El. ME 2020 – Brzęczek: mimo wszystko jestem zadowolony z tego meczu

Jerzy Brzęczek: jestem dumny z mojego zespołu fot.Abir Sultan/EPA-EFE/Shutterstock

Trener Jerzy Brzęczek, mimo emocjonującej końcówki meczu z Izraelem w Jerozolimie, był zadowolony z postawy swoich piłkarzy, którzy wygrali 2:1. „Jestem dumny z tej drużyny” – podkreślił. Polacy zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie G eliminacji mistrzostw Europy.

Goście w pierwszej połowie mieli zdecydowaną przewagę. Już w czwartej minucie gola strzelił Grzegorz Krychowiak, a na początku drugiej połowy podwyższył Krzysztof Piątek. W miarę upływu czasu coraz lepiej zaczęli jednak grać Izraelczycy, którzy w 88. minucie zmniejszyli rozmiary porażki po trafieniu Munisa Dabbura.

„Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, jednak druga pokazała, jak futbol może być zmienny. Mówiłem zawodnikom w przerwie, żeby zapomnieli o pierwszej części, ponieważ druga będzie zupełnie inna. Rywale przeszli na system z czterema obrońcami, łatwiej było im rozgrywać piłkę. Najpierw kontrolowaliśmy przebieg spotkania, ale nie udało nam się go zamknąć. Nie wykorzystywaliśmy stwarzanych okazji. Trzeba wyciągnąć kilka wniosków, ale mimo wszystko jestem zadowolony z tego meczu” – powiedział Brzęczek.

Jego zespół już wcześniej był pewny awansu, a dzięki sobotniemu zwycięstwu zapewnił sobie pierwsze miejsce w grupie G.

„Gratulują moim piłkarzom. Nie można przecież zapominać całej otoczki tego meczu. Nie było widać u nich obaw. Jestem dumny z drużyny” – dodał selekcjoner.

Po raz pierwszy w eliminacjach Euro 2020 mecz w rezerwie rozpoczął Robert Lewandowski, który wszedł w 63. minucie i zaliczył 111. występ w kadrze. Od początku zagrał Piątek.

„Taki był plan, żeby spotkanie rozpoczął Krzysiek. Udało mu się zdobyć w drugiej połowie bardzo ważną bramkę. Później zależało nam na wzmocnieniu ataku i wpuściliśmy Roberta. Reagowaliśmy na to, co dzieje się na boisku” – wytłumaczył Brzęczek.

Jak dodał, zapowiadany przez Lewandowskiego na grudzień zabieg przepukliny pachwinowej nie miał wpływu na to, że 31-letni napastnik usiadł na ławce rezerwowych.

„Robert poinformował mnie, że jego zabieg odbędzie się tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Rozmawialiśmy o tym już dwa miesiące temu. Dobrze było przy okazji sprawdzić, jak drużyna wygląda, kiedy gra bez swojego kapitana i najlepszego środkowego napastnika na świecie” – podsumował selekcjoner.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*