Ekstraklasa piłkarska – po walkowerze w Poznaniu Legia mistrzem

Mecz Lecha z Legią został przerwany w 77 minucie gry fot.Facebook

Piłkarze Legii Warszawa są już oficjalnie mistrzami Polski. Obradująca w trybie pilnym Komisja Ligi Ekstraklasy SA przyznała im walkower za niedokończone spotkanie z Lechem w Poznaniu. W momencie przerwania meczu goście prowadzili 2:0.

„Obradująca w trybie pilnym Komisja Ligi podjęła decyzję o weryfikacji wyniku meczu 37. kolejki Lech Poznań – Legia Warszawa jako walkower na korzyść drużyny gości. Decyzja taka została podjęta z powodu przerwania meczu na skutek zachowania kibiców drużyny gospodarzy. W związku z deklaracją Lecha Poznań, że nie będzie składać odwołania od tej decyzji, rozstrzygnięcie meczu i decyzja o przyznaniu trzech punktów Legii Warszawa staje się wykonalna” – poinformowała w niedzielny wieczór prowadząca rozgrywki najwyższej klasy Ekstraklasa SA.

„Na skutek tej decyzji Legia ma 70 punktów i zapewniony tytuł mistrza Polski. Lech ma 60 punktów i trzecie miejsce na podium” – dodano.

W 77. minucie sędzia Daniel Stefański przerwał mecz z powodu rac rzucanych przez poznańskich kibiców na murawę. Kilka minut później kilkudziesięciu fanów „Kolejorza” wbiegło na boisko. W tym momencie na murawie pojawili się policjanci, którzy zaczęli zaprowadzać porządek.

Po zejściu z boiska piłkarze i działacze Legii zaczęli świętować w szatni zdobycie mistrzostwa kraju. Przyznanie im walkowera 3:0 przez Komisję Ligi było bowiem praktycznie formalnością.

Do wywalczenia tytułu legionistom wystarczył już remis w Poznaniu, bez oglądania się na wynik spotkania wicelidera Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock.

Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota wygrali z „Nafciarzami” 2:1, choć przegrywali 0:1 po golu gwinejskiego piłkarza hiszpańskiego pochodzenia Jose Kante. Jeszcze przed przerwą wyrównał Chorwat Ivan Runje, a zwycięstwo gospodarzom zapewnił Irlandczyk Cillian Sheridan. Wcześniej, przy stanie 1:1, arbiter po wideoweryfikacji nie uznał drugiego gola Kante.

Legia zakończyła rozgrywki z dorobkiem 70 punktów. Jagiellonia uzbierała 67 i po raz drugi z rzędu wywalczyła wicemistrzostwo kraju, wyrównując swoje najlepsze osiągnięcie w historii.

Piłkarze Jagiellonii odebrali srebrne medale na swoim stadionie, chwilę po meczu z zespołem z Płocka.

„Cel udało się zrealizować, ale nie oszukujmy się – pod koniec meczu i po jego zakończeniu sprawdzaliśmy wynik z Poznania. Jeśli chodzi o mnie osobiście, to jest to bardzo duży sukces, ale z drugiej strony nie ukrywam, że odczuwam niedosyt, bo niewiele zabrakło” – przyznał trener Mamrot.

Bardzo słabo spisał się w sezonie finałowym Lech (60 pkt). Poznański zespół był najlepszy w rundzie zasadniczej (po 30 kolejkach), ale w decydującej części rozgrywek odniósł tylko jedno zwycięstwo w siedmiu meczach, na dodatek przegrał wszystkie cztery spotkania u siebie.

Czwarte miejsce, oznaczające w tym sezonie grę w kwalifikacjach Ligi Europejskiej, zajął Górnik. Zabrzanie w niedzielę pokonali u siebie Wisłę Kraków 2:0 po golach Szymona Matuszka i Hiszpana Igora Angulo. Ten drugi z dorobkiem 23 goli zajął drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Najlepszy okazał się jego rodak, napastnik Wisły Kraków Carlitos (24), choć w niedzielę nie poprawił swojego dorobku.

Będący beniaminkiem Górnik wywalczył 60 punktów, Wisła Płock – 57, a jej imienniczka z Krakowa 55.

Siódme miejsce zajęło Zagłębie Lubin – 52 pkt, które w ostatniej kolejce po dwóch bramkach Patryka Tuszyńskiego pokonało na wyjeździe 2:0 ósmą Koronę Kielce – 49 pkt.

W sobotę zakończyła się rywalizacja na dole tabeli. Drugim spadkowiczem został zespół Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, który przegrał na wyjeździe z Piastem 0:4. Gliwiczanie dzięki temu zachowali ligowy byt, zajmując ostatecznie 14. miejsce.

Już wcześniej szansę utrzymania w ekstraklasie straciła Sandecja Nowy Sącz.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*