Arsenal pokonał sensacyjnego lidera

fot.Gerry Penny/EPA

Arsenal wygrał z Leicester City po bramce w doliczonym czasie Danny Welbecka fot.Gerry Penny/EPA

Piłkarze Arsenalu Londyn pokonali u siebie prowadzący w tabeli Leicester City 2:1 w hicie 26. kolejki angielskiej ekstraklasy. Zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Danny Welbeck. Ważne zwycięstwo nad Manchesterem City odniósł Tottenham Hotspur (2:1).

Spotkanie na stadionie Arsenalu od początku toczone było w szybkim tempie. Po pierwszej połowie prowadzili goście. Tuż przed przerwą arbiter dopatrzył się faulu w polu karnym na Jamiem Vardym, a „jedenastkę” wykorzystał sam poszkodowany. To 19. bramka w tym sezonie aktualnego lidera klasyfikacji strzelców.

Przełomowa okazała się 54. minuta. Wtedy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył obrońca „Lisów” Danny Simpson. Chwilę później, chcąc wzmocnić osłabioną defensywę, trener Claudio Ranieri wprowadził na boisko Marcina Wasilewskiego.

Na tę sytuację zareagował również Arsene Wenger. Szkoleniowiec Arsenalu postanowił zwiększyć siłę ofensywną i do gry desygnował Theo Walcotta. Była to świetna decyzja, bo 26-letni napastnik w 71. minucie zdobył wyrównującego gola.

Wenger intuicją popisał się raz jeszcze. W końcówce zmienił Alexa Oxlade’a-Chamberlaina na Welbecka, który dał jego drużynie zwycięstwo. Welbeck do siatki trafił po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Niemca Mesuta Oezila. Stały fragment gry był natomiast efektem faulu Wasilewskiego na Nacho Monrealu – Polak został ukarany żółtą kartką.

– Kiedy myślę o tym meczu, jestem bardzo, bardzo wściekły. Międzynarodowy sędzia daje żółte kartki za zwykłe faule. Ale w porządku, to nie ma znaczenia. Walczymy dalej. Na razie nie myślimy o mistrzostwie, tylko o obecnej formie. Jestem dumny z moich piłkarzy – powiedział Ranieri na konferencji prasowej.

Leicester (53 pkt) utrzymał prowadzenie w tabeli. Nad drugim Tottenhamem Hotspur ma dwa punkty przewagi. Arsenal również zgromadził 51 pkt.

Tottenham wygrał na wyjeździe z Manchesterem City 2:1 w meczu drużyn, które przed tą kolejką zajmowały odpowiednio drugie i czwarte miejsce w tabeli. „Koguty” dzięki zwycięstwu wróciły na pozycję wicelidera. Bramki dla gości zdobyli Harry Kane z rzutu karnego oraz Duńczyk Christian Eriksen, który tego dnia obchodził 24. urodziny. Dla „The Citizens” trafił Nigeryjczyk Kelechi Iheanacho.

To drugie z rzędu zwycięstwo Tottenhamu nad tym rywalem. Manchester City przed tygodniem grał z Leicester City i wówczas również przegrał – 1:3.

W trzecim niedzielnym meczu Liverpool rozgromił na wyjeździe zamykającą tabelę Aston Villę 6:0. To najwyższe zwycięstwo „The Reds” pod wodzą niemieckiego szkoleniowca Juergena Kloppa. Jedną z bramek zdobył Daniel Sturridge, który wystąpił w meczu ligowym po raz pierwszy po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.

Liverpool awansował na ósme miejsce z 38 punktami. Aston Villa, która poniosła najwyższą porażkę w Birmingham od 81 lat, ma 16 i do bezpiecznej strefy traci osiem.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*