Polacy w Osetii Północnej

Władykaukaz (osetyńskie Дзæуджыхъæу – „Królowa Kaukazu”) – stolica i największe miasto Republiki Północnej Osetii-Alanii liczy dziś ponad 300 tys. mieszkańców. Miasto położone jest w południowo-wschodniej części Federacji Rosyjskiej, u stóp Kaukazu, nad rzeką Terek. Jego ludność składa się z Osetyjczyków, Rosjan, Ormian i Gruzinów. Miasto zostało założone w roku 1784 w okresie rosyjskiej ekspansji na Kaukazie, zaś w 1800 r. przemianowane na twierdzę. Przez wiele następnych lat było ono główną bazą wojskową w tamtym regionie.

 

W 1799 roku zbudowano tam tzw. gruziński szlak wojskowy, który łączył miasto z Gruzją. Władykaukaz stał się głównym centrum przemysłowym regionu, głównie w zakresie przetwórstwa ropy naftowej. W latach 1931 – 1944 oraz 1954 – 1990 roku miasto nosiło nazwę Ordżonikidze, od nazwiska gruzińskiego bolszewika Sergo Ordżonikidze, a następnie – w latach 1944 – 1954 – Dżaudżikau.

 

Władykaukaz był wielokrotnie zdobywany w czasie wojny domowej i podczas drugiej wojny światowej. W lutym 1919 roku zdobyła je antykomunistyczna armia gen. Antona Iwanowicza Denikina. W listopadzie 1942 roku (operacja Fall Blau) próbowała je zdobyć bezskutecznie armia niemiecka. Był to najdalej wysunięty na wschód punkt, do którego dotarły wojska hitlerowskich Niemiec.

 

Następnie, w latach 1921–1924, Władykaukaz był stolicą Górskiej Autonomicznej SRR. Później, w latach 1936 – 1991 stolicą Północno-Osetyjskiej Autonomicznej SRR i wreszcie – od roku 1991 – stolicą Republiki Osetii Północnej (powierzchnia ok. 8 tys. km² i ludność ok. 700 tys.) zwanej także Alanią, położonej na północnym skraju dużego kaukaskiego grzbietu górskiego, oddzielającego Kaukaz północny od Kaukazu południowego (po drugiej stronie gór leży Osetia Południowa, należąca do Gruzji).

 

Pierwsza fala Polaków znalazła się tam po upadku Powstania Dekabrystów w roku 1825. Kilka lat później zesłani tam zostali również uczestnicy Powstania Listopadowego w liczbie 1865, których skierowano do Samodzielnego Korpusu Kaukaskiego. W ciągu następnych dziesięciu lat liczba zesłanych żołnierzy z terenów Rzeczypospolitej przekroczyła 20 tys. osób. W roku 1852 mieszkało we Władykaukazie ponad 3,6 tys. osób – w tym 153 Polaków (ponad 4% wszystkich obywateli).

 

Kolejną falę Polaków stanowili zesłańcy ukarani za udział w Powstaniu Styczniowym. Większość z nich skierowano na 25-letnią służbę w armii carskiej. We Władykaukazie mieszkają do dziś potomkowie uczestników tego powstania, którzy po wojnie rosyjsko-tureckiej zdecydowali się pozostać w tym ciepłym i żyznym kraju na zawsze.

 

Zesłańcy polscy, jako najbardziej wykształcona i kulturalna społeczność, wywarli znaczący wpływ na rozwój kultury i oświaty, przyczyniając się do założenia tam pierwszego gimnazjum, liceum i otwarcia biblioteki publicznej.

 

Jak podaje Marianna Burakowska w swoim opracowaniu – „…losy Polaków były także związane z Tereckim Wojskiem Kozackim. W roku 1838 niedaleko Władykaukazu założono kozacką stanicę archońską. Kozacy pochodzenia małorosyjskiego otrzymali tam uprawną ziemię. Wielu Polaków skorzystało w owych czasach z możliwości, po dziesięcioletniej wzorowej służbie wojskowej, przejścia do stanu kozackiego. Na skutek tego stało się możliwe założyć własne gospodarstwo oraz sprowadzić tam swoją rodzinę. W ten sposób kozacka stanica archońska przyjęła byłych buntowników Polaków”. Do dziś w stanicy tej mieszkają: Czerniccy, Gliniccy, Nosalewscy, Zakrzewscy, Złotowscy, Żymańscy. Nie dziw więc, że w tamtejszym zespole folklorystycznym chętnie tańczone są oberki i krakowiaki oraz z rzewnością śpiewane polskie piosenki ludowe.

 

W roku 1860 nadano Władykaukazowi prawa miejskie, a od roku 1869 stanowił znaczące centrum administracyjne obwodu tereckiego. Zdecydowanie wzrosła też liczba jego mieszkańców – do blisko 23 tys. – w tym do ponad 1,1 Polaków.

 

W zasadzie Polacy migrowali tam niechętnie. Jednak na skutek rosyjskich reform państwa – m.in. idei preferencyjnego zasiedlenia Kaukazu Północnego przez ludność chrześcijańską, Polacy na równi z Czechami, Niemcami i Ormianami, zaczęli zdążać tam dobrowolnie „za chlebem i ziemią”.

 

Kaukaz przyjmował również różnych polskich fachowców: lekarzy, nauczycieli, inżynierów, urzędników, przedsiębiorców i kupców. Wielu Polaków było zatrudnionych przy budowie władykaukaskiej kolej żelaznej. Zachowały się też wzmianki – wspomina dalej Marianna Burakowska – nt. uczelni prywatnej prowadzonej przez panią Lipińską, szkoły elementarnej dla dzieci płci żeńskiej Witalii Łomnickiej, księgarni z biblioteką pani Heleny Czerwińskiej, zakładu fotograficznego pana Leoncyusza Rogozińskiego, kliniki położniczej Heleny Wojciechowskiej.

 

We Władykaukazie powstało skupisko polskie z prawdziwego zdarzenia. Polacy mieszkali w śródmieściu, przeważnie w tak zwanym „polskim kwartale” przy ul. Polskiej, gdzie posiadali ok. 1,5 tys. podwórzy. Głównym punktem, który przyciągał ogólną uwagę był piękny kościół rzymsko-katolicki wzniesiony w roku 1864. Jego pierwszym proboszczem był ks. Kamieński. W roku 1917 władykaukaska parafia liczyła 1550 wiernych. Ostatniego proboszcza parafii, ks. Antoniego Czerwińskiego, aresztowano w roku 1936 i po 2 latach więzienia rozstrzelano.

 

Kolejne masowe przesiedlenia Polaków na Kaukaz nastąpiły w czasach I i II wojny światowej. Po burzliwych latach I wojny światowej, rewolucji oraz wojny domowej Polacy zaczęli masowo opuszczać Kaukaz wyjeżdżając do swej odradzającej się ojczyzny. Losy zaś tych, którzy tam zostali, nie były wcale łatwe, a wielu z nich nawet tragiczne.

 

Ci, którzy nie potrafili przystosować się do nowych realiów komunistycznych, wyzbyć polskości czy też wiary katolickiej, ulegali represjom. Ocaleni, korzystając z okazji, zmieniali w zapisach urzędowych przynależność narodową i klasową oraz imiona i nazwiska. W czasach srogich prześladowań przestał działać we Władykaukazie Polski Klub im. A. Mickiewicza i Polska Szkoła oraz parafia rzymsko-katolicka.

 

W okresie II wojny światowej i zaraz po jej zakończeniu, w ramach radzieckiej polityki narodowościowej i kadrowej w mieście osiedlono nowych Polaków – m.in.: Adamowiczów, Dziadkowskich, Jasińskich, Kamieńskich, Kłossowskich, Kołodziejczyków, Krasowskich, Krzętowskich, Kuźmińskich, Popławskich, Radowilskich, Stefanowskich, Szymańskich, Wandrowskich i Woleńskich. Według spisu z roku 1979 w mieście mieszkało 228 osób narodowości polskiej. Skończono też z jawnymi represjami w stosunku do Polaków, którzy nadal nie chcieli zbytnio afiszować się ze swoją polskością.

 

Odradzanie się ducha polskości przypadło dopiero na lata siedemdziesiąte. Mieszkający tam rodacy zaczęli odwiedzać starą ojczyznę. Wielu z nich odnalazło w kraju swoje rodziny. Przełom w odradzaniu się polskości nastąpił w roku 1990, kiedy to ks. Bronisław Czaplicki – na łamach gazety miejskiej – zwrócił się do mieszkańców Władykaukazu z propozycją reaktywacji działalności parafii rzymsko-katolickiej.

 

Jako pierwsza na apel ks. Czaplickiego odpowiedziała Felicja Greczko, która udzieliła zgody na odprawianie nabożeństw w jej domu. Zanim wierni otrzymali swoją kaplicę w centrum miasta, przez pewien czas nabożeństwa łacińskie odprawiane były w kościele ormiańskim. Parafia nie miała jednak stałego duszpasterza. Ksiądz dojeżdżał przez kilka lat z innego miasta. Dziś Władykaukaz ma już swojego proboszcza.

 

W listopadzie roku 1999, z inicjatywy Aleksandra Laszewskiego i Witalia Pinusa, powstało we Władykaukazie Polskie Narodowo-Kulturalne Zrzeszenie „Dom Polski”, które swoją działalność rozpoczęło od nauki języka polskiego, odrodzenia tradycji narodowych i poszukiwań genealogicznych. Dziś prace Zrzeszenia koncentrują się na utrwaleniu pamięci o Polakach we Władykaukazie. Trwają przygotowania do umieszczenia 3 tablic pamiątkowych na budynkach byłej szkoły polskiej, byłego Klubu Polskiego im. A. Mickiewicza oraz na byłym gmachu kościoła katolickiego.

 

Leszek Wątróbski

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*