Husaria w Chicago – Artystycznie i smakowo na rzecz Kongresu Polonii Amerykańskiej

Chicago (Inf. wł.) – Rycina autorstwa znakomitego polskiego rysownika Szymona Kobylińskiego przedstawia atak polskiej husarii pod Wiedniem. Znajduje się ona na butelce nowego polskiego trunku „Victory Vodka”, który za sprawą Macieja Jóźwiaka z iście staropolską fantazją atakuje amerykański rynek konsumencki. 

Wieczór poświęcony promocji tego produktu, rodem z warszawskiej wytwórni, odbył się 25 kwietnia podczas „South Loop Polish Festiwal” w Tasting Room przy 1132 S. Jefferson w „Wietrznym Mieście”. Degustacja drinków, o nazwach nawiązujących do rycerskich podbojów z epoki Jana III Sobieskiego, miała miejsce w scenerii muzycznej, zaaranżowanej przez grupę wokalistów Tomka Pilewskiego z solistką Małgorzatą Sztwiertnią oraz kapeli rockowej „Circular Soul” w składzie: Patryk Wąsewicz, Patryk Rotundo i Gabriel Chorabik.

W artystycznym klimacie walory smakowe „Wściekłego huzara”, „Smaku zwycięstwa” czy „Victory Rush” degustowała liczna grupa fanów z różnych grup etnicznych, którzy przy okazji dowiedzieli się o zwycięstwie polskiego oręża pod Wiedniem. Na scenie pojawiła się również postać uskrzydlonej „Laszki”. Owa dama, miast koncerza, dzierżyła w dłoni „tajemną” broń, której skosztowanie przez niewiernych z pewnością ułatwiłoby Janowi III zwycięstwo, a pokonanym osłodziło gorycz historycznej porażki.

Niestety, taki sympatyczny scenariusz pozostaje jedynie w sferze przypuszczeń, a póki co uznana za trunek tygodnia w Stanach Zjednoczonych „Victory Vodka” potrafi znakomicie jednoczyć przy wspólnym stole wyznawców różnych kultur. 

– To wszystko za sprawą trunku, który jest pochodną destylacji prowadzonej według receptury opartej na walorach smakowych trzech rodzajów polskich ziemniaków – wyznaje sprawca zmieszania narodowych tradycji oręża i staropolskiej biesiady, Marek Jóźwiak. 

Organizator „South Loop Polish Festiwal”, który zadeklarował przekazanie dochodu z imprezy na rzecz Kongresu Polonii Amerykańskiej, przyznał, że pomysł na upamiętnienie historycznych wydarzeń luksusowym trunkiem był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, przynajmniej na niwie biznesowej. „Victory Vodka” znana jest już nawet w Japonii i kilkunastu innych krajach Azji oraz Europy, a teraz podbija rynek amerykański. Czy będzie to atak na równi skuteczny, jak skrzydlatych podkomendnych polskiego króla na oblegających Wiedeń niewiernych, wkrótce się okaże.

Oprócz słuchania muzyki, degustacji polskich trunków i jedzenia, festiwalowy program przewidywał inne niespodzianki. Był między innymi konkurs wiedzy i loteria z wieloma nagrodami. Jedną z bardziej cennych stanowiła rakieta używana przez współczesnych mistrzów pojedynków, ale nie na udeptanej ziemi, tylko na korcie tenisowym.
Tekst i zdjęcia:
Andrzej Baraniak/
NEWSRP.com

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*