Niechciane najbardziej kochane

Setki zwierząt co miesiąc unikają uśpienia dzięki adopcji

Ratowanie psów i kotów ze schronisk, które notorycznie usypiają zwierzęta umożliwia im kolejną szansę na znalezienie przyjaznego domu. Takiego, gdzie nie tylko nie będą maltretowane, ale najbardziej kochane.

Rich Wilson: Po spotkaniu Pugsly wiedzieliśmy, że to jest to. Później czekała nas tylko inspekcja domu, czy mamy odpowiednie warunki dla Pugsly. Po okresie próbnym wszystkie trzy nasze psy śpią w łóżku razem z nami fot.: Anna Kowalczyk-Barton

Rich Wilson: Po spotkaniu Pugsly wiedzieliśmy, że to jest to. Później czekała nas tylko inspekcja domu, czy mamy odpowiednie warunki dla Pugsly. Po okresie próbnym wszystkie trzy nasze psy śpią w łóżku razem z nami fot.: Anna Kowalczyk-Barton

Cry For Help Rescue, jak i wiele innych organizacji, działa na zasadzie non profit, wszycy z nią związani poświęcają czas i pieniądze z donacji na wyciąganie zwierzaków z przepełnionych schronisk. Większość czworonogów trafia do high kill shelters, jako przybłędy, ale również przez złe traktowanie przez człowieka. W wielu przypadkach są one zapchlone i okaleczone.

Do transportu trafiają tylko zwierzęta, które mają już ustalony dach nad głową. Wiele fundacji na terenie Illinois zabiera zwierzęta do tymczasowych domów lub znajduje im dobre miejsce na adopcję. W ten oto sposób ratują około setki zwierząt na miesiąc. Transporty organizowane są co 2-3 tygodnie.

„Grupa ratownicza” po otrzymaniu zwierzaków natychmiast zabiera je do weterynarza na badania. Otrzymują one tam m.in. potrzebne szczepienia, kąpiel, wszczepienie mikrokontrolera (microchip); są tam również sterylizowane (sterylizację uważa się za jedno z głównych narzędzi walki z bezdomnością zwierząt).

Niektóre czworonogi trafiają z robaczycą serca, niektóre z urazami nóg, oczu i innymi obrażeniami. Średni koszt opieki wynosi około 200 dolarów. Dopiero po pełnym badaniu i zadbaniu zwierzaki mogą trafić do rodziny zastępczej.

To tylko początek procesu opierający się na foster homes, które są zdecydowanie najlepszym sposobem aklimatyzacji zwierzęcia w dalszej adopcji.

Nie na stałe

Kolejne ratowanie czworonogów jest prawie niemożliwe bez domów zastępczych. Są sytuacje, gdy trudno jest zrezygnować z przybranego pupila, ale wiedząc, że trafia w dobre ręce szybko się o tym zapomina. Można być dumnym z faktu, że znaleźliśmy im nowy dom i można przystąpić do podjęcia zadomowienia następnego psiaka/kotka.

Kristen, Kexia i Hannah Van zaraz po adoptowaniu Pixie fot.: Anna Kowalczyk-Barton

Kristen, Kexia i Hannah Van zaraz po adoptowaniu Pixie fot.: Anna Kowalczyk-Barton

Trudno nie zgodzić się ze słowami Jean Lazzaro, założycielki Cry For Help Rescue: „Zawsze będziesz pamiętał każde zwierze i zawsze będą częścią twojego serca”.

Od autorki

Przygarnięciem niechcianych psów, skazanych na uśpienie, zajmuję się już od ponad roku. Na przełomie tych kilkunastu miesięcy przez nasz dom przeszło dziewięć psów, z których dwa zostały w „rodzinie”. Gdyby nie fakt, że nasz pies Charley jest wspaniałym przykładem dla naszych adoptowanych pupilów, nie wiem czy ten proces byłby taki prosty.

Jeśli ktoś jeszcze waha się nad adopcją czworonoga, zawsze ma szansę na opiekę tymczasową. Można również zacząć jako „tymczasowy opiekun”, a później zdecydować się na pełną adopcję.

Następna okazja adopcji odbędzie się w sobotę 27 kwietnia od godz. 13:00 do 16:00 w Petco pod adresem 391 W. Irving Park Rd. w Wood Dale.

Więcej zwierząt można znaleźć na stronie: Petfinder.com.

Po więcej informacji prosimy o kontakt z Jean Lazzaro pod nr tel. (630) 242-1931, cryforhelprescue@gmail.com oraz www.cryforhelprescue.com.

Opracowała:

Anna Kowalczyk-Barton

a.kowalczyk-barton@dziennikzwiazkowy.com

Categories: Społeczeństwo
Tags: polecamy-tag

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*