Polonia bułgarska dba o swoją przeszłość

– z Markiem Soroczyńskim, prezesem Stowarzyszenia

Kulturalno-Oświatowego im. Wł. Warneńczyka w Sofii,

rozmawia Leszek Wątróbski


– W końcu ubiegłego roku Polacy z Sofii uporządkowali groby swoich przodków na stołecznym cmentarzu…

 

Przeprowadziliśmy renowację grobów polskich obywateli na cmentarzu komunalnym w Sofii, w części katolickiej, zamieszkujących Bułgarię na przełomie XIX i XX wieku. Głównym problemem, który musieliśmy pokonać było odszukanie wielu polskich grobów. Sofijski cmentarz jest bowiem bardzo zapuszczony, a i księgi cmentarne są niekompletne. Często więc nazwiska polskie były w nich przekręcone. Dotyczyło to szczególnie transkrypcji pisowni z cyrylicy na alfabet łaciński. Trzeba zaznaczyć, że była to pierwsza tego typu akcja, w której brali udział członkowie naszego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego im. Warneńczyka.

 

– Jak praktycznie wyglądała ta renowacja?

 

W początkowej fazie wypisywaliśmy wszystkie nazwiska brzmiące po polsku. Następnie robiliśmy ich weryfikacje. Niestety taka metoda nie dawała większego rezultatu. Okazywało się bowiem często, że są to groby obywateli czeskich lub nawet niemieckich. Doszliśmy więc do wniosku, że trzeba raz jeszcze dokładnie obejrzeć wszystkie miejsca pochówku.

 

Pracą tą zajęło się osiem osób, które przez kilka dni sprawdziły prawie wszystkie groby w części katolickiej. Ich poszukiwania doprowadziły do ustalenia pięciu grobów oraz odkrycia czterech, w tym grobu dr. Ignacego Barbara, jego żony oraz syna. To odkrycie stało się małą sensacją, rodzina ta należała bowiem do bardzo zasłużonych tak dla tutejszej Polonii jak i dla narodu bułgarskiego.

 

Trzeba również zaznaczyć, że groby były tak zaniedbane, że trzeba było naprawdę profesjonalnego sprzętu oraz środków transportu do wywiezienia wykarczowanych drzew oraz odpadów.

 

– Jaki cel przyświecał waszemu projektowi?

 

Chcieliśmy przypomnieć naszym dzieciom historię ich polskich przodków na ziemi bułgarskiej oraz nauczyć szacunku do grobów zmarłych.

 

– Jak wyglądają po renowacji groby pochowanych w Sofii Polaków?

 

Na wszystkich grobach zostały umieszczone imiona i nazwiska oraz napis, że groby zostały odnowione przez Polskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe im. Wł. Warneńczyka w Bułgarii ze środków Senatu RP i dzięki pomocy Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

 

– Czyje groby zostały przez was odnowione?

 

Naszym programem objęliśmy osiem grobów – w tym część rodzinnych. Jako pierwszy wyliczę tu grób Stanisława Woźnickiego (1857 – 1922) oraz jego syna Stanisława. Woźnicki senior był kupcem i zajmował się handlem meblami. Był jednym z założycieli pierwszej w Sofii fabryki mebli. Drugi grób Ignacego Muszlera (1851 – 1921), najwybitniejszego bułgarskiego dentysty końca XIX wieku. Jako jedyny Polak figuruje on w bułgarskim medycznym słowniku biograficznym. Dr Muszler dużą część majątku zapisał sierotom, stąd napis na jego nagrobku: „Wielkiemu dobroczyńcy sierot”.

 

Trzeci z kolei grób przez nas odnowiony to grób prof. dr. Aleksandra Mańkowskiego (1870-1946) oraz jego żony Julii (1886-1922) – światowej sławy embriologa, wykładowcy na Uniwersytecie Sofijskim. Jego grób był całkowicie zaniedbany. Musieliśmy wyczyścić go z drzew, które na nim już rosły oraz wykarczować duży pień. Kolejny, czwarty grobowiec, należał do rodziny państwa Cholewińskich, Jana i Emilii. Jan kierował całą siecią telegraficzną państwa osmańskiego. Jego żona Emilia osiadła po śmierci męża w Sofii.

 

Piąty przez nas uporządkowany grób – to miejsce spoczynku Michała Zamorskiego (ur.? – zm. 1912) – naczelnika dużego węzła kolejowego w Kaspiczanie koło Szumenu. Grób został wysprzątany oraz odnowiony.

 

Kolejny grób objęty przez nas programem renowacji to grobowiec rodziny Mieczysława Michalskiego (ur. 1852-zm.?) – pracownika zarządu miejskiego Sofii. Sam pomnik jest nadal znacznie przekrzywiony i wymaga gruntownego remontu. Otrzymane przez nas fundusze okazały się niewystarczające. Mamy jednak nadzieję, że w tym roku dostaniemy jeszcze dalsze pieniądze na jego renowację.

 

Siódmy odnawiany przez nas grób to grobowiec rodziny Zembrzuskich – jednej z najstarszych i najsłynniejszych rodzin polonijnych na ziemiach bułgarskich. Protoplastą tej rodziny był Franciszek Zembrzuski (ur. 1826 – zm.?). Rodzina ta nigdy nie zapominała o kraju swoich przodków i zawsze starała się dobrze służyć Polsce. Dwóch jej członków zginęło w Oświęcimiu, gdzie zostało zesłanych za kierowanie grupą przerzutową polskich żołnierzy na Zachód.

 

– I wreszcie sensacyjne odkrycie…

 

Ósmy z kolei grób – dr. Ignacego Barbara (1848-1920), jego żony Doroty oraz syna Stanisława. Odkrycie grobu dr. Ignacego Barbara było naszym największym sukcesem. Grób uratowaliśmy praktycznie w ostatniej chwili. Zarząd cmentarza planował jego likwidację z powodu niemożliwości odczytania starych napisów. Właściwie nie bardzo było wiadome, kto tam został pochowany. Musieliśmy interweniować w zarządzie cmentarza, aby uzyskać zgodę na jego renowację.

 

Rodzina Barbarów była w okresie międzywojennym bardzo aktywna w strukturach polonijnych, jak również zasłużona dla swej nowej ojczyzny. Dr I. Barbar był organizatorem bułgarskiej służby zdrowia i służył w armii bułgarskiej, w której dosłużył się stopnia podpułkownika. Był również współzałożycielem Bułgarskiego Czerwonego Krzyża oraz Bułgarskiego Towarzystwa Lekarskiego. Miał na koncie 32 publikacje dotyczące medycyny wojskowej. Dr Barbar był również aktywnym członkiem polskiej kolonii w Sofii, tak jak i jego żona Dorota i dzieci: Stanisław i Róża.

 

– Czy w tym roku planujecie dalsze prace związane z renowacją polskich grobów na cmentarzu sofijskim?

 

Tak, planujemy. Jakie jednak będą tego rezultaty, zależy od przyznanych nam pieniędzy przez Senat RP. Zapału nam na pewno nie zabraknie.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*