Andrzej Juskowiak: polscy piłkarze weszli na najwyższą półkę transferową

fot.Julio Munoz/EPA

Grzegorz Krychowiak jest w tej chwili najdroższym polskim piłkarzem fot.Julio Munoz/EPA

Były reprezentant Polski Andrzej Juskowiak przyznał, że polscy piłkarze weszli na najwyższą półkę transferową. Tego lata kluby za duże pieniądze zmienili m.in. Grzegorz Krychowiak, Arkadiusz Milik i Kamil Glik, a to prawdopodobnie nie koniec.

W lipcu i na początku sierpnia nie było praktycznie dnia, żeby nie pojawiała się informacja o dokonanym lub możliwym transferze polskiego piłkarza. W ostatnich tygodniach nowych pracodawców znaleźli m.in. Grzegorz Krychowiak (PSG), Arkadiusz Milik (Napoli), Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg), Kamil Glik (AS Monaco), Karol Linetty (Sampdoria Genua), Maciej Rybus (Olympique Lyon); w środę poinformowano o przejściu Bartosza Kapustki z Cracovii do mistrza Anglii Leicester City. Wkrótce zawodnikiem Napoli może zostać Piotr Zieliński.

Zwracają też uwagę sumy, jakie płacą zagraniczne kluby. Milik kosztował 32 mln euro, Krychowiak – według różnych źródeł – od 26 do 35 mln euro, a Glik prawdopodobnie ok. 11 mln euro.

– Na pewno sumy robią wrażenie, zwłaszcza w przypadku Arka Milika. Do tej pory takie kwoty były w sferze marzeń, jeśli chodzi o polskich piłkarzy. Teraz wszystko się zmieniło. Weszliśmy na najwyższą półkę transferową, co jest efektem przede wszystkich udanych eliminacji mistrzostw Europy i dobrego występu na Euro we Francji. To utwierdziło innych, że warto inwestować w naszych zawodników – powiedział Juskowiak, król strzelców igrzysk olimpijskich w Barcelonie 1992, srebrny medalista tej imprezy.

Który z polskich piłkarzy, jego zdaniem, najszybciej poradzi sobie w nowym klubie?

– Myślę, że Kamil Glik. On szybko wejdzie do podstawowej jedenastki Monaco, powinno procentować jego doświadczenie z reprezentacji i Serie A. Nie ma znaczenia, że zmienił ligę. Glik był – moim zdaniem – najrówniej grającym polskim piłkarzem na Euro 2016. W Monaco będzie zbierać dobre recenzje i będą się nim zachwycać – przyznał Juskowiak, który wspomniał również o Miliku.

– Jako były napastnik chciałbym, żeby wszystko ułożyło się po myśli Arka. Jego kariera przebiega wręcz modelowo. Bramki w juniorskich reprezentacjach Polski, młodzieżowej, teraz dorosłej, systematyczny postęp, transfery do coraz mocniejszych klubów. Okazuje się, że można wychować w Polsce piłkarza, za którego płaci się 32 mln euro. To też sprawia, że nadszedł czas, aby mówić lepiej o naszej myśli szkoleniowej. Mamy Narodowy Model Gry, a polski trener awansował do ćwierćfinału Euro. Idziemy w dobrym kierunku – podkreślił były piłkarz m.in. Sportingu Lizbona, Olympiakosu Pireus i VfL Wolfsburg.

Licznym transferom tego lata towarzyszą czasami rozbieżności związane z kwotami. W przypadku Milika potwierdzono sumę, ale zdarza się, że kluby ich nie ujawniają. Przy wielu dochodzą tzw. zmienne, bonusy (uzależnione od gry w nowym klubie), które w przyszłości mogą znacznie wpłynąć na wysokość zawieranych umów.

Nie do końca wiadomo, ile kosztowali np. Krychowiak czy Kapustka. Ten drugi – według angielskich mediów – 7,5 mln funtów (czyli prawie 9 mln euro), ale niewykluczone, że suma jest niższa.

– Rozbieżności wynikają ze zmiennych, które są wprowadzane np. w przypadkach, gdy kluby nie mogą dogadać się w sprawie wysokości transferu. Wtedy korzystają właśnie z takiej możliwości. Zdarza się, że zmienne mogą być bardzo wysokie. Np. Renato Sanches przeszedł z Benfiki do Bayernu za 35 mln euro, ale suma może wzrosnąć do około 70-80 mln. Dla klubu pozyskującego danego piłkarza to bezpieczne wyjście. Może najpierw zapłacić mniejszą kwotę, a później, gdy zawodnik się sprawdzi, dopłacić bonusy. To bardzo dobre i rozsądne rozwiązanie, zwłaszcza przy wielkich kwotach transferowych, jakie mamy teraz w Europie. Kiedyś kontrakt spisywano na trzech stronach. Obecnie, gdy tych bonusów i uwarunkowań jest tak dużo, umowa wygląda zupełnie inaczej – podsumował Andrzej Juskowiak.

Najważniejsze letnie transfery polskich piłkarzy (stan na 3 sierpnia):

Grzegorz Krychowiak z Sevilli do Paris Saint-Germain
Arkadiusz Milik z Ajaksu Amsterdam do SSC Napoli
Kamil Glik z Torino do AS Monaco
Bartosz Kapustka z Cracovii do Leicester City
Jakub Błaszczykowski z Borussii Dortmund do VfL Wolfsburg 
Maciej Rybus z Tereka Grozny do Olympique Lyon
Karol Linetty z Lecha Poznań do Sampdorii Genua
Bartłomiej Drągowski z Jagiellonii Białystok do Fiorentiny
Ariel Borysiuk z Legii Warszawa do Queens Park Rangers
Przemysław Tytoń z VfB Stuttgart do Deportivo La Coruna

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*