Srebrny jubileusz Ruchu Apostolatu Emigracyjnego

– rozmowa z ks. Wiesławem Wójcikiem ze Zgromadzenia Towarzystwa Chrystusowego

w Poznaniu, moderatorem RAE

– Czym jest Ruch Apostolatu Emigracyjnego?

 

Wezwaniem naszych czasów jest nowa ewangelizacja Kościoła i świata, która zmierza do zbawienia całego rodzaju ludzkiego. W tej misji uczestniczą wszyscy chrześcijanie jako jednostki i wspólnoty. Od 25 lat uczestniczy w niej również Ruch Apostolatu Emigracyjnego. Jego początki są bardzo skromne. Dziś Ruch nasz liczy ponad 4 tys. członków mieszkających przede wszystkim w Polsce.

 

Kościół pragnie ogarnąć cały świat i różnorodne środowiska ludzkie. Specyficznym środowiskiem, wymagającym specjalnej troski duszpasterskiej i apostolskiej, jest świat emigracji. Liczy on ponad 200 mln migrantów. Rzeczywista liczba migrantów, biorąc pod uwagę ich potomków, jest wielokrotnie większa.

 

Pośród emigrantów różnych narodowości, kultur i języków blisko 17-milionową rzeszę stanowią Polacy i osoby polskiego pochodzenia. W licznych krajach świata tworzą oni polonijne grupy etniczne. Jednakże po II wojnie światowej, kulturowe i religijne więzi pomiędzy Polonią zagraniczną a Macierzą zostały mocno osłabione. Dziś wymagają więc one odnowienia i ożywienia.

 

– Emigracji z kraju nie da się zupełnie zahamować, ona będzie trwała nadal…

 

Każdego roku odpływa z naszego kraju, z różnych przyczyn, emigracja stała w liczbie około 25 tys. osób oraz czasowa, licząca dziś ponad 100 tys., i wreszcie sezonowa, która ciągle odmładza stare grupy polonijne i tworzy nowe środowiska emigracyjne. Mimo, że jest to emigracja bardzo liczna i dokonuje się niejako na oczach całego narodu, jest ona przez ogół społeczeństwa moralnie zapomniana. Wszelkie urazy emigranta, żyjącego często w środowisku głęboko zlaicyzowanym, wpływają negatywnie na jego życie religijne i moralne. Świadczą o tym takie zjawiska, jak: porzucanie przez emigrantów praktyk religijnych, odstępstwa od wiary, wypisywanie się z Kościoła (RFN), wstępowanie do sekt.

 

Z drugiej strony trzeba podkreślić, że emigracja sama w sobie nie jest zła. Jest zjawiskiem naturalnym, które nosi w sobie blaski i cienie, nadzieje i zagrożenia. Dzięki osobistemu wysiłkowi i pomocy drugich, emigranci mają szansę stać się „nowymi ludźmi” i „nowymi chrześcijanami”, którzy mogą przyczynić się do rozwoju Kościoła w świecie i do zespolenia całej rodziny ludzkiej. Wszyscy migranci stanowią cenne bogactwo w rozwoju ludzkości, dzięki swojemu potencjałowi ludzkiemu i kulturowemu, który każdy ze sobą niesie.

 

– Jaka jest w tym rola Kościoła?

 

Kościół w Polsce powołany jest do apostolatu emigracyjnego, który od wielu pokoleń towarzyszy „pielgrzymstwu polskiemu” na drogach jego wędrówek. Już w przeszłości w dzieło apostolatu emigracyjnego zaangażowani byli nie tylko kapłani, ale zakony, świeccy apostołowie, a także liczne stowarzyszenia kościelne. Wielkie zasługi w tej dziedzinie posiada Sługa Boży kard. August Hlond, Prymas Polski, który był pierwszym duchowym opiekunem emigracji polskiej. Założył on Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej i był twórcą wielu innych dzieł opieki nad emigrantami w kraju i za granicą.

 

Otóż budził on także Kościół i naród w Polsce na sprawy emigracyjne. Wołał: „…na wychodźstwie polskie dusze giną, ratować braci na wychodźstwie to święty obowiązek katolicki i polski”. Do apostolatu emigracyjnego wciągał dlatego ludzi świeckich. Proboszczom nakazywał, aby w każdej parafii zakładano oddział katolickiego stowarzyszenia „Opieka Polska nad Rodakami za Granicą”. Tak więc kard. Augusta Hlonda należy uznać za prekursora nowoczesnego apostolatu emigracyjnego.

 

– Jak doszło do powstania Ruchu Apostolatu Emigracyjnego w Polsce?

 

Po ostatniej wojnie światowej przestało istnieć w Polsce wiele dzieł apostolatu emigracyjnego, w tym również „Opieka Polska”. Zmieniły się także warunki w kraju i na emigracji. Nie zmalały natomiast wcale potrzeby polskich emigrantów. Zachodzi więc pilna potrzeba odnowy i rozwoju nowoczesnego ruchu apostolatu emigracyjnego, który wymaga powszechnego zaangażowania wiernych. Tego uczą najwyżsi pasterze Kościoła. Jednakże do rzeczywistej odnowy i prawdziwego umisyjnienia duszpasterstwa emigracyjnego potrzebny jest dar Ducha Świętego. Tylko On bowiem otwiera umysł, przemienia człowieka i zapala jego serce, napełnia człowieka swoją mocą, porusza go i kieruje nim, rodzi owoce i zbawia. To dzięki Niemu po Soborze Watykańskim II nastąpił czas uaktywnienia laikatu, który chce uczestniczyć w życiu Kościoła i w ewangelizowaniu świata.

 

Z duchowości wspólnoty chrystusowców zrodził się kościelny Ruch Apostolatu Emigracyjnego. W dniach 21-22 września 1985 roku spotkało się na Jasnej Górze ponad 400 sympatyków tego apostolatu. Przeżyte tam całonocne czuwanie modlitewne w intencji polskich emigrantów uznaje się za formalne narodziny Ruchu.

 

– Co należy do istoty Ruchu Apostolatu Emigracyjnego?

 

Nasz apostolat nie jest organizacją religijną, ale ruchem apostolskim, działającym w Kościele i w jedności z pasterzami Kościoła. Jest zakorzeniony w misji Kościoła wobec emigrantów. Nie ma on wyręczać ogółu wiernych z ich żądań w tej dziedzinie. Raczej odwrotnie. Jest on apostolskim zaczynem, który ma przenikać do wszystkich środowisk i wspólnot kościelnych, aby działając tam od wewnątrz, przyczyniać się do ożywiania powszechnego powołania Ludu Bożego w odniesieniu do emigrantów. Ruch jest więc jakby zarodkiem nowego społeczeństwa chrześcijańskiego, świadomego swej odpowiedzialności i swych zadań w dziedzinie ewangelizacji świata emigracji.

 

Choć nasz Ruch nie jest stowarzyszeniem, to jednak jest swoistą Wspólnotą Apostolską, obejmującą wiernych różnych stanów: kapłanów, osoby konsekrowane i ludzi świeckich, czyli tych wszystkich, którzy aprobują i realizują – zgodnie z własnym powołaniem i charyzmatem – cel i zadania Ruchu.

 

Ruch Apostolatu Emigracyjnego wyrósł ze wspólnoty Towarzystwa Chrystusowego i z tą wspólnotą jest szczególnie związany. Z racji na swój charyzmat, chrystusowcy są członkami-miłośnikami Ruchu i kierują nim. Dlatego Ruch stanowi dla naszego Zgromadzenia jakby poszerzoną rodzinę duchową. Przez analogię prawda ta dotyczy Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla, które od narodzin Ruchu udzieliły mu swego wsparcia.

 

– Jakie cele i zadania stawia przed sobą Ruch Apostolatu Emigracyjnego?

 

Wymienię najważniejsze. Głównym celem naszego Ruchu jest spełnianie wszelkiego rodzaju apostolstwa wśród i na rzecz emigrantów, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Apostolat emigracyjny jest więc apostolatem bez granic. Można i trzeba go praktykować wszędzie, choć ma on różną specyfikę. Za granicą jest on niejako „frontem” pracy duszpasterskiej i misyjnej. Natomiast w kraju jest on głównie – choć nie tylko – duchową „bazą” tej pracy.

 

Do naszych zadań należy kształtowanie świadomości powszechnego apostolatu emigracyjnego. Wymaga to: budzenia w społeczeństwie zainteresowania sprawami i potrzebami emigrantów, upowszechniania wiedzy o zjawisku emigracji, przyczyniania się do podnoszenia w narodzie kultury emigrowania. Troską członka Ruchu jest staranie, aby każdy Polak w kraju czuł się moralnie odpowiedzialny za los swych rodaków za granicą.

 

Równie ważnym zadaniem jest podjęcie konkretnych działań na rzecz polskich emigrantów. W szerokiej gamie tych działań mieści się pomoc duchowa, duszpasterska, katechetyczna, kulturalna, społeczna i materialna. Formy i sposoby apostolatu są tu zależne od powołania i charyzmatu poszczególnych członków Ruchu.

 

Ważnym zadaniem jest wreszcie troska o budzenie i formacje powołań: kapłańskich, zakonnych i apostołów świeckich dla emigracji. Sam Ruch, jeśli ma być silny, musi być masowy i dynamiczny.

 

– Polem waszego działania są?

 

…kraj i emigracja. W dalszej perspektywie pragnie on rozciągnąć swą apostolską służbę na cały świat emigracji. Pierwszym i zasadniczym środowiskiem naszego działania jest parafia: krajowa i emigracyjna. Każda z nich powinna stawać się wspólnotą misyjną, która – jak głosi Sobór – „rozszerza granice miłości aż po krańce ziemi i troszczy się o tych, którzy są z dala, w podobny sposób jak o własnych członków”.

 

Docenianym polem działania naszego Ruchu jest młodzież, która najczęściej emigruje i przeżywa dramaty związane z życiem na obczyźnie. Wobec młodzieży nasi członkowie mają zadanie: informować opinię społeczną o sytuacji na emigracji; przestrzegać ludzi młodych przed żywiołową emigracją i nieprzemyślaną decyzją emigracji; służyć pomocą duszpasterzom w przygotowaniu potencjalnych emigrantów.

 

Polem działania Ruchu są również środowiska ludzi starszych, chorych i samotnych, wspólnoty zakonne, grupy modlitewne, stowarzyszenia wiernych. Wszystkie te środowiska mogą duchowo i moralnie wspierać polskich emigrantów oraz przyczyniać się do zbawienia naszych rodaków za granicą, a także do ożywienia duchowej jedności Polonii zagranicznej z Macierzą.

 

– Tego więc księdzu Moderatorowi i całemu Ruchowi Apostolatu Emigracyjnego życzę w 25. Roku Jubileuszowym.

 

Rozmawiał:

Leszek Wątróbski

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*