Amerykanie wściekli na wszystko i na wszystkich

Zaczynając od Boga, kończąc na prezydencie – Amerykanie, według najnowszego, sondażu są wściekli na wszystkich o wszystko. Badania przeprowadzone na zlecenie Newsweek/Daily Beast  ujawniły stopień niezadowolenia mieszkanców Stanów Zjednoczonych.

Z bezrobociem sięgającym 9,1 proc., wysokimi cenami benzyny i produktów żywnościowych, załamanym rynkiem nieruchomości – Amerykanie nie mają zbyt wiele powodów do radości.

Trzy czwarte ankietowanych wyraziło przekonanie, że kraj podąża w złą stronę. Aż 81 proc. uważa, że rynek pracy jest fatalny, połowa jest pewna, że prezydent nie ma pomysłu na zbalansowanie budżetu, według 58 proc. także Republikanie  nie mają pojęcia jak uzdrowić finanse państwa.  

Ale niezadowolenie Amerykanów skierowane jest nie tylko na polityków. 56 proc. respondentów wyraża gniew z powodu tego, że nie może spać, 13 proc. twierdzi, że lęki zaburzają ich życie seksualne, a 26 proc. obwinia ekonomię za ich problemy małżeńskie.

Nie można się nie zgodzić z  Dawidem Bowie, który śpiewał „I’m afraid od Americans”… ( Boję się Amerykanów)

RR

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=slKNd22GGaQ[/youtube] 

Categories: Społeczeństwo

Comments

  1. Gosia
    Gosia 6 czerwca, 2011, 16:08

    Jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim dogodzil

    Reply this comment
  2. kzet
    kzet 6 czerwca, 2011, 17:50

    amerykanie niezadowolenie gdyz kryzys otworzyl im oczy i uswiadomil ze nie mozna wiecej wydawac niz zarabiac. oni konczyli harvardy a mimo to sadzili ze gdy brauje kasy wystarczy zadzwonic i uaktywnic kolejna karte ktora listonosz przyslal i problem rozwiazany.

    Reply this comment
  3. kicha
    kicha 6 czerwca, 2011, 18:04

    Wybrali niech cierpiom ,

    Reply this comment
  4. Katarzyna
    Katarzyna 6 czerwca, 2011, 18:47

    Przeciez ONI nawet niemaja pieniedzy na koncie-zyja z dnia na dzien!!nieumieja oszdzedzac-no niestety pora skonczyc z obiadkami w restauracjach itp,I zaczac myslec glowa a nie tylko narzekac-ale za to psychiatrzy maja co robic!!!Amerykanie to umieja narzekac a nic nierobic,sadza sie o wszystko i byle kryzys ich zalamuje

    Reply this comment
  5. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 6 czerwca, 2011, 20:01

    jada na reanimacje i mowia ze jest dobrze.

    Reply this comment
    • kzet
      kzet 6 czerwca, 2011, 21:12

      hehe ..dziadek podlaczony do kroplowek , wyglada jak choinka na boze narodzenie ale krzyczy ze ma sie swietnie 🙂

      Reply this comment
      • ali
        ali 7 czerwca, 2011, 08:28

        … bo to czyni cuda ? Pamietam jak w szostym miesiacu ciazy w wieczor andrzejkowy sturlalam sie po kreconych, betonowych, nie wykonczonych schodach z pierwszego pietra , ulamkiem swiatomosci oslaniajac rekami pepek mego ciala… W trakcie powolnego podnoszenia sie do pozycji pionowej przypominalam choinke tuz przed swietem Trzech Kroli… ale naprawde cieszyla mnie mysl, ze to co chronilam raczkami bylo nietkniete i ta moja radosc sie ujawnila nazajutrz w gabinecie ortopedy, kiedy uslyszalam, ….lekotka, gips na cztery tygodni,, bo przekornie z usmiechem rzeklam.. o to ja pewnie szybciej niz za cztery tygodnie Was odwiedze,, lekarz popatrzyl na mnie i zapytal, a mlody byl, przystojny w pewny spokoj i rzekl.. a dlaczego wczesniej ?? usmiechnelam sie , i stwierdzilam, ze jak bez gipsu nie umiem w ciazy chodzic to z lewa noga w gipsie to pewnie i staw na chirurgie rzuce… Lekarz dusil sie ze smiechu, lecz krotko , bo potem marsowym tonem pozyl mnie na kozetke, macal, macal me kolano by wrescie wywolac piekielny bol lekotki…A po tym minutowym wstapieniu do piekiel, kazal mi zejsc z kozetki i isc do domu bez gipsu .. I faktycznie juz na stopniach szpitala po ktorych schodzilam na ulice, ze moj optymizm zarazil posrednio ma lekotke, ze do normy wrocila..Nigdy nawet przez chwile nie myslala by powrocic na meki ortopedy…czy tez uscisk optymizmu ortopedy…

        Reply this comment
  6. Alex
    Alex 7 czerwca, 2011, 05:14

    W Europie wcale nie jest lepiej pod tym względem.
    Większość obywateli UE może pomarzyć o 1300 EUR/mies. na łapę. Nawet w krajach „starej UE” dobrze jest jak się przyniesie 1000EUR/mies.
    Francuzi, Włosi, Niemcy, Belgowie, Holendrzy – mówię o zwykłych pracownikach nie tych nierobach zatrudnionych w budżetówce na „załatwianych” etatach – zbiednieli ogromnie w stosunku do lat 90-tych.
    Czują się oszukiwani przez polityków i finansjerę.

    Generalnie wszystko zmierza do jakiegoś spektakularnego przesilenia.
    Z tym poziomem wszechobecnej korupcji, która jako zjawisko patologiczne tak bardzo została zrelatywizowana przez nas samych nie da się jechać kolejnej dekady bez gwałtownego wybuchu niepokojów społecznych, zarówno w Ameryce Północnej jak i w Europie.

    Prosty przykład zmiany stosunków panujących na linii Władza-społeczeństwo
    W latach ’50-’60 na wojnach korzystali politycy i korporacje zbrojeniowe, ale korzystało również społeczeństwo USA. Dzisiaj tylko wąska grupa przedsiębiorców i polityków którzy dają „zarobić” korporacjom, natomiast obywatelom zostaje tylko regulować rachunki za wojnę, nie korzystają na niej nijak, gdyż coraz częściej korporacje zbrojeniowe dają zarabiać podwykonawcom z innych krajów niż USA.

    Nie napawa to optymizmem.
    Wszystko co obecnie dotyka obywateli Ameryki Płn i Europy świetnie opisał blisko 30 lat temu Jurij Bezmienow.
    Polecam zainteresować się tą postacią.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*