wywierać presję na przeciwnikach, być aktywnym i dłużej utrzymywać się przy piłce. Polska ma silną ofensywę, ale jak każdy zespół ma też swoje słabości i musimy je jak najlepiej wykorzystać” – analizował szkoleniowiec.

Trzy dni po meczu w Wiedniu, na który do środowego południa sprzedano 37,5 tysiąca biletów, Austria zagra w Hajfie z Izraelem, natomiast piłkarze trenera Jerzego Brzęczka podejmą w Warszawie Łotwę. W tej grupie grają także Słowenia i Macedonia Północna.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*