Ekstraklasa piłkarska – rezerwy Legii lepsze od Korony

Marek Saganowski zdobył swoją setną bramkę w ekstraklasie fot.Robert Ghement/EPA

Marek Saganowski zdobył swoją setną bramkę w ekstraklasie fot.Robert Ghement/EPA

Legia Warszawa w rezerwowym składzie pokonała Koronę Kielce 2:0 w 6. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. W innym niedzielnym meczu trzeci zespół poprzedniego sezonu Ruch Chorzów zremisował 0:0 z wicemistrzem Lechem Poznań, który nie wykorzystał rzutu karnego.

W ekipie Legii – w meczu z ostatnią drużyną tabeli – nie zagrali Dusan Kuciak, Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasza Brzyski, Michał Żyro, Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Ondrej Duda, Michał Kucharczyk i Miroslav Radovic, czyli piłkarze, którzy wystąpili w pierwszym meczu 4. rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej z FK Aktobe (1:0 na wyjeździe).

Na Łazienkowskiej zastąpili ich m.in. młodzi zawodnicy, ale bohaterem okazał się wprowadzony w 71. minucie doświadczony Marek Saganowski, który strzelił swoją setną bramkę w ekstraklasie, dołączając do elitarnego „Klubu 100”. Po meczu dostał od kolegów z zespołu… sto ciastek.

Napastnik Legii zdobył jubileuszową bramkę w 76. minucie, ustalając wynik na 2:0. Wcześniej do siatki rywali trafił Orlando Sa.

Pod nieobecność liderów szansę dostali m.in. Mateusz Wieteska, Łukasz Moneta, Adam Ryczkowski, Mateusz Szwoch i zaledwie 16-letni Krystian Bielik. Z kolei w ekipie z Kielc zadebiutował były reprezentant Francji Olivier Kapo.

– Każdy mecz chcemy wygrać, ale ten był szczególny, ponieważ zagrało w nim kilku młodych graczy. Dobrze się zaprezentowali i widać, że się rozwijają, podobnie jak cały zespół – powiedział trener Legii Henning Berg.

Jego podopieczni z dorobkiem 13 punktów są wiceliderami, o punkt za Górnikiem Zabrze. Piłkarze śląskiego klubu dzień wcześniej pokonali swojego imiennika z Łęcznej 2:0.

Zabrzanie wygrali po dwóch golach Łukasza Madeja w ciągu zaledwie 13 minut (przy pierwszym trafieniu lepiej mógł zachować się bramkarz gości) i w tabeli mają już 14 punktów. Nie przegrali dotychczas żadnego meczu – na ich dorobek składają się cztery zwycięstwa i dwa remisy.

Gorzej wiedzie się wicemistrzowi Polski Lechowi. Poznański zespół, który w sześciu kolejkach odniósł tylko dwa zwycięstwa, zajmuje dopiero ósme miejsce (9 pkt).

W niedzielę prowadzeni tymczasowo przez trenera Krzysztofa Chrobaka piłkarze „Kolejorza” zremisowali w Chorzowie z Ruchem 0:0, choć w końcówce spotkania mieli wielką szansę. Marcin Kamiński nie wykorzystał wówczas rzutu karnego – skuteczną interwencją popisał się Krzysztof Kamiński.

W sobotnich spotkaniach – oprócz wspomnianego meczu w Zabrzu – Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało na wyjeździe z Cracovią 3:1, a Jagiellonia uległa w Białymstoku Śląskowi Wrocław 1:3, choć do przerwy prowadziła.

Bohaterem Podbeskidzia okazał się Damian Chmiel, zdobywca dwóch goli dla gości. Oprócz niego do siatki Cracovii trafił sprowadzony niedawno z Korony Kielce Maciej Korzym, a jedyne trafienie dla gospodarzy zaliczył Deleu, do niedawna obrońca Lechii Gdańsk.

Spore emocje kibice przeżywali w Białymstoku, gdzie do przerwy „Jaga” prowadziła ze Śląskiem po trafieniu Mateusza Piątkowskiego. W drugiej połowie fani gospodarzy nie mieli jednak powodów do radości. Najpierw czerwoną kartkę zobaczył ich bramkarz Jakub Słowik (zastąpił go zaledwie 17-letni Bartłomiej Drągowski), a wkrótce potem Sebastian Mila wykorzystał rzut karny. W końcówce spotkania gole dla Śląska zdobyli jeszcze Lukas Droppa i Krzysztof Ostrowski.

Dzień wcześniej z dobrej strony – już po raz kolejny w tym sezonie – pokazała się Wisła (12 pkt), której skład opiera się w większości na doświadczonych zawodnikach.

– Mam dobre wspomnienia ze Szczecina. Z Wisłą kiedyś wygrałem tam bardzo wysoko, ale to już historia. Obecnie Pogoń to zupełnie inny zespół, dlatego trzeba się odpowiednio przygotować – mówił przed meczem trener „Białej Gwiazdy” Franciszek Smuda i… znów wygrał efektownie.

Jego podopieczni pokonali Pogoń po dwóch trafieniach Pawła Brożka i jednym Semira Stilica. Ten pierwszy ma już na koncie 106 goli w ekstraklasie (trzy w obecnych rozgrywkach). Obecnie wiślacy z dorobkiem 12 punktów zajmują trzecie miejsce.

W innym piątkowym meczu Zawisza Bydgoszcz przegrał u siebie z Lechią Gdańsk 0:2, ponosząc już piątą porażkę w sezonie (jedno zwycięstwo). Bramki dla gości zdobyli Chorwat Antonio Colak i Maciej Makuszewski. Dla tego pierwszego był to debiut w barwach gdańskiej ekipy (ostatnio grał w FC Nuernberg)

Mecz w Bydgoszczy był również konfrontacją dwóch portugalskich trenerów – Jorge’a Paixao z Zawiszy i Joaquima Machado z Lechii.

Kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie świetnie spisującego się PGE GKS Bełchatów (trzy zwycięstwa, dwa remisy) z przedostatnim w tabeli Piastem Gliwice.

Wyniki meczów 6. kolejki ekstraklasy piłkarskiej:

Zawisza Bydgoszcz - Lechia Gdańsk            0:2 (0:0) 
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków                0:3 (0:2) 
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław        1:3 (1:0) 
Górnik Zabrze - Górnik Łęczna                2:0 (0:0) 
Cracovia Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:3 (0:1) 
Ruch Chorzów - Lech Poznań                   0:0  
Legia Warszawa - Korona Kielce               2:0 (0:0)
 
Tabela (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki, punkty)

1. Górnik Zabrze                  6 4 2 0 12-2    14 
2. Legia Warszawa                 6 4 1 1 14-3    13 
3. Wisła Kraków                   6 3 3 0 13-7    12 
4. PGE GKS Bełchatów              5 3 2 0  7-2    11 
5. Podbeskidzie Bielsko-Biała     6 3 1 2 11-7    10 
6. Lechia Gdańsk                  6 3 1 2 10-8    10 
7. Śląsk Wrocław                  6 3 1 2  8-8    10 
8. Lech Poznań                    6 2 3 1 10-6     9 
9. Pogoń Szczecin                 6 2 3 1 10-9     9 
10. Górnik Łęczna                 6 2 2 2 9-12     8 
11. Jagiellonia Białystok         6 2 1 3 8-13     7 
12. Ruch Chorzów                  6 1 2 3  4-9     5 
13. Cracovia Kraków               6 1 1 4 5-11     4 
14. Zawisza Bydgoszcz             6 1 0 5 7-14     3 
15. Piast Gliwice                 5 0 2 3  2-9     2
16. Korona Kielce                 6 0 1 5 3-13     1

(PAP) 


 

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*