Biegler: próbowaliśmy wszystkiego (opinie)

fot.Jacek Bednarczyk/EPA

Michael Biegler: próbowaliśmy wszystkiego, aby odwrócić obraz gry fot.Jacek Bednarczyk/EPA

Po meczu ME piłkarzy ręcznych Polska – Norwegia powiedzieli:

Michael Biegler (trener Polaków): „Problemem okazała się dziś nasza obrona. Drużyna nie potrafiła odnaleźć właściwego rytmu gry, popełnialiśmy błędy w ustawieniu. Zwłaszcza w pierwszej połowie spóźnialiśmy się przy blokowaniu przeciwników. Norwegowie zaprezentowali świetną technikę, przy wielu rzutach nasza obrona i bramkarz byli bez szans. Mogę zapewnić, że próbowaliśmy wszystkiego, aby odwrócić obraz gry. W drugiej części gry mieliśmy fantastyczne wsparcie od publiczności, niestety nawet to nie pomogło. Mamy jeszcze dwa mecze do rozegrania i nadal pozostajemy w grze.

– Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, przeciwko nam zagrała drużyna, która w pierwszej fazie turnieju też zgromadziła cztery punkty. Nie udało się nam grać tak ciasno, agresywnie w środku obrony, jak bym sobie tego życzył. Potrzebowaliśmy w defensywie aktywnych skrzydłowych, a to nie zafunkcjonowało. Mieliśmy dziś dwóch zawodników bardzo dobrze rzucających Karola Bieleckiego i Michała Jureckiego, ale kilka innych punktów nie funkcjonowało. Gdy do końca było 20 minut i mieliśmy stratę dwóch goli, powinniśmy bardziej cierpliwie atakować. Nie trzeba było w krótkim odstępie czasu odrabiać tej straty. Cały czas pracujemy nad tym, aby Bartosz Jurecki wrócił do nas. Mamy wspaniały sztab medyczny, a zawodnik chce jak najszybciej zagrać. Ta kontuzja nie wygląda tak źle, jak się wydało wcześniej, ale potrzebny jest czas. Jeśli będzie wszystko dobrze, to zobaczymy go jeszcze w tym turnieju”.

Christian Berge (trener Norwegów): „To był twardy, wyrównany mecz. Obie drużyny przez cały czas były blisko, jeżeli chodzi o wynik. Przez pierwszy kwadrans gry goniliśmy wynik, wierzyliśmy jednak, że uda się nam wyjść na prowadzenie i tak się stało. Uważam, że rozegraliśmy świetne spotkanie. Jestem bardzo dumny z mojej drużyny”.

Sławomir Szmal (bramkarz reprezentacji Polski): „Drużyna Norwegii w niczym nas nie zaskoczyła. Grali z nami tak samo, jak w meczach, które widzieliśmy na wideo. Wychodziło im w 100 procentach, to, co wcześniej. Nie szukamy usprawiedliwień. Na pewno na minus zagraliśmy w bramce. Czasami też zbytnio ponosiło nas emocje, zamiast grać z głową. Przed nami dwa trudne mecze. Wszystko się może zdarzyć. Nasz zespół ma dwa oblicza. Mam nadzieję, że takiego meczu już nie powtórzymy”.

Karol Bielecki (zawodnik reprezentacji Polski): „Porażka zawsze się może zdarzyć, ale nie w takim stylu. Zagraliśmy słabo, za miękko i oddaliśmy Norwegom cenne dwa punkty. Być może myśleliśmy, że samo się wygra, ale niestety samo się nie wygrało. Błędów było za dużo, i w obronie i w ataku, i w kontrataku. Norwegom pozwalaliśmy na zbyt dużo. Oni to tylko wykorzystali. Chyba najlepiej, jeśli każdy z nas zrobi po tym meczu rachunek sumienia, bo każdy wie jak zagrał”.

Michał Szyba (zawodnik reprezentacji Polski): „W pierwszej połowie za bardzo daliśmy się rozpędzić rywalowi. Świetnie rzucali rozgrywający Norwegii. Zabrakło w obronie wyjścia do rywala. Potem ciężko było przeszkodzić przeciwnikowi w jego świetnej grze. Próbowaliśmy bronić blokiem, mijali go, wychodziliśmy do przodu, to mijali nas jeden na jeden. Zaprezentowali dziś bardzo wysoki piłki ręcznej. Na ciężkim turniejem każdy dzień wolnego, to coś pozytywnego, a nie negatywnego. Karol Bielecki, Piotr Grabarczyk czy Michał Jurecki spędzają na boisku bardzo dużo czasu i każda godzina jest na wagę złota, aby podleczyć minimalne urazy. Poza tym dwa dni temu graliśmy na treningu gierkę, więc ten rytm meczowy został zachowany. Jeśli jednak jest prawdą, że to wpłynęło jakoś na nas, to na szczęście z Białorusią gramy już pojutrze”.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*