Jak mogła wyglądać twarz Kopernika?

Mikołaj Kopernik, urodzony w roku 1473 w Toruniu, studiował najpierw na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, następnie, w 1496 roku przyjął w kanonii warmińskiej niższe święcenia kapłańskie i kontynuował studia z zakresu prawa kanonicznego w Bolonii, mające przysposobić go do administrowania dobrami kościelnymi. Doktoryzował się w Ferrarze w roku 1505. Po powrocie do kraju (1510 r.) osiedlił się we Fromborku, gdzie mianowano go kanonikiem tamtejszej katedry, i gdzie poświęcił się badaniom naukowym. Tam też odkrył, że nie istnieje jeden środek wszystkich sfer niebieskich, i że to ziemia i inne planety krążą wokół nieruchomego słońca. Zmarł w roku 1543, w wieku 70 lat.

 

* * *

Zakończone niedawno badania archeologiczne we Fromborku doprowadziły do znalezienia, z wielkim prawdopodobieństwem, szczątków Mikołaja Kopernika. Na ich podstawie specjaliści z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji w Warszawie zrekonstruowali twarz Mikołaja Kopernika.

 

Badania archeologiczne we Fromborku, gdzie przez lata żył i pracował kanonik Kopernik, prowadził prof. dr hab. Karol Piasecki – antropolog z Uniwersytetu Szczecińskiego, kierownik Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej.

 

Do prac archeologicznych we Fromborku zostałem zaproszony w konkretnym celu – opowiadał mi profesor Piasecki. Moim zadaniem miało być odnalezienie szczątków, które należały do Mikołaja Kopernika. Z góry wiedziałem, że nic nie będzie do końca pewne, że nie znajdę żadnej tabliczki na trumnie zmarłego, informującej mnie o jego danych osobowych.

 

Inicjatywa naszych badań wyszła od władz kościelnych. Biskup pomocniczy diecezji warmińskiej Jacek Jezierski, prepozyt katedry fromborskiej, zaproponował profesorowi Wąsowskiemu z Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku, która ma swój Ośrodek Bałtycki we Fromborku, rozpoczęcie poszukiwań grobu Kopernika.

 

Miejsce pochówku polskiego astronoma nie było nikomu znane od wieków. Nikt nie wiedział, gdzie naprawdę spoczywają jego szczątki. W katedrze znajduje się tylko jego epitafium i pomnik. Był więc niemały problem do rozwiązania.

 

Prawdopodobne miejsce grobu, kierując się zwyczajami katedry, wskazał nam profesor Sikorski z Olsztyna. Jego zdaniem, wszystkich kanoników chowano w rejonie ołtarza im przypisanego. Tak też było z Kopernikiem, którego pochowano pod posadzką, w okolicach jego ołtarza. Epitafium zaś, poświęcone zmarłemu, powieszono w zupełnie innym miejscu.

 

Prace nad odnalezieniem szczątków trwały dwa lata. Nie można ich było prowadzić szybciej. Fromborska katedra jest przecież nadal miejscem kultu, w którym odprawiane są liczne nabożeństwa, oraz terenem wycieczek tysięcy turystów. Kolejnym problemem była  zabytkowa posadzka świątyni, z wielkimi i ciężkimi płytami marmurowymi.

 

Praca prof. Karola Piaseckiego polegała na przeanalizowaniu szczątków kostnych i podjęciu decyzji, czy nadają się one do rekonstrukcji. Nasze prace zostały zakończone, kiedy znaleźliśmy szkielet pasujący nam do tego, co wiedzieliśmy o Mikołaju Koperniku. Okazało się, że rekonstrukcja twarzy, zrobiona na podstawie znalezionej czaszki, z dużym prawdopodobieństwem odpowiada portretowi Kopernika.

 

Mimo wszystkich podobieństw, nadal nie twierdzę, że twarz, którą zrekonstruowaliśmy na podstawie wykopanej czaszki, jest w stu procentach twarzą Mikołaja Kopernika. Twierdzę natomiast, że występuje tu bardzo duże prawdopodobieństwo. Tak uważają antropolodzy i kryminalistycy.

 

Rozmawiał:

Leszek Wątróbki

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*