CBD – cudowny lek czy świetny biznes?

 

fot.Pixabay.com

Produkty zawierające CBD (Cannabidiol) są najnowszym przebojem rynku suplementów. Ich producenci zapewniają, że stosowanie CBD może pomóc w leczeniu praktycznie wszelkich schorzeń – od nerwicy i depresji po raka i demencję. Eksperci i FDA studzą tę euforię i przypominają, że „cudowny lek na wszystko” nie został jeszcze odkryty.

Czym jest CBD?

CBD, czyli kannabidiol jest jednym z organicznych związków chemicznych występujących w roślinach konopi siewnych i konopi indyjskich. W odróżnieniu od innego związku, występującego w dużych stężeniach w konopiach indyjskich (Cannabis indica) – THC (tetrahydrocannabinol), CBD nie jest związkiem psychoaktywnym, czyli jego używanie nie wywołuje sensacji właściwych dla używania zawierającej THC marihuany – od euforii po paranoję i lęki. Dotychczasowe badania kliniczne nie wykazały, aby CBD było związkiem szkodliwym dla zdrowia. Nie istnieje dawka śmiertelna związku, czyli nie można CBD przedawkować; nie zaobserwowano też żadnych szkodliwych efektów ubocznych. CBD w ostatnim czasie stało się niezwykle popularne, ale potoczna wiedza na temat tej substancji często opiera się na mitach i nieporozumieniach. Przede wszystkim CBD kojarzone jest z marihuaną, czyli produktem wytwarzanym z żeńskich kwiatostanów konopi indyjskich, w związku z czym towarzyszy mu atmosfera ciekawości i kontrowersji. Marihuana (w tym marihuana medyczna) może zawierać różne proporcje związków czynnych – THC, CBD i innych. Istnieje zatem marihuana o dużym stężeniu psychoaktywnego (zmieniającego percepcję) THC, a także taka, która zawiera jego śladowe ilości, przy dużym stężeniu CBD. Taka marihuana nie wywołuje efektu psychoaktywnego i jest dostępna w Illinois bez recepty w wyznaczonych punktach sprzedaży. Póki co, do 1 stycznia 2020 roku, marihuana i produkty zawierające powyżej 0,3 proc. THC są w Illinois nielegalne. Dopuszczone do sprzedaży i legalne we wszystkich 50 stanach są jedynie produkty (marihuana, oleje, kremy, słodycze, itp.) zawierające CBD pochodzące z konopi siewnych (Cannabis sativa), zawierające śladowe ilości THC (poniżej 0,3 proc.). Dodać należy, że produkty zawierające CBD są nielegalne na mocy prawa federalnego.
CBD, w świetle dostępnych badań, uważane jest za substancję bezpieczną, nie posiadającą potencjału uzależniającego. Wręcz przeciwnie, badania sugerują, że jego działanie może wspomóc leczenie uzależnień i łagodzić niepokój oraz głód narkotykowy lub alkoholowy u osób uzależnionych. CBD jest usuwane z organizmu po około siedmiu dniach i nie jest wykrywalne przez testy toksykologiczne stosowane np. przez policję czy pracodawców.

Lek na wszystko?

Wbrew zapewnieniom wielu producentów i sprzedawców, w tym aptek polonijnych w Chicago, produkty zawierające kannabidiol nie są uznawane za suplement diety. Jest to substancja sklasyfikowana jako wchodząca w skład leku. Jedyny lek zawierający CBD, dopuszczony w Stanach Zjednoczonych do użytku przez agencję Food and Drug Administration (FDA) nosi nazwę Epidiolex i jest przepisywany na padaczkę.
Błędne jest natomiast przekonanie, jakoby CBD było panaceum na wszelkie choroby i dolegliwości. Badania kliniczne potwierdzają jego właściwości przeciwzapalne, relaksujące i przeciwdrgawkowe. Tymczasem producenci i sprzedawcy zapewniają, że CBD leczy choroby nowotworowe, chorobę Alzheimera, Parkinsona, ADHD i inne poważne schorzenia. Przykładem jest firma Curaleaf Hemp, która na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych reklamuje swoje produkty zawierające CBD jako leki na raka i demencję. Przeciwko takim praktykom zareagowała agencja FDA, która 23 lipca wysłała do Curaleaf Hemp list, w którym ostrzega firmę przed nielegalnym promowaniem produktów jako suplementów diety oraz zamieszczaniem niepotwierdzonych informacji na temat leczniczego potencjału CBD. „Sprzedawanie niezatwierdzonych produktów przy prezentowaniu niepotwierdzonych efektów terapeutycznych, takich jak twierdzenie, że produkty zawierające CBD mogą leczyć poważne schorzenia – może narazić pacjentów i użytkowników tych produktów na ryzyko niekorzystania z właściwej opieki medycznej. Dodatkowo, istnieje wiele niejasności dotyczących działania, bezpieczeństwa i jakości niezatwierdzonych produktów zawierających CBD.” – czytamy w liście FDA. Wcześniej podobne pisma FDA wysłało do innych producentów CBD – firm PotNetwork Holdings z Florydy, Nutra Pure ze stanu Waszyngton i Advanced Spine and Pain w New Jersey. Firmy te promowały swoje produkty jako leczące nowotwory i demencję.

CBD i badania

Badania kliniczne nad medyczną skutecznością CBD wciąż trwają. Dotychczas udowodniono skuteczność działania CBD na lekoodporne formy epilepsji dziecięcej – zespół Draveta i Lennoxa-Gastauta. Badania wykazały, że CBD zmniejsza częstotliwość oraz natężenie napadów padaczkowych, a w niektórych przypadkach całkowicie likwiduje ich występowanie. Skuteczność CBD została też częściowo potwierdzona w leczeniu zaburzeń lękowych oraz bezsenności, a także w łagodzeniu bólu, zwłaszcza chronicznego i towarzyszącego stanom zapalnym i neuropatycznym. W tym przypadku eksperymenty nie wyszły jednak poza etap testów na zwierzętach.
Lekarze ostrzegają, że CBD może wzmacniać działanie przyjmowanych lekarstw, podnosząc ich stężenie we krwi na podobnej zasadzie, jak działa sok z grejpfruta. Osoby zażywające lekarstwa, zwłaszcza rozrzedzające krew, nasenne, przeciwbólowe, antypsychotyczne, uspokajające i towarzyszące chemioterapii – powinny skonsultować się z lekarzem zanim podejmą decyzję o zażywaniu produktów zawierających CBD.

Zielony biznes

W dobie postępującej legalizacji marihuany (na szczeblu stanowym, nie federalnym), produkty zawierające CBD, takie jak oleje, kremy, żelki, czekoladki, piwo, a nawet produkty dla psów i kotów – szturmem zdobyły rynek i z dnia na dzień stają się coraz popularniejsze oraz szeroko używane. Eksperci oceniają, że w ciągu nadchodzących 5-6 lat rynek produktów zawierających CBD będzie wart w USA 15-20 miliardów dolarów.
Moda na CBD i towarzyszące im opinie o „nowym cudownym leku na wszystko” sprawiają, że konsumentów CBD gwałtownie przybywa. Wzmożony popyt i nieuregulowany rynek CBT to jednak okazja dla oszustów i nieuczciwych producentów, wprowadzających na rynek produkty o wątpliwej jakości. Badanie, którego wyniki opublikowano w „Journal of the American Medical Association” wykazało, że 7 na 10 produktów zawierających CBD miało zbyt małe lub zbyt duże stężenia tej substancji, a w 20 proc. produktów znaleziono wyższe niż dopuszczalne stężenie psychoaktywnego THC.
Na pytanie „brać czy nie brać CBD” nie ma zatem jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony jest to substancja nietoksyczna i niezagrażająca zdrowiu, z drugiej – może wchodzić w reakcję z lekarstwami, a jej działanie nie jest dokładnie zbadane. Zanim CBD zostanie wnikliwie przebadane i zatwierdzone przez FDA, producenci i sprzedawcy powinni na towarzyszących produktom ulotkach zamieszczać ostrzeżenie – „Przyjmować z umiarem i dużą dawką zdrowego rozsądku”.

Grzegorz Dziedzic

gdziedzic@zwiazkowy.com

Categories: Społeczeństwo, Zdrowie

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*