Nienawiść. Z miłości do Ameryki

Członek Ku Klux Klanu, Martinsville w stanie Wirginia fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Członek Ku Klux Klanu, Martinsville w stanie Wirginia fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Są radykalni, zorganizowani i uzbrojeni po zęby. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego uznał ich za główne zagrożenie terrorystyczne współczesnej Ameryki. Wbrew obiegowej opinii mowa nie o muzułmańskich dżihadystach, a białych amerykańskich radykałach spod znaku skrajnej prawicy, zrzeszonych w tzw. grupach nienawiści.

17 czerwca wieczorem 21-letni Dylann Roof przyszedł na spotkanie kółka biblijnego w historycznym kościele w Charleston w Karolinie Południowej. Na krótko przed jego zakończeniem wyciągnął pistolet kaliber .45 i zastrzelił 9 osób. W swoim manifeście umieszczonym w internecie napisał, że „nie ma wyboru” oraz „ktoś musi mieć odwagę, by podjąć zdecydowane działanie i wygląda na to, że to będę ja”. Jako źródło inspiracji podał organizację Council of Conservative Citizens (CCC), uważaną za największą w kraju promującą idee czystości rasowej i białej supremacji. To z ich strony internetowej miał się dowiedzieć o ogromie zbrodni, jakie czarnoskórzy popełniają na białych, stał się „świadomy rasowo” i gotowy do działania. „Nawet jeśli moje życie nie jest warte funta kłaków, chcę go użyć dla dobra społeczeństwa” – pisał Roof. Celem jego ataku było rozpętanie rasowej wojny pomiędzy białymi i czarnymi.

Psychicznie zaburzony narkoman,

dzieciak z problemami, który potrzebował pomocy” – tak liderzy CCC określili Dylanna Roofa, kategorycznie odcinając się od jego działań i potępiając przemoc. Jednocześnie współwiną za masakrę organizacja obarczyła kolegów Roofa, którzy wiedząc o jego rosnącym zainteresowaniu tematyką segregacji rasowej, nie zareagowali odpowiednio wcześnie i nie powstrzymali zamachowca. Człowiek, którego Dylann Roof uznał za wzór obywatela i swojego idola w rasowej rewolucji, to Earl Holt, prezes CCC – postać kontrowersyjna i popularna na amerykańskiej prawicy. Wśród jego najbardziej znanych wypowiedzi jest określenie czarnoskórych jako „najgłupszej, najbardziej leniwej i skłonnej do łamania prawa rasy w historii ludzkości” oraz nazwanie ich  Africanus Criminalis.

Zdaniem Southern Poverty Law Center, organizacji non-profit , zajmującej się tropieniem i ujawnianiem działalności amerykańskich grup nienawiści, CCC to największe stowarzyszenie głoszące hasła białej supremacji (wyższości rasy białej nad innymi). Założone zostało w 1985 r. przez Gordona Bauma; dziś zrzesza ok. 15 tys. członków. W swojej rasistowskiej działalności zasłynęło m.in. przedstawieniem piosenkarza Michaela Jacksona jako małpy. Ideologia CCC to biały nacjonalizm, choć z obecnym wątkiem mistycznym. Na swojej stronie internetowej CCC w 2001 r. zamieścili wpis: „Bóg jest autorem rasizmu, bo to On podzielił ludzkość na rasy… Mieszanie ras to występek przeciwko woli boskiej”.

Pierwsza poprawka

do amerykańskiej konstytucji gwarantuje każdemu obywatelowi Stanów Zjednoczonych swobodę wypowiadania poglądów, jakkolwiek skrajne by nie były. Podobna wolność dotyczy symboli, w tym reprezentujących radykalne ideologie. Wiele z tych symboli promujących ideologię rasistowską i faszystowską zostało zdelegalizowanych w Europie (w tym w Polsce), natomiast sympatycy skrajnej prawicy w USA mogą z nich korzystać do woli (analogicznie – sympatycy skrajnej lewicy mogą posługiwać się symbolami komunistycznymi). Są więc Stany Zjednoczone wylęgarnią różnej maści grup nienawiści, które działają w majestacie prawa i głoszą radykalne, nierzadko nawołujące do nienawiści hasła i poglądy. A wszystko pod przykrywką walki o wolność i prawa obywatelskie.

Stany Zjednoczone są wylęgarnią różnej maści grup nienawiści, które działają w majestacie prawa i głoszą radykalne, nierzadko nawołujące do nienawiści hasła i poglądy. A wszystko pod przykrywką walki o wolność i prawa obywatelskie

Radykalizację skrajnej prawicy socjologowie łączą z trzema faktami. Przede wszystkim z wyborem Baracka Obamy na prezydenta, co rozsierdziło radykałów, według których głową państwa może zostać jedynie WASP (White Anglo-Saxon Protestant) – biały anglosaski protestant. Drugim powodem radykalizacji była recesja i kryzys finansowy, który w drugiej połowie zeszłej dekady pogłębił socjoekonomiczne frustracje i obniżył poziom życia milionów Amerykanów. Ostatnim powodem wzrostu nastrojów radykalnych jest słabnąca pozycja USA na arenie międzynarodowej, przy rosnącej pozycji Chin i Indii.

Southern Poverty Law Center określiła liczbę aktywnie działających grup nienawiści w USA na 784. Ich geograficzne rozmieszczenie odpowiada rozkładowi sympatii konserwatywnych, choć zaskoczeniem może być uważana za liberalną Kalifornia, gdzie grup nienawiści jest najwięcej, bo 57. Na drugim miejscu rankingu znalazła się Floryda – 50 grup, następnie stan Nowy Jork – 44, Pensylwania – 38, Teksas – 36, Tennessee – 29, Georgia – 28 i Virginia – 27. W Illinois działa obecnie 21 grup nienawiści.

Żydzi, Murzyni, imigranci i geje

to główne cele nienawiści amerykańskich radykałów. Wspomniani już „biali nacjonaliści” to szerokie określenie grup nawiązujących do wyższości białej rasy. Wśród nich wymienić należy wciąż cieszący się popularnością Ku Klux Klan – najstarszą i najbrutalniejszą amerykańską grupę nienawiści, organizacje neokonfederackie, nawołujące do wskrzeszenia tradycji białego Południa i stworzenia oddzielnego państwa, grupy neonazistowskie, w tym skupiające rasistowskich skinheadów oraz organizacje działające pod płaszczykiem religii – najczęściej ewangelickiego chrześcijaństwa. Wśród białych nacjonalistów istnieją grupy nawołujące do fizycznej walki, jak i organizacje zajmujące się przygotowaniem zaplecza teoretyczno-medialnego, często zakorzenione na uczelniach, posługujące się akademickim językiem i powołujące na wyniki naukowych lub pseudonaukowych badań. Wśród grup promujących białą supremację odnajdujemy wyspecjalizowane podgrupy. Są wśród nich organizacje zajmujące się zwalczaniem środowisk LGBT (najczęściej połączone z Kościołami), ruchy antyemigranckie bazujące na ksenofobii, których popularność nieustannie rośnie od lat 90. ubiegłego wieku, czy rosnące w siłę po 11 września ruchy antymuzułmańskie.

Członkowie grupy “Naród Aryjczyków” (ang. Aryan Nations) w Waszyngtonie, DC fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Członkowie grupy “Naród Aryjczyków” (ang. Aryan Nations) w Waszyngtonie, DC fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Różnorodność tych grup jest ogromna, łączy ich wspólny wróg – mniejszości etniczne, religijne i seksualne. Obiektem nienawiści są wszyscy poza białymi, chrześcijanami i osobami heteroseksualnymi. Oprócz kolorowych częstym obiektem uprzedzeń i ataków są żydzi, których radykalni hejterzy spod znaku ewangelickiego chrześcijaństwa uważają za „biologicznych potomków szatana”, twierdząc, że „Chrystus nie zstąpi ponownie na ziemię dopóki ostatni żyd będzie po niej stąpał”. Osobliwym typem grup nienawiści są tzw. czarni separatyści – czarnoskórzy rasiści i antysemici, głoszący supremację rasy czarnej i określający ją jako „prawdziwy naród wybrany”. Grupy te nawiązują do filozofii Czarnych Panter, wśród nich największa – Islam Nation występuje przeciwko białym i małżeństwom mieszanym, a ich ideologia jest czarną wersją białego nacjonalizmu.

ZOG,

czyli Zionist Occupation Goverment – Syjonistyczny Rząd Okupacyjny – tak określają rząd USA antyrządowe, antysystemowe grupy określane jako ruch patriotyczny (Patriot Movement). Członkowie ruchu występują przeciwko tzw. New World Order, a swoją wiedzę o politycznej, ekonomicznej i społecznej rzeczywistości opierają na teoriach spiskowych kreślących obraz świata rządzonego przez tajne organizacje. Członkowie grup „patriotycznych” wierzą m. in. w  tworzenie na terenie Stanów Zjednoczonych obozów koncentracyjnych, mających w bliżej nieokreślonej przyszłości pomieścić „niepokornych obywateli”, wierzą w  fantastyczne teorie dotyczące przekazów podprogowych w mediach czy zatruwania żywności, wody i powietrza psychoaktywnymi substancjami mającymi ułatwić ogłupienie nieświadomej spisku większości. Wiele z tych grup nie prezentuje poglądów rasistowskich, a ich niechęć skierowana jest ku administracji, rządowi i państwu jako systemowi opresji. Jednocześnie wśród tzw. grup patriotycznych najwyraźniejsze są tendencje militarystyczne – powstają kluby strzeleckie i obywatelskie milicje ćwiczące taktykę i walkę na wypadek konfrontacji z rządem.

Najbardziej radykalnym odłamem tego ruchu są tzw. sovereign citizens – „nieposłuszni obywatele” negujący wszelkie przejawy państwowości. Członkowie tej grupy (również czarnoskórzy) nie płacą podatków i nie uznają władzy jakichkolwiek instytucji, w tym policji. Znamiennym przykładem był zatrzymany w 2012 r. kierowca, który stwierdził, że jako „nieposłuszny obywatel” nie zamierza stosować się do znaków drogowych.

Symbolem radykalności „grup patriotycznych” był zorganizowany przez Timothy’ego McVeigha zamach bombowy na budynek rządowy w Oklahoma City, w efekcie którego śmierć poniosło 168 osób. Dla sympatyków ruchu McVeigh jest bohaterem i symbolem obywatelskiego nieposłuszeństwa, a koszulki z nadrukiem 168:1 symbolizują skuteczność walki – tylko jedna ofiara jest potrzebna, aby zlikwidować tak wielu zdrajców.

48 ofiar śmiertelnych

to bilans 19 zamachów i ataków, jakich od ataku na World Trade Center dopuścili się członkowie lub sympatycy grup nienawiści powiązanych także z prawą stroną amerykańskiej sceny politycznej. Dla porównania w siedmiu zamachach zorganizowanych przez islamskich bojowników lub osoby sympatyzujące z ideologią dżihadu zginęło w tym czasie na terenie USA 26 osób. Prawicowy radykalizm za sprawą kanalizujących społeczne frustracje polityków spod szyldu Tea Party wchodzi do głównego nurtu jako „alternatywa” i wyższa konieczność wprowadzenia społecznych zmian. Zjawisko nie jest już marginalne. Ataków takich jak ten z Charleston będzie niestety przybywać. Czas na odłożenie politycznej poprawności i romantycznego pojmowanej wolności.

Prowadzący postępowanie przeciwko Dylannowi Roofowi zakwalifikowali jego czyn jako akt terroru. Przyjaciele Roofa już po zamachu opowiadali reporterom, że „nikt nie traktował go poważnie”. Najwyższy czas potraktować poważnie grupy, które otwarcie głoszą ideologie nienawiści, dyskryminacji i przemocy.

Grzegorz Dziedzic

gdziedzic@zwiazkowy.com

Najgłośniejsze zbrodnie nienawiści w USA

*Zamach bombowy w Oklahoma City. 19 kwietnia 1995 r. Timothy McVeigh wysadził budynek federalny; jego intencją było zabicie jak największej liczby osób. W wyniku zamachu zginęło 168 osób, a 600 zostało rannych. McVeigh był powiązany z grupami antyrządowymi i nacjonalistycznymi.

* Strzelanina w kościele w Knoxville w Tennessee. 27 czerwca 2008 r. Jim David Adkisson zastrzelił dwie osoby i ranił siedem w ataku na Kościół unitarian. Przed sądem zeznał, że działał powodowany nienawiścią do liberałów, demokratów i homoseksualistów.

* Strzelanina w Pittssburgh w Pensylwanii. 4 kwietnia 2009 r. Richard Andrew Poplawski, biały radykał, sympatyk neonazistowskiego portalu Stormfront otworzył ogień do próbujących go aresztować policjantów, zabijając trzech i ciężko raniąc dwóch funkcjonariuszy

* Atak na Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. 10 czerwca 2009 r. James Von Burr wszedł do muzeum i otworzył ogień zabijając ochroniarza i raniąc jedną osobę. Van Burr był związany z grupami głoszącymi supremację białych.

* W 2011 r. czterech członków „patriotycznej” grupy Forever Enduring Always Ready z Georgii zamordowało 3 osoby, które rzekomo miały ujawnić ich plany zamachów na budynki publiczne i lokalnych polityków.

* W 2011 r. para białych radykałów David Pedersen i Holly Grigsby zabiła 4 osoby w stanach Waszyngton, Oregon i Kalifornia. Ich motywem było „oczyszczenie rasowe społeczeństwa”, celami ataków byli żydzi i ciemnoskórzy.

*Atak na świątynie sikhów w Oak Creek w stanie Wisconin. 5 sierpnia 2012 r. biały neonazista Wade Michael Page otworzył ogień w czasie trwania religijnych uroczystości zabijając 6 osób. Motywem ataku była nienawiść rasowa i antyislamizm. Sprawca uznał noszących turbany sikhów za islamistów.

* Atak na Centrum Żydowskie w Kansas City. 13 kwietnia 2014 r. Frazier Glenn Cross zastrzelił 3 osoby w czasie ataku na Centrum Żydowskie. Był powiązany z KuKlux Klanem i White Patriot Party.

  • The Invisible Empire is Alive and Well in the State of Virginia
  • The Invisible Empire is Alive and Well in the State of Virginia
  • The Invisible Empire is Alive and Well in the State of Virginia
  • The Invisible Empire is Alive and Well in the State of Virginia
  • Aryan Nations Rally in Washington, DC
  • Anti-gay activists Scott Lively and Peter LaBarbera Create New Organization
Categories: Społeczeństwo

Comments

  1. ela
    ela 28 czerwca, 2015, 16:10

    Gdyby tak poważnie potraktować pana wezwanie do poważnego traktownaia grup głoszących ideologię nienawiści, to musielibyśmy zadenuncjować przynajmniej połowę członków polonii. Nasi rodacy w większości nienawidzą żydów, „czarnuchów” i „meksyków”. Na pocieszenie dodam, iż nie sądzę, by z tego powodu chwytali za broń, wolą pyskować. Być może z czystego tchórzostwa.

    Reply this comment
  2. roman
    roman 28 czerwca, 2015, 17:50

    Tylko idiota i lewacko-demokratyczny propagandzista moze powiazac Tea Party z grupami nienawisci rasowej.

    Reply this comment
  3. jacekstr
    jacekstr 7 lipca, 2015, 09:51

    i znowu pan Dziedzic opowiada dyrdymaly. Jako komunista jest pan znacznie bardziej niebezpieczny dla funkcjonowania panstwa niz wszyscy ci ktorych pan wymienil.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*