Marzenie podróżnicze polonijnego młodzieńca

Wieści z Centrum Wagabundy

“Centrum Wagabundy” informuje, że sobotnim rankiem, dnia 10 lipca 2010 roku, wyruszył w samochodową trasę w charakterze pilota nasz najmłodszy klubowy członek – Cezar Sochacki. Samochodem jest Oldsmobile „Cutlass Supreme S” marki GM z roku 1997, użyczony na okres wyprawy przez „Centrum Wagabundy”. Ten dobrze zapowiadający się młody podróżnik przygotował całą trasę bardzo starannie od startu do mety uwzględniając postoje, naprawy, spotkania i wywiady w mediach, a nawet przypadki losowe. Do kierownicy zaprosił chyba najbardziej doświadczonego podróżnika wśród Polonii – znanego Jędrka, mającego w bagażu kilka lądowych podróży dookoła świata.

 

Cezarek zdradził nam sekret o przygotowaniu. Nie było tu mowy o jakimś niepoważnym wyskoku. Pomysł podsunął mu tata, a bodźcem do odbycia takiego wyzwania była wielokrotna rozmowa z naszym przyjacielem z Polski – dziennikarzem i doświadczonym rajdowcem – Wiesławem Mrówczyńskim z którego rajdowej wiedzy korzystał również jego tata.

 

Pomocna bardzo Cezarkowi była również ksiażka pt.: “Poradnik trampingu motorowego”, którą przeczytał kilka razy. Tam wszystko podane jest przystępnie, poparte praktycznymi problemami spotykanymi w pokonywaniu przestrzeni drogowych.

 

Zamocowany w samochodzie pozycyjny GPS z AutoGuardu-Polska, będzie pokazywał na bieżąco przebytą trasę, którą można będzie sprawdzić co dzień w internecie. Będzie to podróż z notatnikiem, “TripTikiem” i albumem podróży w ręku. Szczegółowo zaznaczona trasa od Pacyfiku do Atlantyku przez przeszło 20 stanów, z mapami włącznie, wręczona została Cezarkowi przez tutejszy AAA (American Automobilclub of Arizona).

 

…Po zrealizowaniu marzenia, Cezar myśli o napisaniu książki pt.: „Moja pierwsza samochodowa pętla” dla swoich rówieśników w dwóch językach (po polsku i po angielsku), zaopatrzona w wybrane zdjęcia prosto z trasy.

 

Cezarek to młodzieniec zdolny i bardzo ambitny, który ma sporo nietypowych pomysłów jak na swój wiek. Jako 10-letni „student” zaliczył z powodzeniem semestr algebry na tutejszym Gateway Community College. Wpisał się do historii szkoły jako jej były najmłodszy student. Rwie się do każdej podróży. Już prowadzi od dawna samochód, choć bez pozwolenia. Próbował jazdy w Meksyku na autostradzie podczas wyjazdów weekendowych z rodziną do Puerto Peňasco nad Morze Corteza. W przyszłości ma kilka planów podróżniczych do zrealizowania.

 

Życzymy powodzenia w wywiązaniu się z nałożonego zadania.

 

Trzymajmy kciuki!

 

Joanna Marciniak

Rzecznik Prasowy “Centrum Wagabundy”

 

Plan wyprawy

 

KRAJOZNAWCZO – OBYCZAJOWA PĘTLA SAMOCHODOWA OD PACYFIKU DO ATLANTYKU

 

Wykonawczy zespół: CEZAR SOCHACKI – pilot, organizator wyprawy;

 

ANDRZEJ SOCHACKI – kierowca;

 

Joanna Marciniak – łącznik medialny, rzecznik prasowy „The VAGABOND CENTER” – USA;

 

Wiesław Mrówczyński – doradztwo, dziennikarz rajdowy i telewizyjny – POLSKA;

 

Ewa Sochmar – korespondent klubowy – USA;

 

Andrzej Kwiatkowski – fotograf klubowy, podróżnik -USA;

 

Sponsor główny ekspedycji: „CENTRUM WAGABUNDY” – USA;

 

Patron honorowy: ”Towarzystwo Przywrócić Dzieciństwo” – POLSKA;

 

Patron medialny: „MotoTrendy”, „Auto-News” – Warszawa, POLSKA, Radio „POMOST” –USA;

 

Środek transportowy: Oldsmobile, Cutlass Supreme S – G.M. (1997);

 

Imię auta – „ZABAWKA” („Toy”).

 

Cel wyprawy:

 

1. Porównanie trudu przygody z teoretycznym przygorowaniem.

 

2. Potwierdzenie przydatności: GPS.

 

3. Zebranie materiałów do książki, plus zdjęcia (pejzaż, flora i fauna).

 

4. Spotkania polonijne i nie tylko.

 

Praktyczne zadanie: Wykonanie rajdu według nakreślonego planu.

 

Program: Pętla od Pacyfiku do Atlantyku w USA.

 

Pierwszy etap: Start – Phoenix – Nowy Jork (odpoczynek).

 

Drugi etap: Nowy Jork – Chicago (odpoczynek).

 

Trzeci etap: Chicago – Los Ángeles – Phoenix – Meta).

 

 

 

Czarek o sobie:

 

CZOŁEM RÓWIEŚNICY!

Mam przeszło 13 lat. Nazywam się Cezar Sochacki. Podoba mi się, jak nazywają mnie Czarek. Mieszkam z rodzicami i siostrą w Arizonie (USA) w mieście Phoenix.

 

Lubię długie samochodowe wycieczki. Myślę, że mam to w genach po tacie. On też dużo podróżuje. Jak dorosnę, chciałbym pojechać jego śladami na motocyklu Harley w świat. Ten motocykl stoi w naszym klubie „Centrum Wagabundy” i czeka, aż będę starszy i miał dłuższe nogi.

 

Do tej pory jeździłem w Polsce na wycieczki z babcią a później z rodzicami. Zwiedzałem z babcią Warszawę i okolice. Z rodzicami pływałem w Polsce żaglówką po jeziorach i rzekach a kajakami na Mazurach. Byłem też na zlotach harleyowców i samochodów – „garbusków” w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. Jeździmy często do Meksyku nad morze i na jeziora w Arizonie. Byłem też zobaczyć wieloryby w zatoce kalifornijskiej na Pacyfiku. Głaskałem je, jak podpływały do łódki. Mam zdjęcia. Jechałem tam dwa dni. Na Hawajach bawiłem się z żółwiami. W czasie ostatniej podróży dookoła świata w 23 dni po lądzie (2007) mojego taty jechałem z nim samochodem w jednym z odcinków podróży – z Los Angeles, Kalifornia, do Phoenix, Arizona, i robiłem zdjęcia po drodze. W pewnym momencie licznik wskazywał przeszło 200 km/godz., nie odczułem strachu.

 

Jestem najmłodszym członkiem naszego klubu podróżniczego „Centrum Wagabundy” w Phoenix i sprawuję funkcję operatora sprzętu medialnego. Lubię, kiedy ktoś nas odwiedza z daleka. Dużo się od gości nauczyłem o podróżach i o świecie. Dlatego lubię podróże. Pamiętam pana Wojtka Ilniewicza z Małgosią na motocyklu, pana Władka Grodeckiego z plecakiem, pana Marka Michela z wielkim trokiem, „ciocię” Katee (Katsuko Hiruma) z Japonii i wujka Bogusia Homickiego z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy” – „Dziadka” Kazimierza Lisieckiego oraz „wujka” Czesia Falkowskiego od żaglówki.

 

Szykuję się w niedługiej przyszłości, jak zdobędę tylko „prawo jazdy”, odbyć największą swoją solową podróż, samochodowy rajd, – „VW garbuskiem” dookoła USA śladami taty. Obecnie jestem przed rajdem samochodowym „Od Pacyfiku do Atlantyku”, w którym pojadę jako pilot doświadczonego światowego podróżnika – Jędrka. Będę jechał samochodem z mojego roku urodzenia – 1997, 13 letnim Oldsmobilem wersji sportowej – „Cutlass Supreme S”, więc ten duet musi spisać się bez zarzutu.

 

Lubię też zwierzęta. Mam psa boksera, który ma na imię „Zar” i zieloną papugę z imieniem „Ziuta”. Kiedy mam czas lubię budować samochody i roboty z klocków LEGO. Lubię pływać, jeździć rowerem i na wrotkach. Zbieram znaczki pocztowe z całego świata i lubię robić zdjęcia. Kiedyś napiszę książkę o moich podróżach, ale teraz próbuję pisać na bieżąco o swoich wycieczkach. Pozdrawiam Was!

 

Czarek Sochacki

P.S. Piszcie do mnie: centrumwagabundy@yahoo.com, lub: Cezar Sochacki, 3715 E. Taylor Street, Phoenix, AZ 85008, USA

 

Phoenix, styczeń, 2008

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*