Przekleństwo rzucone na targowiczan

Powsin, sięgający początkami swego osadnictwa XIII wieku, znajduje się dziś w granicach administracyjnych Warszawy i położony jest w pobliżu Wilanowa. Osiedle to, od roku 1677 było własnością króla Jana III Sobieskiego i wchodziło w skład jego wilanowskich dóbr.

W powsińskim barokowym kościele parafialnym, zbudowanym z fundacji Elżbiety z Lubomirskich Sieniawskich w roku 1725 według projektu Józefa Fontan, znajduje się koronowany, łaskami słynący obraz Matki Bożej Powsiń-skiej nazywany potocznie obrazem Matki Bożej Tęskniącej.

Proboszczem w Powsinie by m.in. ks. Jan Paweł Woronicz (1757-1829), późniejszy arcybiskup warszawski, a następnie Prymas Polski, autor licznych utworów poetyckich m.in. poematu „świątynia Sybilli” będącego przekleństwem rzuconym na targowiczan po II rozbiorze Polski i wydaniu przez nich ziem polskich armii rosyjskiej.ź

W pobliżu kościoła znajduje się XVIII-wieczny cmentarz parafialny i usytuowany po drugiej stronie drogi Cmentarz Wojenny, na którym spoczywają prochy żołnierzy Powstania Warszawskiego. Od roku 1954 w Powsinie istnieje też park kultury ulokowany na skarpie Lasu Kabackiego.

Tekst i zdjęcia:
Leszek Wątróbski

Przekleństwo rzucone na targowiczan
Napaście tym widokiem wasze krwawe oczy, O wy wszyscy, jej zbójcy, rodzień gadów smoczy, Wy chytrych zdrad sąsiedzkich służalce nikczemni, Bdu, dumy, prywaty, krzykacze najemni, Wy wszyscy, coście różne larwy przybierali, i zgubę Waszej matki ręce pomazali. Niech ta krew na was padnie i na wasze dzieci, i piętnem matkobójczym na czole wywieści, a przekleństwo zgubionych milionów ludzi i tych, których potomno w ich wnukach obudzi. Niechaj was wśród ścian waszych, wśród ludzi ścigają, i trwonych mar widziada niech was przebudzają, Ale czy przez to żywot ojczyźnie wrócicie, i głową jej waszemi głowy okupicie. Wam niechają nieprzyjaciel targ wasz w gardło wbije, i miejsca ich siedziby lemieszem rozryje. I płód ich napoczęty o kamień rozpryśnie, I ciała niepogrzebne psom na pastwę cinie. Niech ich wątroby szarpią spy nie-uśpione. Ale kto usiadłszy na karki spodlone, Niech im wymyśla męki, śmierć odradza z śmiercią. A katusze ich wieczna zawora zawiercią.

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*