Sanktuarium fatimskie – Regina Sacratissimi Rosarii Fatimae Ora Pro Nobis

Fatima jest jednym z głównych ośrodków pielgrzymkowych w Europie, porównywalnym do Lourdes we Francji i Santiago de Compostella w Hiszpanii. Jeszcze na początku XX wieku była to maleńka wioska, o której nikt nie słyszał. Dzisiaj to 9-tysięczne miasteczko, na które patrzy cały świat. Tu bowiem w 1917 roku objawiła się Matka Boska trzem pastuszkom. 13 maja tegoż roku trójka dzieci: Łucja (9), Hiacynta (7) i Franciszek (9), ujrzeli objawienie Najświętszej Panny w kształcie błyszczącej figury nad wiecznie zielonym dębem. Pani w białej sukni, promieniująca światłem wznosiła się wokół nich. Zapewniła dzieci, że przychodzi z nieba i poleciła im odmawiać różaniec.
Przez następnych pięć miesięcy ukazywała się trójce dzieci, z wyjątkiem sierpnia, kiedy to uwięziono ich w areszcie. 13 października 1917 roku w miejscu objawień zgromadziło się ponad 70 tysięcy ludzi. Tłum usłyszał grzmot, a nad dębem pojawiła się świetlista chmura, która potem zniknęła. Tego dnia padał ulewny deszcz. Matka Boska rozchyliła ręce i nagle chmury rozproszyły się, ukazało się słońce. Miało ono srebrny kolor i nie raziło w oczy. Po chwili słońce zaczęło wirować wokół własnej osi promieniując świetliście. Tłum w skupieniu spozierał w niebo. Gdy słońce znieruchomiało, zgromadzeni stwierdzili, że ich ubrania stały się suche. Skandowano: cud, cud!
Matka Boska ukazała się dzieciom także wcześniej, po wypuszczeniu ich z aresztu w miejscowości Aljustrel. Podczas objawienia wzywała dzieci do codziennego odmawiania różańca, rozpowszechniania nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca i modlitwy za grzeszników. Nauczyła dzieci modlitwy, którą miały odmawiać po każdej tajemnicy różańca.
Jechałem do Fatimy z Lizbony z grupą 25 amerykańskich travel agents. Wszyscy byliśmy jakoś dziwnie podnieceni, każdy chciał jak najprędzej zobaczyć to niezwykłe miejsce kultu religijnego. Mijaliśmy miasteczka i wioski, na falujących wzgórzach szumiały gaje oliwne i plantacje korkowego dębu. Przewodniczka przybliżała nam to pielgrzymkowe miejsce. Przed Fatimą podziwialiśmy dziwne wapienne góry, mieszane lasy i wszędzie te czerwone dachy portugalskich domów. Jesteśmy!
Przed nami ogromny plac, dwa razy większy od Placu Świętego Piotra w Watykanie. W głębi Bazylika zbudowana w 1928 roku. Nad całością góruje 70-metrowa wieża. Po obu stronach kolumnady z postaciami świętych, wewnątrz kolumnad bardzo sugestywna droga krzyżowa. Wnętrze Bazyliki mieści groby Franciszka i Hiacynty, przedwcześnie zmarłych dzieci, którym objawiła się Matka Boża. Witraże świątyni portretują sceny z Objawienia.
Bazylika położona jest na wzgórzu, otoczona parkiem. Rosną tu sosny, drzewa iglaste, palmy i oliwki. Na żywopłotach rozśpiewane chmary ptaków. Z Bazyliki rozlega się wspaniały widok na ogromny plac, który może pomieścić jednorazowo 300 000 wiernych. Na specjalnie oznakowanej trasie idą wierni na kolanach do Capela das Aparicoes. W Kaplicy Objawień znajduje się posąg Matki Boskiej w złotej koronie, z natchnioną twarzą, w rękach złożonych do modlitwy trzyma różaniec. Korona Najświętszej Panny posiada kulę, którą wyciągnięto z ciała Ojca Świętego, Jana Pawła II, po zamachu na Jego życie w 1981 roku. Kaplica Objawień stoi nieco z boku owego ogromnego placu. Kaplica otoczona jest murem, całość zadaszona i przeszklona. Z boku medalion Matki Bożej w niebiesko-żółtym kolorycie, sporządzony z ceramicznych płytek. Wokół ławki i tłum modlących się ludzi. Wśród różnojęzycznych napisów widnieją polskie inskrypcje.
Objawienia w Fatimie zbulwersowały w 1917 roku okoliczną ludność. Pastuszkowie musieli znosić wiele upokorzeń. Obwiniano władze o nieudolność. Porwano nawet dzieci i poddano ich przesłuchaniom, straszono torturami a nawet okrutną śmiercią. Zmuszano ich, by zaprzeczyli wszystkiemu, ale dzieci nie dały się zastraszyć. Rodziny dzieci otrzymywały pogróżki. Razu pewnego matka powiedziała do córki: Łucjo, byłoby dobrze, gdybyśmy poszły do spowiedzi. Mówią, że umrzemy jutro w Cova da Iria. Jeżeli Pani nie dokona cudu, ludzie zabiją nas. Lepiej wyspowiadajmy się, by przygotować się na śmierć.
Jednak Pani dokonała cudu i zmartwienia matki okazały się płonne.
Trójka dzieci portugalskich doświadczyła sześciu objawień Matki Bożej. Otrzymali też pouczenia, które przekazali światu, doświadczyli wizji, które lękając się ujawnić, nazwali tajemnicami. Ujawnili dwie części, trzecią przekazując papieżowi.
Dzieci, którym objawiła się Jaśniejąca Pani, stały się niezwykłe. Hiacynta, idąc kiedyś na pastwisko z owcami, oddała swój posiłek dzieciom chodzącym po prośbie. Sama jadła żołędzie lub oliwki. Dzieci umartwiały się też, nosząc na biodrach powrozy, a to wszystko z miłości dla Najświętszej Panny.
O czym mówią tajemnice fatimskie?
Pierwsza tajemnica – to wizja piekła.
Dzieci wspominają.”Pani nasza pokazała nam morze ognia, które wydawało się znajdować w głębi ziemi. Widzieliśmy w tym morzu demony i dusze jakoby były przeźroczystymi czartami lub brunatnymi żarzącymi się węgielkami w ludzkiej postaci. Unosiły się w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu. Padały na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, bez wagi, w stanie nieważkości, wśród bolesnego wycia i rozpaczliwego krzyku.
Demony miały straszne i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt. Lecz i one były przeźroczyste i czarne. Ten widok trwał przez chwilę. Dzięki Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia. Następnie podnieśliśmy oczy ku naszej Pani, która nam powiedziała z dobrocią i ze smutkiem.”Widzicie piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli zrobi się to, co wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. A jeśli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga wojna, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeśli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Sprawiedliwi będą męczeni, Ojciec św. będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatryumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju.”
Druga tajemnica – Niepokalane Serce Maryi.
Siostra Łucja napisała: „Druga tajemnica odnosi się do nabożeństwa Niepokalanego Serca Maryi. Jak już poprzednio mówiłam, Nasza Pani 13 czerwca 1917 r. zapewniła mnie, że nigdy mnie nie opuści i że jej Niepokalane Serce będzie zawsze moją ucieczką i drogą, która mnie będzie prowadziła do Boga. Mówiąc te słowa, rozłożyła swe ręce i przeszyła nasze serca światłością, która z nich płynęła. Wydaje mi się, że tego dnia to światło miało przede wszystkim utwierdzać nas w przekonaniu i miłości do Niepokalanego Serca Maryi, tak jak było w dwóch innych przypadkach odnośnie Boga i do Tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. Od tego czasu odczuliśmy w sercu bardziej płomienną miłość do Niepokalanego Serca Maryi”.
Hiacynta mówiła nieraz: „Ta Pani powiedziała, że Jej Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga. Kochasz ją bardzo? Ja kocham jej Serce bardzo. Ono jest tak dobre”. Po 10 latach Maryja, objawiając się przebywajacej już w klasztorze siostrze Łucji, powróciła do prośby o rozpowszechnienie nabożeństwa do Swego Niepokalanego Serca. Prosiła o czczenie Go, szczególnie w pierwsze soboty miesiąca i obiecała specjalne łaski tym, którzy będą mu wierni.
Trzecia tajemnica.
Oprócz danej dzieciom zapowiedzi cierpienia Papieża – o ile ludzkość nie przyjmie i nie zrealizuje próśb Matki Bożej, zawartych w Jej orędziu fatimskim. Szczególnie Hiacynta otrzymała kilka dodatkowych wizji mówiących o przyszłości. Łucja wspomina…: „pewnego dnia podczas godzin odpoczynku, gdy byliśmy koło studni moich rodziców, Hiacynta usiadła na kamieniach przy studni, a Franciszek poszedł ze mną szukać w zaroślach dzikiego miodu na tamtym zboczu. Po chwili Hiacynta woła: „Widzieliście Ojca Świętego?”. „Nie”. „Nie wiem jak to było. Ja zobaczyłam Ojca św. w bardzo dużym domu. Klęczał przy stoliku, miał twarz ukrytą w dłoniach i płakał. Na zewnątrz było dużo ludzi, niektórzy rzucali nań kamieniami, inni wykrzykiwali i wymawiali brzydkie słowa. Biedny Ojciec św., musimy się za niego modlić”.
Przy innej okazji, wspomina Łucja, poszliśmy do groty przy Cabeco. Przyszedłszy, uklękliśmy i pochyliliśmy się do samej ziemi, powtarzając modlitwę anioła. Trochę później Hiacynta podniosła się i zawołała do mnie: „Czy nie widzisz dróg, ścieżek i pól, pełnych ludzi, którzy płaczą z głodu, nie mając nic do jedzenia. A Ojciec św. modli się w kościele przed Niepokalanym Sercem Maryi i razem z nim bardzo dużo ludzi się modli”.
Papież Jan Paweł II szczególnie związany jest z tajemnicami Fatimy. To Jemu, u progu pontyfikatu, próbowano odebrać życie. Ale opieka Maryi ocaliła Go cudownie z zamachu.
W 1982 roku Papież przybywa do Fatimy, by podziękować Matce Boskiej za cudowne ocalenie, podróż swą powtórzył w 1991 roku. W roku 2000 Ojciec św. znów odwiedził Fatimę, tym razem beatyfikował dwóch przedwcześnie zmarłych pastuszków, Franciszka i Hiacyntę. Wtedy to ujawniono dla świata trzecią tajemnicę fatimską. Podczas mszy św. beatyfikacyjnej w Fatimie Jan Paweł II powiedział: „Błogosławię Cię Panie za to, że ukryłeś tę prawdę przed mędrcami, uczonymi, a objawiłeś ją dzieciom…Kościół pragnie poprzez ten rytuał wznieść na świecznik te dwie świece, które zapalił Bóg, aby oświetlały ludzkość w godzinach smutku i niepewności”.
Do Fatimy przyjeżdżają codziennie pielgrzymki z całego świata, 13 każdego miesiąca przybywają większe rzesze pielgrzymów. Dni, które upamiętniają pierwszy i ostatni dzień objawień, pełne są procesji z pochodniami, także czuwań nocnych oraz mszy odprawianych z dewocją i zapałem. Szczególnie to imponujący widok, gdy tłum zapala tysiące świec, jako ofiarę za cudy Matki Boskiej.
Siostra Łucja zmarła w 2005 roku. W 1921 roku uczęszczała do college w Porto. W 1928 złożyła śluby zakonne. W 1948 została przeniesiona do Zakonu św. Teresy w Coimbra. Przyjęła imię siostry Marii Łucji od Niepokalanego Serca. Odwiedzała kilkakrotnie Fatimę.
W 2000 roku podczas uroczystości religijnych w Watykanie z udziałem Ojca św. i 1500 biskupów, siostrę Łucję poproszono o odmówienie ostatniej tajemnicy różańcowej. Cały świat ujrzał na ekranach telewizyjnych natchnioną twarz sędziwej już zakonnicy, której ukazała się Matka Boża.
Janusz Kopeć

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*