Jezioro Bajkał – rosyjskie Galapagos

Korespondencja własna z Dalekiego Wschodu

 

Jezioro to nazywają „Błękitnym Okiem Syberii”. Dla miejscowych plemion jest jeziorem świętym. Ze względu na unikalną przyrodę i piękne widoki Bajkał należy do najciekawszych miejsc na świecie. Nazywane przed dawnych mieszkańców Ewenków – morzem. Nazwy Bajkał zaczęli używać Rosjanie.

 

Wyprawa nad „Błękitne Oko Syberii” to nie tylko spacery nad brzegiem jeziora i wędrówki. Wyjazd nad Bajkał i powrót nie są możliwe bez wizyty w jednym z okolicznych wielkich miast, w których znajdują się lotniska czy kolejowe dworce. Ja dotarłem samolotem z Moskwy do Ułan Ude – stolicy Republiki Buriacji, położonej na południowo-wschodnim wybrzeżu Bajkału.

 

Błękitne Oko Syberii jest najgłębszym jeziorem świata. Jego głębokość dochodzi do 1637 metrów i znajduje się w jego środkowej części, niedaleko wyspy Olchon, przy średniej głębokości jeziora 854 metry. Warto też wiedzieć, że długość Bajkału wynosi 636 km, maksymalna szerokość blisko 80 km i całkowita powierzchnia 31,5 tys. km kwadratowych.

 

Nie ma jednak takiego drugiego pod względem objętości znajdujących się w nim wód. Naukowcy szacują jego pojemność na 23 tys. km sześciennych wody (tyle co w Morzu Bałtyckim). Bajkał stanowi ok. 20% światowych zasobów słodkiej wody zgromadzonej we wszystkich jeziorach naszej planety.

 

Bogaty jest również świat flory i fauny jeziora. Występuje tam bowiem ponad 1080 gatunków roślin oraz ponad 1550 gatunków zwierząt. Blisko 80% z nich nie występuje w żadnym innym miejscu. Bajkał w literaturze naukowej nazywane jest często „rosyjskim Galapagos”.

 

Na skutek trwającej od setek tysięcy lat izolacji jeziora w Bajkale wykształciła się unikalna i bogata fauna słodkowodna, wciąż do końca nie poznana. Z ponad 50 gatunków poznanych bajkalskich ryb, aż połowa występuje tylko tam. Tylko w Bajkale żyje dziwaczna ryba głębinowa – gołomianka, zamieszkująca na głębokości 300 metrów. Najcenniejszą jednak rybą Bajkału jest omul ważący średnio ok. 30-45 dkg, dochodzący czasem do kilku kilogramów. Należy do rodziny łososiowatych podążających corocznie na tarło w górę rzek. Ich liczbę szacuje się obecnie na ok. 300 mln sztuk. Omule jadłem osobiście. Najlepiej smakowały mi pieczone z grilla. Można je także kupić w metalowej puszce lub marynowane.

 

Trzeba ponadto pamiętać, by jeszcze przed wyjazdem na Syberię zaszczepić się przeciw odkleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Prawie wszystkie bowiem rejony obfitują w kleszcze, z których ok. 80% jest zakażonych wirusem wywołującym tę chorobę, a co dziesiąty jest w stanie wywołać zapalenie opon mózgowych. Latem 2012 roku liczba zachorowań biła rekordy w historii Syberii.

 

Najbardziej podobała mi się tam drewniana zabudowa. Drewno było zawsze najtańszym i najpraktyczniejszym budulcem. Na Syberii nigdy też nie brakowało mistrzów ciesielki i snycerstwa. Są tam jeszcze, choć nie tylko, jednorodzinne domki oraz kilkupiętrowe budowle o złożonej konstrukcji. Na szczególną uwagę zasługują zdobienia obramowań okiennych, które często stanowią niesamowite dzieła sztuki. Odwiedziłem wiele miast i stolic i mogę powiedzieć, że takiej architektury drewnianej, takich zdobień jak w Ułan Ude nigdzie indziej na świecie nie widziałem. Niestety wiele starych drewnianych domów jest w bardzo złym stanie. Niektóre z nich stopniowo zapadają w ziemię. Ma to związek z tamtejszym klimatem: zamarzaniem i rozmarzaniem gruntu.

 

Śliczne obramowania okienne widziałem także nad samym Bajkałem we wsi Posolskoje, w której spędziłem kilka dni. Można tam zobaczyć również tradycyjną zabudowę syberyjskich wsi. Nazwa Posolskoje nadana została na cześć Jerofieja Zabołockiego – rosyjskiego posła do Chin i Mongolii, zamordowanego tam w roku 1650. Na miejscu jego śmierci, szesnaście lat później, w roku 1666, założono tam klasztor (Spaso-Preobrażeński Mużskij Monastyr), który jest obecnie powoli odbudowywany. Przez Posolskoje wiódł w przeszłości szlak handlowy z Chin. Podróżujący nim kupcy przeprawiali się na drugą stronę Bajkału do Irkucka. W Posolskoje mieszkają dziś głównie Rosjanie. Są też Buriaci (5,1%), Ukraińcy (0,7%), Tatarzy (0,5%), Azerowie (0,4%), Ormianie (0,2%) i Białorusini (0,2%).

 

Wieś Posolskoje położona jest w rejonie kabańskim. Rejon ten, nazywany po rosyjsku Кабанский район i buriacku Хабаансха (Кабанскын) аймаг), położony jest na terenie Republiki Buriacji. Utworzono go w roku 1927, a jego stolicą jest miasteczko Kabańsk liczące prawie 7 tys. mieszkańców. Rejon zajmuje powierzchnię ponad 13 tys. km 2 i położony jest w centralnej części republiki, na południowo-wschodnim brzegu jeziora Bajkał. Na terenie rejonu znajduje się rozległa delta rzeki Selenga przy jej ujściu do Bajkału. Zamieszkuje go ponad 64 tys. osób. Rejon podzielony jest na 4 miejskie osiedla i 15 wiejskich. Na terenie rejonu znajduje się 58 skupisk ludności.

 

Warty odwiedzenia jest także półwysep Święty Nos, największy półwysep Bajkału, rozdzielający Zalew Cziwyrkujski od Barguzińskiego. Jego buriacka nazwa: Chilmen-Chuszun, oznacza „pysk (nos) jesiotra”. Na półwyspie jest gorące źródło. W przesmyku rozciągają się bagna, znane z licznych ujść gazów wulkanicznych. Dawni mieszkańcy wioski Kulinoje, w związku z okresową aktywizacją wulkanów, zmuszeni byli opuszczać swoje siedziby.

 

Góry półwyspu, do połowy wysokości, pokrywają lasy mieszane. Rosną tam sosny, modrzewie, jodły i cedry, a także brzozy, osiki i olchy. Bogata jest również fauna. Występuje tam piżmak, wiewiórka, zając. Spośród drapieżników spotkać można łasicę, gronostaja, lisa, rosomaka, rysia i niedźwiedzia.

 

Mieszkańcy tej części Syberii reprezentują wiele narodowości i wyznają wiele religii. Najwięcej mieszka tam dziś Rosjan (67,8%). Na kolejnym miejscu są Buriaci, których nacałym świecie żyje trochę ponad pół miliona.

 

Religia

 

Religia w Buriacji, podobnie jak w całej Syberii, jest nieodłączną częścią życia duchowego jej mieszkańców. Religia wywierała i nadal wywiera wielki wpływ na życie całego kraju, na tradycję, zwyczaje i obrzędy tamtejszych narodów i grup etnicznych. W latach minionych, realnego komunizmu, religia była nadzieją i wsparciem tamtejszych ludzi. Ludność miejscowa, zamieszkująca Buriację, wyznawała szamanizm. Ludzie wierzyli w związek przyrody i człowieka. Dziś przeważa tam buriacka forma buddyzmu – jaką jest lamaizm o charakterze wybitnie monastycznym, praktykowany w Tybecie i w Mongolii. Ta forma buriackiego buddyzmu zdominowana została w XIV wieku przez doktrynę tzw. żółtych czapek o hierarchicznej strukturze. Kierunek ten uważa, że władza polityczna i świecka należy do dalajlamy a religijna do panczenlamy, uznawanego za wcielenie Buddy.

 

Założycielem tego ruchu i twórcą podstawowych jego zasad był, żyjący w VI i V wieku p.n.e., Siddhārtha Gautama. Kierunek ten opiera się na czterech tzw. szlachetnych prawdach głoszonych przez założyciela oraz na przedstawionej przez niego ośmiorakiej ścieżce, prowadzącej do ustania cierpienia.

 

Buddyzm od początku swojego istnienia był religią o bardzo luźnej strukturze, zarówno od strony organizacyjnej, jak i doktrynalnej. W trakcie swojego rozwoju powstawały liczne jego odmiany i szkoły, które zazwyczaj wzajemnie się tolerowały, a nawet wspierały.

 

Centrum buriackiego lamaizmu jest buddyjski klasztor w Iwołgińsku, położony 35 km od Ułan-Ude, przeżywający dziś ponowny renesans. Po latach walki z religią w dawnym ZSRR nikomu już tam dziś nie przeszkadza. Buddyjski dacan (klasztor), w którym mieszka duchowy przywódca lamaizmu buriackiego, to ośrodek medytacji i modlitwy oraz spotkań wielopokoleniowego społeczeństwa. Stojące przy dróżkach ośrodka młynki modlitewne prawie nigdy się nie zatrzymują. Przechodzący obok pielgrzymi ruchem ręki wprawiają je w ruch. Dla chętnych jest tam też wygodny dom noclegowy oraz jadłodajnia z buriacką kuchnią.

 

Będąc w stolicy Buriacji Ułan-Ude nie można nie zatrzymać się w dacanie choć na kilka godzin.

 

Polacy w Buriacji

 

Pierwsi Polacy pojawili się nad Bajkałem, w guberni irkuckiej, na przełomie XVIII i XIX wieku. Byli to przeważnie zesłańcy polityczni. W ich grupie byli też pierwsi duchowni, którzy w roku 1825 wznieśli w Irkucku drewniany kościół. Kolejny, duży napływ Polaków nastąpił po powstaniach listopadowym i styczniowym. Pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku było już ich ponad 20 tys. Polaków skazywano na katorgę, dożywotnie osiedlenie i służbę w oddziałach wojskowych stacjonujących na Syberii. Byli wśród nich także naukowcy i badacze, którzy przyczyniali się do poznawania regionu. Ślady po nich spotkać dziś można także w okolicach Bajkału – np. we wsi Miszyna, gdzie znajduje się mogiła powstańców polskich, którą opiekują się nasi rodacy z Narodowo-Kulturalnej Autonomii Polaków „Nadzieja” z Ułan-Ude.

 

Tekst i zdjęcia:

Leszek Wątróbski

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*