Ekstraklasa piłkarska – remis Jagiellonii, świetna seria Ruchu

Ruch Chorzów fot.Facebook

Ruch Chorzów w ostatnich pięciu meczach zdobył 13 punktów fot.Facebook

Jagiellonia Białystok zremisowała w Szczecinie z Pogonią 0:0 w 26. kolejce piłkarskiej ekstraklasy i przynajmniej do niedzieli pozostała liderem. Trwa świetna seria Ruchu Chorzów, który pokonał w Lubinie Zagłębie 1:0. W niedzielę hit w Gdańsku – Lechia podejmie Legię.

Piłkarze z Białegostoku, którzy wygrali dwa ostatnie mecze po 4:1 (oba u siebie – ze Śląskiem Wrocław i Koroną Kielce), walczyli w Szczecinie o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym roku. Znów bezskutecznie. Tym razem podopieczni Michała Probierza mieli utrudnione zadanie, ponieważ od 43. minuty musieli sobie radzić bez ukaranego czerwoną kartką Łukasz Burligi.

Jagiellonia pozostała liderem (49 pkt), ale w niedzielę gra wicelider Lech (obecnie 47) i trzecia Lechia (46). Pogoń, która nie wygrała pięciu kolejnych meczów ligowych, zajmuje ósme miejsce – 33 pkt.

Piast Gliwice – prowadzony od ponad dwóch tygodni przez Dariusza Wdowczyka – pokonał w sobotę u siebie Arkę Gdynia 3:2, odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo. Dzięki temu wydostał się ze strefy spadkowej. Awansował na 14. miejsce, jednak piętnasta obecnie Cracovia zagra w niedzielę w Kielcach z Koroną.

Trwa świetna seria Ruchu Chorzów, który mimo kary odjęcia czterech punktów ma coraz większe szanse utrzymania w ekstraklasie. “Niebiescy” pokonali na wyjeździe KGHM Zagłębie Lubin 1:0 po dziesiątym w sezonie golu wypożyczonego z warszawskiej Legii Jarosława Niezgody.

Zespół Waldemara Fornalika w ostatnich pięciu meczach zdobył 13 punktów (cztery zwycięstwa, jeden remis). Łącznie ma ich 29 i zajmuje 12. miejsce w tabeli.

Dzień wcześniej piłkarze Bruk-Betu Termaliki Nieciecza ulegli u siebie trzynastemu Śląskowi Wrocław 1:2. Podopieczni Czesława Michniewicza, który byli rewelacją jesiennej części rozgrywek, w tym roku nie odnieśli jeszcze zwycięstwa (trzy remisy i trzy porażki). Z dorobkiem 36 punktów zajmują siódme miejsce.

Spore emocje przeżywali kibice w Krakowie. Wisła do 84. minuty przegrywała ze swoją imienniczką z Płocka, ale najpierw Bośniak Semir Stilic, a chwilę później Jakub Bartosz zdobyli gole, dające krakowskiej drużynie zwycięstwo. Szczególne powody do radości mógł mieć drugi z tych piłkarzy – 20-letni obrońca wszedł na boisko chwilę przed zdobyciem bramki.

Dzięki wygranej podopieczni Hiszpana Kiko Ramireza awansowali na szóste miejsce (37 pkt), ich piątkowi rywale tracą do nich już pięć punktów.

Ciekawie w 26. kolejce powinno być również w niedzielę, zwłaszcza w Gdańsku, gdzie Lechia podejmie broniącą tytułu Legię. Oba zespoły są sąsiadami w tabeli. Piłkarze z Gdańska o jeden punkt wyprzedzają podopiecznych Jacka Magiery.

– Gramy z drużyną, którą gonimy od października. Różnica punktowa cały czas się zmniejszała, teraz jest wreszcie szansa wyprzedzenia Lechii w tabeli – przyznał w piątek Magiera.

Drużyna z Trójmiasta przegrała dwa ostatnie mecze, co kosztowało ją stratę pozycji lidera, a później wicelidera. Oba spotkania (0:1 z Lechem, 1:2 z Ruchem) były wyjazdowe; u siebie Lechia spisuje się znacznie lepiej.

Również w niedzielę rozpędzony pod wodzą Chorwata Nenada Bjelicy wicelider Lech podejmie ostatniego w tabeli Górnika Łęczna. “Kolejorz” imponuje w tym roku skutecznością. W pięciu meczach ligowych strzelił 14 goli, tracąc zaledwie jednego. Wygrał w tym czasie wszystkie spotkania, a oprócz tego w półfinale Pucharu Polski (3:0 z Pogonią Szczecin).

W innym niedzielnym meczu Korona podejmie w Kielcach wspomnianą Cracovię, która w przypadku co najmniej remisu wróci na “bezpieczne” miejsce w tabeli. W rundzie jesiennej “Pasy” pokonały kielecki zespół u siebie aż 6:0.

Obecna kolejka kończy się w niedzielę z uwagi na rozpoczynające się dzień później zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczem z Czarnogórą (26 marca w Podgoricy) w eliminacjach mistrzostw świata 2018.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*