Ekstraklasa piłkarska – kanonada w Zabrzu, przebudzenie Zawiszy

fot.Andrzej Grygiel/EPA

Śląsk dwukrotnie w Zabrzu obejmował prowadzenie fot.Andrzej Grygiel/EPA

Aż sześć goli zobaczyli kibice w Zabrzu, a Górnik zremisował ze Śląskiem Wrocław 3:3 w najciekawszym dotychczas meczu 22. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Z walki o utrzymanie nie rezygnuje zamykający tabelę Zawisza Bydgoszcz, który pokonał Piasta Gliwice 2:0.

Strzelecki festiwal na wciąż modernizowanym zabrzańskim obiekcie otworzył już w czwartej minucie Słowak Roman Gergel i gospodarze wygrywali 1:0. Później dwukrotnie na prowadzenie (2:1 i 3:2) wyszedł Śląsk, m.in. po 12. w sezonie trafieniu Portugalczyka Flavio Paixao, dzięki czemu został samodzielnych liderem klasyfikacji strzelców.

Ostatecznie jednak skończyło się remisem, a punkt Górnikowi uratował Mariusz Magiera wykorzystując rzut karny w 85. minucie.

– Wędrowaliśmy z nieba do piekła i skończyliśmy w czyśćcu – podsumował krótko trener zabrzan Józef Dankowski.

Zabrzanie w trzech wiosennych występach zgromadzili pięć punktów, choć trzy przywieźli z jedynego do tej pory wyjazdu. Natomiast zespół trenera Tadeusza Pawłowskiego pozostaje bez zwycięstwa i w tabeli jest czwarty, z takim samym dorobkiem jak Lech Poznań i stratą punktu do Jagiellonii Białystok oraz dwóch do Legii Warszawa.

Drużyna z Poznania w piątek nie wykorzystała okazji, by choć zrównać się punktami z liderem, gdyż zremisowała na wyjeździe z Cracovią 0:0. Poznaniacy punktują głównie przed własną publicznością – w 11 spotkaniach na obcych stadionach wywalczyli 13 z 37 punktów i wygrali tylko dwukrotnie.

W niedzielę Legia zagra z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a Jagiellonia podejmie Koronę Kielce. Strata punktów przez gospodarzy w obu przypadkach zostałaby uznana za niespodziankę.

Z walki o utrzymanie nie rezygnuje bydgoski Zawisza. Po dwóch bezbramkowych remisach w pierwszych tegorocznych występach, w sobotę piłkarze prowadzeni przez Mariusza Rumaka ograli na własnym stadionie Piasta Gliwice 2:0. Gole w drugiej połowie strzelili pozyskany zimą Rumun Cornel Predescu i Portugalczyk Mica. To pierwsze zwycięstwo ostatniej drużyny tabeli od 20 października. Piast z kolei doznał trzeciej z rzędu porażki w roli gości.

– Cieszę się, że mój zespół zagrał trzecie spotkanie bez straty bramki. Udało się nam stworzyć swoje sytuacje, dwie wykorzystaliśmy. Na pewno da nam to mocnego kopa do przodu – zaznaczył Rumak.

Mimo zdobycia trzech punktów bydgoszczanie zamykają tabelę. Mają 14 pkt i tracą siedem do bezpośrednio wyprzedzającego go Ruchu Chorzów, który w piątek zremisował z Lechią Gdańsk 1:1. Bramki padły z rzutów karnych, a wykorzystali je Filip Starzyński dla „Niebieskich” i Austriak Kevin Friesenbichler dla niepokonanej w tym roku ekipy trenera Jerzego Brzęczka.

Słabo na wiosnę spisuje się krakowska Wisła. „Biała Gwiazda” w sobotę przegrała w Bełchatowie z PGE GKS 1:3 i jej dorobek po trzech meczach to ledwie jeden punkt. Dwa gole dla gospodarzy zdobył Arkadiusz Piech. To jego trzecie i czwarte trafienie w tym roku po transferze z Legii Warszawa. Przyjezdni kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Macieja Sadloka.

Kolejkę zakończy w poniedziałek pojedynek Pogoni Szczecin z Górnikiem Łęczna.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*