Ekstraklasa piłkarska – Legia znów lepsza od Cracovii

Legia fot.Facebook

Legia zapewniła sobie zwycięstwo w Krakowie na siedem minut przed końcem spotkania fot.Facebook

Legia Warszawa po raz drugi w tym sezonie pokonała Cracovię, tym razem 2:1 na wyjeździe w meczu 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. W tabeli wyprzedza o punkt zespół Piasta, który dzień wcześniej wygrał w Gliwicach z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:2.

Jesienią legioniści pokonali u siebie „Pasy” 3:1, a w roli szkoleniowca gospodarzy zadebiutował wówczas Stanisław Czerczesow. W rundzie wiosennej rosyjski trener znów znalazł sposób na Cracovię.

Spotkanie w Krakowie ułożyło się dla Legii znakomicie – prowadziła od trzeciej minuty po bramce Brazylijczyka Guilherme. Gospodarze, zajmujący trzecie miejsce w tabeli, odpowiedzieli już pięć minut później, gdy wyrównującego gola strzelił głową Erik Jendrisek (12. gol Słowaka w sezonie).

Po przerwie krakowski zespół miał kilka szans, m.in. dwukrotnie Jendrisek, ale dobrze w bramce gości spisywał się Arkadiusz Malarz. Decydujący głos należał do Legii. W 83. minucie szwajcarski piłkarz serbskiego pochodzenia Aleksandar Prijovic wykorzystał poważny błąd rywali i ustalił wynik spotkania.

W piątym kolejnym meczu bramki dla Legii nie zdobył lider klasyfikacji strzelców ekstraklasy, reprezentant Węgier Nemanja Nikolic (23 gole), ale dla kibiców tego klubu zapewne najważniejsze jest, że po jednym dniu zespół Czerczesowa wrócił na pierwsze miejsce w tabeli. Ma 55 punktów, a Piast 54.

Gliwiczanie dzień wcześniej po bardzo emocjonującym meczu pokonali Podbeskidzie 3:2. Do 80. minuty gospodarze przegrywali 1:2, ale najpierw Josip Barisic zdobył bramkę wyrównującą (gol Chorwata w trzecim meczu z rzędu), a dziesięć minut później reprezentant Czech Kamil Vacek popisał się skuteczną dobitką po własnym rzucie karnym.

W innym piątkowym meczu – z udziałem dwóch drużyn walczących o utrzymanie – Korona Kielce zremisowała u siebie ze Śląskiem Wrocław 2:2, choć do 73. minuty przegrywała 0:2 (Tomasz Hołota i Gruzin Lasza Dwali). W końcówce dwa trafienia dla gospodarzy zaliczył Ariam Cabrera. Hiszpan w obecnym sezonie strzelił 12 goli, z czego aż osiem w tym roku.

Na ławce trenerskiej czternastego Śląska zadebiutował Mariusz Rumak, który zastąpił kilka dni wcześniej Romualda Szukiełowicza.

W sobotę, oprócz meczu Cracovii z Legią, odbyły się także spotkania w Białymstoku i Chorzowie. Jagiellonia wygrała z Górnikiem Łęczna 1:0 po efektownym golu Estończyka Konstantina Vassiljeva w 84. minucie.

Cztery bramki, w tym dwie wyjątkowej urody, oglądali kibice w Chorzowie, gdzie Ruch przegrał z Lechem Poznań 1:3.

Pod koniec pierwszej połowy pięknym strzałem zza pola karnego popisał się pomocnik gości Maciej Gajos. Na 2:0 dla Lecha podwyższył w 63. minucie Szwajcar serbskiego pochodzenia Darko Jevtic. Niedługo później kontaktową bramkę zdobył Mariusz Stępiński (jak pokazały telewizyjne powtórki, wcześniej piłka odbiła się od jego ręki). To trzynasta w sezonie bramka byłego napastnika m.in. Widzewa Łódź i Wisły Kraków.

Ostatnie słowo należało jednak do „Kolejorza”. W 71. minucie drugą bramkę tego dnia zdobył Jevtic. Były zawodnik FC Basel trafił efektownie z około 20 metrów.

W tabeli broniący tytułu mistrza Polski Lech zajmuje piąte miejsce z dorobkiem 40 punktów, chorzowianie są na siódmej pozycji (37).

Na niedzielę zaplanowano mecze KGHM Zagłębia Lubin z Pogonią Szczecin oraz ostatniego w tabeli Górnika Zabrze z Lechią Gdańsk. Obecną serię gier zakończy poniedziałkowe starcie Termaliki Bruk-Bet Nieciecza z przedostatnią Wisłą Kraków.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*