Czesław Lang: doczekaliśmy złotych lat polskiego kolarstwa

Polskie kolarstwo to już nie tylko Michał Kwiatkowski fot.Bas Czerwinski/EPA

Polskie kolarstwo to już nie tylko Michał Kwiatkowski fot.Bas Czerwinski/EPA

Dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang jest pod wrażeniem jazdy mistrza świata Michała Kwiatkowskiego i Macieja Paterskiego w niedzielnym wyścigu Amstel Gold Race. – Doczekaliśmy złotych lat polskiego kolarstwa – powiedział.

– Kwiatkowski kolejny raz pokazał, że szybko potrafi wyciągać wnioski. Przed rokiem w Amstel Gold Race został pod górę i nie stanął na podium. W niedzielę, widząc że na ostatnim podjeździe nie utrzymuje koła atakującemu Gilbertowi, lekko odpuścił, złapał oddech. Poczekał na jadących z tyłu, ryzykując wszystko. Zebrała się grupka, dogoniła prowadzących i doszło do finiszu. Polak pojechał taktycznie tak jak tylko można sobie wymarzyć, finiszował jak najlepszy sprinter – ocenił Lang.

Wicemistrz olimpijski z Moskwy (1980) zauważył, że od początku sezonu polscy kolarze są bardzo aktywni i dotyczy to nie tylko mistrza świata. – Oprócz niego jest cała plejada zawodników, którzy – moim zdaniem – będą nam jeszcze przysparzać wiele radości. Przede wszystkim znakomicie spisuje się Maciej Paterski z CCC Sprandi Polkowice, dziewiąty w Amstel Gold Race. A przecież jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia było, żeby polska grupa wystartowała w tak prestiżowym wyścigu – zaznaczył.

Były znakomity kolarz nie ukrywa satysfakcji z tych sukcesów. Wiąże je także z rozwojem imprez kolarskich w kraju, których jest dyrektorem. – Dwadzieścia lat temu, kiedy organizowaliśmy Tour de Pologne w nowej formule, kolarstwo w Polsce było zepchnięte na dalszy plan. Pamiętaliśmy piękne czasy Wyścigu Pokoju i sukcesy Szurkowskiego, Szozdy, Mytnika, ale potem, gdy światy zawodowy i amatorski połączyły się w tej dyscyplinie, zostaliśmy daleko z tyłu. Nie mieliśmy wyścigów dla profesjonalistów, struktury, która pozwoliłaby szkolić zawodników, kluby nie były tak dofinansowane jak grupy na zachodzie. Goniliśmy ten peleton, a napędzająca lokomotywą był Tour de Pologne. Dzięki pokazywaniu w nim najlepszych zawodowców młodzież garnęła się do kolarstwa, a kluby powoli znajdowały sponsorów. Po tych dwudziestu kilku latach widzimy, że kolarstwo odzyskuje swoją pozycję i popularność. Mamy Michała Kwiatkowskiego i Rafała Majkę, całe pokolenie świetnych, młodych zawodników – skomentował.

Podkreślił przy tym jeszcze jedną pozytywną zmianę – fakt, że Polacy zaczęli dbać o siebie, o zdrowie i kondycję fizyczną. Wiele osób zaczęło biegać, jeździć na rowerach. – Dla kolarstwa nastały złote czasy nie tylko pod względem sportowym, bo w ślad za wynikami rośnie popularność dyscypliny – zauważył.

W środę w Warszawie odbyła się prezentacja cyklu zawodów dla amatorów Skandia Maraton Lang Team na rowerach górskich. Zainaugurują je wyścigi na warszawskim Wilanowie (25 kwietnia), a kolejne imprezy odbędą się w Krakowie (16 maja), Rzeszowie (30 maja), Gdańsku (13 czerwca), Krokowej (4 lipca), Dąbrowie Górniczej (19 września) i Kwidzynie (3 października).

– Stale rośnie liczba uczestników tego organizowanego przez nas od dziewięciu lat cyklu, także innych imprez dla amatorów. W zeszłym roku najmłodszy ze startujących miał trzy lata, podczas gdy najstarszy osiemdziesiąt kilka. Dystanse dobrane są dla każdego, od kilkukilometrowych przejażdżek rodzinnych po najdłuższe trasy, gdzie można rywalizować z najlepszymi. W tym roku taki wyścig w Wilanowie będzie drugą eliminacją dla zawodników kadry narodowej przed mistrzostwami Europy. Sukcesy Kwiatkowskiego, Majki i innych jeszcze zwiększają zainteresowanie amatorów takimi imprezami – podkreślił Lang.

6 maja odbędzie się w Warszawie prezentacja wyścigu dla zawodowców – Tour de Pologne. Jego dyrektor robi wszystko, by wystartował w nim aktualny mistrz świata Michał Kwiatkowski. „Nie muszę tłumaczyć, jak bardzo mi na tym zależy. Byłoby to także w jego interesie. Jest przecież bardzo związany z Polską. Pamiętamy jego gest po zdobyciu mistrzostwa świata, gdy całował godło narodowe. Z pewnością chciałby pokazać się przed swoimi kibicami. Wszystko zależy jednak od jego formy i tego, jak się ułoży sezon” – przyznał.

Kwiatkowskiego i innych polskich kolarzy czekają w najbliższym czasie dwa kolejne klasyki zaliczane do rankingu UCI – w środę Strzała Walońska i w niedzielę Liege-Bastogne-Liege. Jakie szanse ma w nich mistrz świata?

– W ostatnich latach Michał przygotowuje się szczególnie do kwietniowego tryptyku. W ubiegłym roku był piąty w Amstel Gold Race i stał na podium pozostałych. W tym roku ten pierwszy już wygrał w wielkim stylu i myślę, że stać go na powtórzenie sukcesu. Kwiatkowski to naprawdę nieprzeciętny człowiek i nietuzikowy kolarz. W dwóch kolejnych wyścigach może zaprocentować doświadczenie, które już zdobył. Uskrzydliło go zwycięstwo, no i ma świetną drużynę, która potrafi popracować na lidera. On sam jest mądrym taktykiem, który wie, jak się poruszać w peletonie. Z przyjemnością patrzę, jak się w nim ustawia, opracuje całą strategię, co pokazał w trakcie ubiegłorocznych mistrzostw świata, gdy na zjeździe zaskoczył wszystkich rywali – zakończył Lang.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*