Ekstraklasa piłkarska – Lechia liderem, fatalna seria Ruchu

Lechia Gdańsk pokonując Zagłębie Lubin została przynajmniej do niedzieli liderem ekstraklasy fot.Facebook

Lechia Gdańsk pokonując Zagłębie Lubin została przynajmniej do niedzieli liderem ekstraklasy fot.Facebook

Piłkarze Lechii Gdańsk pokonali w 12. kolejce na wyjeździe KGHM Zagłębie Lubin 2:1 i przynajmniej do niedzieli zostali liderem ekstraklasy. Czwartą ligową porażkę z rzędu poniósł Ruch Chorzów, a dzień wcześniej trzy punkty straciła w Szczecinie Legia Warszawa.

Piłkarze wrócili na ligowe boiska po przerwie na mecze reprezentacji. Pauza przydała się między innymi Lechii. Gdańszczanie dwa tygodnie temu przegrali na Łazienkowskiej z Legią aż 0:3, ale w sobotę zdobyli trzy punkty z mocnym rywalem w Lubinie.

Już do przerwy podopieczni Piotra Nowaka prowadzili 2:0 po golach Rafała Janickiego i Grzegorza Kuświka. Na początku drugiej połowy kontaktową bramkę dla Zagłębia zdobył Czech Martin Nespor, ale na więcej gospodarzy nie było stać. Na dodatek kończyli mecz w dziesiątkę, po drugiej żółtej kartce w 86. minucie dla Jakuba Tosika. To druga porażka lubinian w obecnym sezonie i druga na swoim stadionie.

Obecnie Lechia ma 25 punktów, dzięki czemu objęła prowadzenie w tabeli (Zagłębie jest czwarte, 20 pkt). Na drugie miejsce spadła Jagiellonia Białystok, a na trzecie Bruk-Bet Termalica Nieciecza (obie po 23 pkt), ale te zespoły zagrają ze sobą w niedzielę o godz. 15.30.

Nie wiedzie się Ruchowi. Chorzowianie ponieśli czwartą porażkę z rzędu w ekstraklasie, a łącznie piątą, licząc Puchar Polski. Trzy ostatnie mecze przegrali po 1:2. Tym razem ulegli w takim stosunku w „małych derbach Śląska” Piastowi w Gliwicach, tracąc decydującego gola w 86. minucie po uderzeniu Serba Aleksandra Sedlara.

„Był to typowy derbowy mecz, w którym zawsze jest mnóstwo walki o środek boiska” – przyznał trener Piasta Radoslav Latal.

Porażka zepchnęła Ruch do grupy spadkowej – zajmuje 15. miejsce z dorobkiem jedenastu punktów.

Mniej emocji było w pierwszym sobotnim meczu, w którym Górnik Łęczna zremisował u siebie bezbramkowo z Arką Gdynia.

„Jaka pogoda taka gra. Chcieliśmy oczywiście ten mecz wygrać, a cieszę się jedynie z tego, że nie straciliśmy bramki” – przyznał szkoleniowiec gospodarzy Andrzej Rybarski.

Piątą ligową porażkę w sezonie poniosła Legia. Mistrzowie Polski, prowadzeni od niedawna przez Jacka Magierę, ulegli w piątek w Szczecinie Pogoni 2:3. Gościom nie pomogła dobra postawa Miroslava Radovica, który zdobył dwie bramki. Dwa trafienia zaliczył również napastnik Pogoni Adam Frączczak, a jedno były reprezentant Polski Rafał Murawski, obchodzący kilka dni wcześniej 35. urodziny.

Tego samego dnia Cracovia pokonała Wisłę Płock 1:0 po skutecznej „dobitce” Jakuba Wójcickiego w 55. minucie. W pierwszej połowie rzutu karnego – po raz drugi w tym sezonie – nie wykorzystał pomocnik Wisły Dominik Furman.

Bardzo ciekawie powinno być w niedzielę. Tego dnia dojdzie do wspomnianego spotkania Jagiellonii na wyjeździe z Bruk-Betem Termalicą. Drużyny z Białegostoku i Niecieczy przed 12. kolejką otwierały tabelę z dorobkiem 23 punktów. Do niedzielnego starcia przystąpią po, odpowiednio, pięciu oraz sześciu spotkaniach bez porażki.

Z kolei w Poznaniu klasyk – Lech podejmie ostatnią w tabeli, ale spisującą się coraz lepiej Wisłę Kraków. Podopieczni Dariusza Wdowczyka, głównie dzięki skuteczności w ostatnich sekundach meczów, w trzech poprzednich ligowych występach wzbogacili się o siedem punktów; awansowali również do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Obecną serię gier zakończy poniedziałkowy mecz słabo spisujących się ostatnio Korony Kielce ze Śląskiem Wrocław.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*