Taste of Chicago – 3.5 miliona ludzi odwiedziło Grant Park

Chicago (Inf. wł.) – W minioną niedzielę zakończyły się w Chicago dziesięciodniowe nieoficjalne mistrzostwa świata w obżarstwie, jak niektórzy żartobliwie nazywają doroczny festiwal Taste of Chicago odbywający się na przełomie czerwca i lipca w centrum „Wietrznego Miasta”.

Przy ponad siedemdziesięciu stoiskach, serwujących potrawy kuchni z różnych stron świata, każdego dnia kłębiły się tłumy smakoszy różnego rodzaju kiełbasek, kurczaków, żeberek, szaszłyków, potraw z rekina, a nawet węży. W tym bogatym jadłospisie nie mogło zabraknąć polskich pierogów i ziemniaczanych placuszków serwowanych między innymi przez delikatesy pani Kazimiery Bober „Kasia’s Deli” oraz „Polka Sausage”.

– Zbliżamy się do jubileuszu piętnastolecia naszego udziału w Taste of Chicago – wyznała menadżerka stoiska „Kasia’s Deli” Elżbieta Jakubowicz. – Tradycyjnie już serwujemy różnego rodzaju pierożki, szaszłyki i polskie kiełbaski z rusztu. Muszę przyznać, że nie brakuje nam klientów z różnych stron świata, którym smakują nasze wyroby – podkreśla pani Elżbieta. Skoro jednak smakowały prezydentowi Clintonowi, to trudno się dziwić, że zajadają się nimi wszyscy. W sumie turyści zjedli setki kilometrów kiełbas, tony kurczaków, żeberek, kukurydzy i innych frykasów.

Jedzenie to nieodłączna domena festiwalu, podobnie jak występy artystyczne. Na kilku festiwalowych estradach gościło wiele gwiazd i zespołów. W tym gronie obecny był między innymi Stevie Wonder, Joss Stone, Bonnie Rait i wielu innych. Na festiwalowym terenie ludzie urządzili sobie rodzinne pikniki godzinami koczując na trawie, słuchając muzyki i opychając się jedzeniem. Na chętnych czekało wiele dodatkowych rozrywek i pokazów. Były zabawy z klownem. Prezentacje sportowe, medyczne i rzemieślnicze. Szkoda tylko, że za parking trzeba było wyłożyć przynajmniej 20 zielonych.
Tekst i zdjęcia:
Andrzej Baraniak/NEWSRP

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*