Alvarez wygrał rewanż z Gołowkinem i odebrał mu pasy mistrza świata

Gienadij Gołowkin przegrał z Saulem Alvarezem pierwszą swoją walkę na zawodowych ringach fot.Facebook

Meksykanin Saul „Canelo” Alvarez wygrał walkę rewanżową z Gienadijem Gołowkinem i odebrał Kazachowi pasy bokserskiego mistrza świata federacji WBA i WBC w kategorii średniej. Pojedynek odbył się na gali w Las Vegas.

Werdykt sędziów nie był jednomyślny, dwóch punktowało 115:113 na korzyść Alvareza, a jeden ocenił potyczkę jako remisową (114:114).

Gołowkin zadał więcej ciosów – 879 (234 skutecznych) od rywala (622/202), częściej używał lewego prostego (118-59), ale mocniejszych uderzeń więcej wyprowadził Alvarez (143-116).

„To była bardzo wyrównana walka. Szukałem nokautu, ale ciężko o niego w starciu z tak świetnym wojownikiem. Najważniejsze, że zwyciężyłem” – stwierdził Alvarez. Z kolei Kazach dodał: „Nie będę mówił, kto wygrał, ponieważ sędziowie ocenili, że lepszy był Caneli. Uważam, że dla kibiców to było bardzo dobre widowisko, ale myślałem też, że to ja lepiej boksowałem”.

Wątpliwości nie miał znany trener i komentator stacji ESPN Teddy Atlas: „Zwycięzcą powinien zostać ogłoszony Gołowkin”.

Rok temu walka tych pięściarzy zakończyła się remisem, teraz zwyciężył Alvarez, nowy mistrz świata kategorii średniej. Gołowkin przegrał po raz pierwszy w karierze (jako amator ostatni raz został pokonany podczas MŚ w 2005 roku), ale zaraz po gongu nie wykluczył, że po raz trzeci zmierzy się z Meksykaninem.

Alvarez ma na koncie 50 zwycięstw, porażkę i dwa remisy, a bilans Gołowkina to 38 wygranych oraz po jednej przegranej i remisie.

Potyczkę w Las Vegas oglądali m.in. słynny bokser Mike Tyson, aktor Will Smith oraz koszykarz LeBron James.

Na tej samej gali czempion WBO wagi super półśredniej Meksykanin Jaime Munguia (31-0) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Brandona Cooka (20-2). Kanadyjczyk dwukrotnie był liczony.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*