Ekstraklasa piłkarska – Jagiellonia odzyskała fotel lidera

Jagiellonia fot.Facebook

Jagiellonia wymęczyła zwycięstwo nad Termaliką i wciąż jest liderem piłkarskiej ekstraklasy fot.Facebook

Jagiellonia Białystok pokonała u siebie Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 1:0 i powróciła na pierwsze miejsce w tabeli. Takim samym wynikiem zakończyło się inne niedzielne spotkanie 27. kolejki Lechii Gdańsk z KGHM Zagłębiem Lubin.

O zwycięstwie Jagielloni zadecydował gol Cilliana Sheridana w 79. minucie z rzutu karnego. To pierwsza bramka w polskiej ekstraklasie Irlandczyka, który zimą przeniósł się do Białegostoku z Omonii Nikozja.

Oblicza zespołu z Niecieczy nie odmienił Marcin Węglewski, który zastąpił na stanowisku trenera Czesława Michniewicza – dotychczas był jego asystentem. Był to siódmy mecz z rzędu bez zwycięstwa Termaliki.

– Oglądałem wczoraj mecz Manchester United – West Bromwich Albion (0:0) i widziałem jak to wygląda, że taki klasowy zespół nie potrafi sobie poradzić z głęboką grą defensywną – powiedział natomiast trener Jagielloni Michał Probierz.

Takim samym wynikiem zakończyło się drugie niedzielne spotkanie. Lechia pokonała przed własną publicznością Bruk-Bet Termalicę 1:0 po bramce strzelonej głową w 27. minucie przez Marco Paixao. To był jego 10. gol w ekstraklasie i zrównał się w klasyfikacji strzelców z bratem Flavio.

Tym samym podopieczni Piotra Nowaka wygrali pierwszy mecz po trzech porażkach. Z kolei zespół Zagłębia w pięciu ostatnich meczach zdobył tylko punkt i z 38 punktami zajmuje piąte miejsce w tabeli. Do Lechii „Miedziowi” tracą już 11. 49 punktów ma również Lech Poznań, który w piątek bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Wisłą Kraków.

„Kolejorz” rozpoczął 2017 rok od imponującej serii zwycięstw, ale w poprzedniej kolejce zremisował u siebie z ostatnim Górnikiem Łęczna 0:0, a teraz nie zdołał strzelić gola w Krakowie. Na pocieszeniem poznaniakom pozostaje fakt, że w tym roku – licząc wszystkie rozgrywki – stracili tylko jedną bramkę. Poza tym Lech jest bardzo blisko awansu do finału Pucharu Polski (3:0 w pierwszym meczu z Pogonią).

Z 52 punktami prowadzi Jagiellonia, która ma „oczko” więcej od Legii. Ta z kolei w sobotę pokonała przy Łazienkowskiej Pogoń Szczecin 2:0. Losy meczu rozstrzygnęły się w drugiej połowie. Pół godziny przed końcem spotkania goście nie wykorzystali znakomitej sytuacji, Legia szybko przeprowadziła kontratak, zakończony celnym strzałem z bliska Michała Kucharczyka. Ten sam zawodnik był bohaterem stołecznej ekipy w poprzedniej kolejce, gdy strzelił oba gole w wyjazdowym spotkaniu z Lechią Gdańsk (2:1).

W 77. minucie wynik starcia z Pogonią ustalił strzałem zza pola karnego Belg Vadis Odjidja-Ofoe. To czwarte zwycięstwo z rzędu podopiecznych Jacka Magiery.

Sobotnie spotkanie w Warszawie prowadził, w ramach wymiany sędziowskiej między federacjami, Szwajcar Adrien Jaccottet.

W ekipie Pogoni wystąpił Bułgar Spas Delew, którego dwa gole zapewniły niedawno zwycięstwo Bułgarii nad Holendrami 2:0 w meczu eliminacji mistrzostw świata 2018.

Zwycięstwo w 27. kolejce odniósł Górnik. Zamykająca tabelę ekipa z Łęcznej pokonała na wyjeździe Arkę Gdynia 4:2, prowadząc do 73. minuty już 3:0. Zespół Smudy pozostał na ostatnim miejscu (26 pkt), ale do czternastego Piasta (gra w poniedziałek) traci już tylko dwa punkty.

W innym sobotnim spotkaniu mająca spore problemy kadrowe Cracovia przegrała na wyjeździe z Wisłą Płock 1:4. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Mateusz Piątkowski, ale ozdobą meczu był jedyny gol gości, uzyskany po strzale z dystansu w 11. minucie przez Sebastiana Stebleckiego.

„Pasy” nie wygrały szóstego meczu z rzędu i pozostały na przedostatnim miejscu z dorobkiem 27 punktów. Na dodatek mają trudny terminarz. W sezonie zasadniczym zagrają jeszcze m.in. na wyjeździe z Jagiellonią i u siebie z Legią.

27. serię ekstraklasy rozpoczął piątkowy mecz we Wrocławiu, gdzie Śląsk bez kłopotów pokonał Koronę 3:0. Kielczanie spisują się dobrze na swoim boisku, ale na wyjazdach mają w tym sezonie ogromne problemy. To była ich jedenasta porażka w 14 meczach na obcym stadionie.

Kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie Ruchu Chorzów z Piastem Gliwice. „Niebiescy” nie przegrali pięciu ostatnich meczów (cztery zwycięstwa). Dzięki tej serii mają 29 punktów – jeden więcej od Piasta.

1. Jagiellonia Białystok   27  51-28  52 
2. Legia Warszawa          27  54-28  51 
3. Lech Poznań             27  43-20  49 
4. Lechia Gdańsk           27  42-32  49 
5. KGHM Zagłębie Lubin     27  33-30  38 
6. Wisła Kraków            27  40-41  38 
7. Termalica Nieciecza     27  27-35  36 
8. Wisła Płock             27  38-38  35 
9. Korona Kielce           27  38-54  35 
10. Pogoń Szczecin         27  37-37  33 
11. Śląsk Wrocław          27  31-41  32 
12. Arka Gdynia            27  34-42  30 
13. Ruch Chorzów           26  36-40  29 
14. Piast Gliwice          26  30-46  28 
15. Cracovia Kraków        27  36-41  27 
16. Górnik Łęczna          27  29-46  26

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*