Sankt Petersburg – miasto carów

Korespondencja własna znad Newy

 

St. Petersburg (dawny Leningrad) to miasto wyjątkowe i niespotykane na skalę światową – o każdej porze roku, także zimą – położone przy ujściu Newy do Zatoki Fińskiej, liczące obecnie około 5 milionów mieszkańców. Nazwane jest drugą stolicą Rosji. Stanowi ważny ośrodek gospodarczy, naukowy i kulturalny.

 

Petersburg założony został przez cara Piotra I na początku XVIII wieku, stąd nazwa, jaką pierwotnie nosiło – Piotrogród. Rozbudowane następnie jako miasto-twierdza, mające stanowić bastion obronny przed Szwedami. Jego budowa trwała zaledwie 9 lat, a zaraz po tym, przeniesiono tam stolicę Rosji.

 

Wielka ranga miasta pozwoliła na stworzenie w nim dużego centrum rozwoju nauki i kultury, powstawanie nowych instytutów i uczelni. Tam rozpoczęła się rewolucja 1917 roku. Tam też podczas II wojny światowej miała miejsce blokada, podczas której zmarło z głodu około miliona mieszkańców, co stało się kanwą wielu filmów fabularnych.

 

Dziś miasto rozwija się szybko i jest pełne urokliwych miejsc, zabytków, które koniecznie trzeba zobaczyć. Zaczynając od spaceru Newskim Prospektem, główną ulicą Petersburga. Przepiękne kamienice w barokowym stylu, z kopułami w przyjaznych pastelowych kolorach, wykonanych zgodnie z życzeniem Piotra I, bogate hotele, sklepy i wielkie centrum rozrywkowe. Wszystko to przecinają kanały, z których miasto słynie i jest porównywane do Wenecji.

 

Następnie Pałacowe Wybrzeże, najpiękniejsza część Sankt Petersburga z budynkiem Admiralicji i Soborem Izaaka. A na placu barokowy przepiękny Pałac Zimowy, dzieło Rastrellego. Tam swoją siedzibę mieli carowie. We wnętrzu takie „cuda”, jak Jordanowskie Schody czy Komnata Romanowów. I oczywiście jego najważniejszą częścią jest słynny Ermitaż, ponoć, jak mówią Rosjanie, największe muzeum świata. Muzeum położone jest tuż nad samą Newą, między Nadbrzeżem Pałacowym a placem Pałacowym. W skład Ermitażu wchodzi pięć zabytkowych budynków. Najstarszy i jednocześnie największy z nich to Pałac Zimowy, nieco młodszymi są: Mały Ermitaż, Stary Ermitaż oraz Teatr Ermitażu, natomiast najmłodszym, bo XIX-wiecznym gmachem jest Nowy Ermitaż.

 

Ermitaż to z francuskiego pustelnia. To właśnie tutaj caryca Katarzyna II spędzała wiele czasu na samotnych rozmyślaniach. Niewielu ludzi miało dostęp do tego pałacu. Sama caryca mówiła, że tylko ona i myszy mogą zachwycać się bogactwami Ermitażu. Obecnie Ermitaż stanowi jedno z największych i najbogatszych muzeów świata, a w 400 salach sześciu budynków o łącznej powierzchni 125,5 tys. m² zgromadzono mnóstwo znakomitych dzieł sztuki z całego świata. Łącznie muzeum dziś posiada ponad 3 mln eksponatów, jednak większość z nich nie jest udostępniana dla turystów poza wystawami okresowymi. Miasto posiada też 200 innych muzeów, 80 teatrów i 45 galerii, a także liczne kina czy biblioteki.

 

Petersburg to prawdziwe „zagłębie” sztuki. Przy Nabrzeżu Piotrogrodzkim cumuje zaś słynna „Aurora”, symbol rewolucji październikowej. Z niego oddano strzał w stronę Pałacu Zimowego, który stał się jej początkiem. Dziś znajduje się tam muzeum.

 

I jeszcze Twierdza Pietropawłowska. Najpierw powstrzymywała szwedzkie okręty, później stała się więzieniem politycznym. Na jej terenie chowano także wszystkich carów. Miasto jest też stolicą baletu. Funkcjonuje tu znany na całym świecie Balet Petersburski, który swoją działalność prowadzi od ponad 200 lat. Sami mieszkańcy żyją sztuką. Nie ma tu wielu dyskotek czy klubów, gdyż młodzież przedkłada spektakle teatralne nad te formy rozrywki. Trzy największe teatry to, operowy Teatr Maryjski, dramatyczny Tovstonogov i komediowy Lensovieta.

 

* * *

 

Zwiedzanie miasta zaczynamy od cerkwi „Zbawiciela na rozlanej krwi”. Świątynia „Spas na Krowi” jest bez wątpienia najpiękniejszą świątynią w Petersburgu, a na pewno najbardziej malowniczą. Tę wspaniałą budowlę sakralną wzniesiono dla upamiętnienia zamachu na cara Aleksandra II dokonanego przez polskiego szlachcica Ignacego Hryniewieckiego w roku 1881.

 

Cerkiew położona jest w centrum miasta, nad kanałem Gribojedowa, w pobliżu Koniuszennego mostu. Najlepiej dojechać tam metrem (do stacji Gostinyj Dwor), a potem przejść kilkaset metrów traktem wzdłuż kanału. W świątyni nie odprawia się dziś żadnych nabożeństw. Pełni ona obecnie wyłącznie rolę muzeum.

 

Konkurs na architektoniczny projekt jej budowy wygrali Alfred Parland i Ignatij Małyszew. Prace budowlane przy cerkwi rozpoczęły się w październiku 1883 roku, a ukończono je 25 lat później.

 

Cerkiew zachwyca dziś pięcioma kopułami, z których trzy pokryte są złoto-niebiesko-białymi mozaikami. Najwyższa wieża ma 81 metrów wysokości. Elewacja świątyni jest niezwykle bogato zdobiona: tympanony wypełnione są bajecznie kolorowymi mozaikami przedstawiającymi sceny z Nowego Testamentu i wizerunki świętych. Na dzwonnicy znajdują się 144 mozaikowe herby, które reprezentują ówczesne gubernie, prowincje i miasta cesarstwa rosyjskiego, pogrążone w żalu po tragicznej śmierci cara Aleksandra II.

 

Zastrzelony car cieszył się ogromnym poparciem w Rosji. Nazywano go nawet carem chłopów, bo uwłaszczył ich i od tego momentu mogli nabyć ziemię. Ponadto odebrał właścicielom ziemskim prawo dysponowania chłopami, wysiedlania ich i karania. Skrócił 25-letnią służbę wojskową dla synów chłopskich do 15 lat, a następnie wprowadził służbę wojskową dla wszystkich poddanych, co pozwoliło skrócić ją do 6 lat. Zniósł też karę chłosty stosowaną w wojsku. Zreformował sądownictwo, sędziowie stali się niezawiśli, a oskarżony zyskał prawo do obrony oraz jawności procesu. Na wzór amerykański wprowadził instytucję ławników, którzy wydawali wyroki większością głosów. Były to pierwsze kroki do stworzenia społeczeństwa obywatelskiego, choć na razie w ograniczonym zakresie.

 

Kim był Ignacy Hryniewiecki? O niego spierają się dziś aż trzy narody. Urodził się w polskiej rodzinie szlacheckiej we wsi Kalinówka, na terenach dzisiejszej Białorusi. Na studiach w St. Petersburgu szybko się zrusyfikował i mówił po rosyjsku lepiej niż po polsku. Kiedy sam określał swoją narodowość, mówił, że pochodzi z dawnego przedrozbiorowego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Podobnie swoje pochodzenie określał również marszałek Józef Piłsudski. Trzeba jednak powiedzieć, że nikt z anarchistycznej organizacji „Narodnaja Wola” (Wola Ludu), z którą dokonał zamachu, nie przypuszczał, że ma polskie korzenie.

 

Późną jesienią 1879 roku dokonano pierwszego zamachu na cara Aleksandra II w trakcie jego powrotu z letniego wypoczynku na Krymie do St. Petersburga. Jednak zamachowcom nie sprzyjało szczęście. Także nie udał się zamach z lutego 1880 roku i wszystkie następne. Spiskowcy nie zamierzali się jednak poddać. Wzmagające się kontrole i środki bezpieczeństwa mogły doprowadzić do szybkiego rozpracowania organizacji „Wola Ludu”, z którą związał się Hryniewiecki. Nie był on żadnym przywódcą, lecz jej zwykłym szeregowym członkiem.

 

Na miejsce zamachu wybrano bulwar nad Kanałem Katarzyny, gdzie wąska uliczka uniemożliwiała wystarczające osłonięcie powozu wiozącego cara. Zbliżała się godzina 14, gdy spod Pałacu Zimowego odjechały dwie karety. W pierwszej z nich siedział Aleksander II, w drugiej jego ochrona. Z boku karet jechało 6 kozaków. Jednak na wąskim bulwarze nad kanałem Katarzyny, kozacy musieli jechać blisko karety. Tam na nich czekał Ryskow, który z całą siłą rzucił trzymaną bombę. Kiedy kareta opadła na ziemię i kiedy opadł pył, wyłonił się z niej car cały i zdrowy. W tym momencie przy carze pojawił się Hryniewiecki i cisnął trzymany w ręku pakunek.

 

Kiedy śnieg i pył już opadły, oczom świadków ukazała się ulica pełna krwi. Obok siebie leżeli car i człowiek pragnący pozbawić go życia. Carowi wybuch urwał nogi i dolną część podbrzusza. Hryniewiecki też był mocno poraniony, ale obaj żyli i byli świadomi. Hryniewiecki przeżył ofiarę swego zamachu o kilka godzin. Wieczorem obaj już nie żyli.

 

Już następnego dnia po zamachu postanowiono na miejscu rozlanej krwi postawić kaplicę upamiętniającą to tragiczne wydarzenie, a docelowo budowlę ku czci cara. Dziś Sobór Zmartwychwstania Chrystusowego, popularnie zwany cerkwią Zbawiciela na rozlanej Krwi, usytuowany jest dokładnie w miejscu zamachu. Najważniejszym po ołtarzu miejscem świątyni jest zagłębienie, gdzie odsłonięto pierwotny bruk ulicy, na który upadł śmiertelnie ranny Aleksander II.

 

Cerkiew przechodziła różne koleje losu. Po zwycięstwie rewolucji udostępniono ją szerokim rzeszom, do czego nigdy nie była przystosowana. Decyzja ta doprowadziła do ogromnych zniszczeń i do jej zamknięcia w roku 1930. Potem zapadła decyzja o jej rozbiórce, której przeszkodziła II wojna światowa. W czasie oblężenia Leningradu wykorzystywano ją jako kostnicę, po wojnie jako magazyn teatru. Wielokrotnie próbowano ją rozebrać. Ostatecznie w roku 1968 objęto ją ochroną państwa jako zabytek kultury i podjęto rekonstrukcję.

 

Blisko „Spasa na Krowi” znajduje się Sobór Kazański, jedna z najbardziej majestatycznych świątyń Petersburga. Zbudowano go za panowania cara Pawła I na początku XIX w. Kościół otacza półkolista kolumnada o długości 111 m. Zgodnie z religijnym wskazaniem, by ołtarz główny znajdował się od wschodu, oś soboru biegnie równolegle do Newskiego Prospektu. Przed soborem stoją dwa posągi: feldmarszałka Kutuzowa i jego towarzysza broni Michaiła Barclaya de Tolly – bohaterów walk z Napoleonem. Nazwę nadano świątyni na cześć cudownej ikony Matki Boskiej Kazańskiej, która kiedyś tam wisiała, a obecnie znajduje się w soborze Księcia Włodzimierza na Wyspie Pietrogrodzkiej. W przeciwieństwie do cerkwi Spas na Krowi, wystrój soboru Kazańskiego jest bardzo skromny. Charakterystyczne dla niego są masywne kolumny z różowego fińskiego granitu oraz wysoka na 80 m kopuła. Innych detali w zasadzie nie ma.

 

Następny obiekt godny zobaczenia to Twierdza Pietropawłowska, która jest najstarszym budynkiem w mieście. Zbudowano ją w roku 1703. Miała pełnić funkcję obronną przed ewentualnymi najazdami Szwedów. W czasie późniejszym na terenie twierdzy chowano niemal wszystkich carów Rosji, poczynając od Piotra I. W twierdzy znajdowało się także więzienie, w którym przetrzymywano głównie więźniów politycznych, m.in. Fiodora Dostojewskiego.

 

Budynek Twierdzy Pietropawłowskiej wyróżnia się wysoką, ponad 120-metrową złotą iglicą. Można ją dziś zwiedzać, można również zejść nad brzeg Newy. Codziennie o godz. 12 ze znajdujących się na terenie twierdzy armat oddawana jest salwa. W sezonie letnim w okolicach twierdzy można skorzystać z usług helikoptera, by zobaczyć Petersburg z lotu ptaka.

 

Twierdza Piotra i Pawła była pierwszą strukturą zbudowaną w mieście Piotra Wielkiego. Budowla położona jest na jednej z 42 miejskich wysp i ma sześć bastionów. Jej ściany zbudowane zostały najpierw z gliny, a potem z cegły pod ścisłym nadzorem architekta Domenico Trezzini. Twierdzę Pietropawłowską budowano 21 lat. Jej budowę zakończono osiem lat po śmierci Piotra Wielkiego.

 

Twierdza szybko zaczęła odgrywać znaczącą rolę w życiu ludzi i miasta. W roku 1917 stała się jednym z głównych centrów rewolucji. Tam osadzono m.in. członków Rządu Tymczasowego, aresztowanych w dniu 26 października 1917. Następnie, w czasach Związku Sowieckiego, twierdza została przekształcona w muzeum. Tak jest i obecnie.

 

W pobliżu twierdzy jest też Dom Piotra I Wielkiego, który jest pierwszym wybudowanym w Petersburgu drewnianym domem wzniesionym dla cara Piotra I. Budynek miał tylko 60 metrów kw. i był połączeniem tradycyjnego domu rosyjskiego i holenderskiego. Dom zbudowano z dużymi oknami i wysokim dachem krytym drewnianymi płytkami. W jego wnętrzu znajdowały się pokój dzienny, sypialnia oraz jadalnia. Piotr I mieszkał w nim w latach 1703-1708. Mógł stamtąd dokładnie śledzić budowę Twierdzy Pietropawłowskiej.

 

W roku 1723 żona Piotra I Katarzyna postanowiła chronić domek męża przed zniszczeniem, więc mur ochronny został zbudowany wokół drewnianej konstrukcji. W 1844 roku został zastąpiony ścianami z cegły i szkłem, które dają chatce wygląd murowany.Obecnie w najstarszym w mieście budynku znajduje się muzeum Piotra I.

 

W budynku o szerokości 5,5 m na 12 m są tylko dwa pokoje – sypialnia i jadalnia oraz hol. Wewnątrz budynku-muzeum znajduje się zaś kilka przedmiotów należących do Piotra Wielkiego, takich jak krzesła i inne meble oraz jego kompas. Dawny drewniany budynek został obudowany cegłą i powiększony o sale muzealne.

 

Nie można być w St. Petersburgu i nie odwiedzić krążownika „Aurora”, który swoim wystrzałem w roku 1917 dał znak do rozpoczęcia Rewolucji Październikowej. Można go dziś oglądać gratis, bez wnoszenia jakiejkolwiek opłaty turystycznej. Okręt jest zakotwiczony na Wielkiej Newie, blisko mostu Sampsonijewskiego, przy Nadbrzeżu Piotrogrodzkim, naprzeciwko hotelu „Petersburg”. Aurora jest krążownikiem pancerno-pokładowym, w rosyjskiej klasyfikacji tzw. krążownikiem I rangi, należącym wraz z dwoma bliźniaczymi okrętami: „Dianą” i „Pałładą” do typu Diana, zbudowanym w Petersburgu w latach 1897-1900. Jego nazwa pochodzi od rzymskiej bogini Aurory (Jutrzenka). Okręt brał akty–wny udział w wojnie rosyjsko-japońskiej w latach 1904-1905 pod dowództwem kapitana E. Jegoriewa, wchodząc w skład dywizjonu krążowników II Eskadry Oceanu Spokojnego złożonej z okrętów Floty Bałtyckiej wysłanych na Daleki Wschód. Uczestniczył tam w bitwie pod Cuszimą, gdzie razem z innymi krążownikami rosyjskimi ochraniać miał statki transportowe i gdzie duża część rosyjskiej floty Pacyfiku została zatopiona. Aurora, szczęśliwym trafem, przetrwała bitwę i wraz z krążownikami Oleg i Żemczug o własnych siłach zdołała dotrzeć do amerykańskiej bazy w Manili, gdzie została internowana do końca wojny. Potem zwrócona została Rosji i powróciła na Bałtyk, gdzie stała się okrętem szkolnym kadetów.

 

W okresie I wojny światowej okręt nie odegrał żadnej znaczącej roli. W końcu roku 1916 roku okręt został skierowany do stoczni remontowej w Petersburgu. Duża część jego załogi uległa wówczas panującej tam atmosferze rewolucyjnej i agitacji komunistycznej. W marcu 1917 załoga krążownika aktywnie uczestniczyła w burżuazyjnej rewolucji lutowej. Na okręcie, wciąż przebywającym w Petersburgu, powołano komitet rewolucyjny. 7 listopada 1917 roku o godzinie 21.40 z działa Aurory oddano strzał, będący umówionym sygnałem do szturmu na Pałac Zimowy, który zapoczątkował rewolucję październikową, następnie zaś wojnę domową w Rosji, zakończoną zwycięstwem bolszewików i utworzeniem ZSRR. Aurora ponownie powróciła do służby jako okręt szkolny dopiero w roku 1922.

 

W czasie II wojny światowej okręt został rozbrojony, a jego działa ustawione zostały na lądzie, stanowiąc linię obrony ówczesnego Leningradu. Następnie, we wrześniu 1941 roku, okręt został uszkodzony i osadzony na dnie w porcie Oranienbaum. Po II wojnie światowej, w latach 1945-1947, Aurorę poddano remontowi i przekształcono w okręt-muzeum. Kolejny, tym razem generalny remont okrętu-muzeum miał miejsce w latach 1984-87. Przebudowano go wówczas w stylu bardziej historycznym, dostosowując jego wygląd do pierwotnego. Ze względu też na liczne zniszczenia Aurory znaczną część jej oryginalnej konstrukcji zastąpiono nową – m.in. nową część podwodną. Dziś krążownik Aurora jest jedną z wielu atrakcji Petersburga, traktowaną przez Rosjan prawie na równi z carskimi pałacami i zabytkami cerkiewnymi. W muzeum okrętowym zobaczyć można jego historię i uzbrojenie. Aurora jest nadal symbolem Rewolucji Październikowej.

 

Tekst i zdjęcia:

Leszek Wątróbski

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*