Historyczny Lublin

Do Lublina trafiłem właściwie tylko dzięki odnalezieniu po 50 latach mojej rodziny ze strony ojca, która tam i w Puławach mieszka już od zamierzchłych czasów XIX wieku. Zmiany adresów, potem przejście na telefony komórkowe, urwało nasz kontakt na długie lata. Z Puław zawiózł mnie do Lublina świetny znawca tego miasta i mieszkający tam od urodzenia, mój brat cioteczny Janek Świrniak. Przez parę dni był on dla mnie niezastąpionym przewodnikiem. Przypomniał mi Lublin, który już słabo pamiętałem z lat dziecinnych.

 

Obecnie, to największe wojewódzkie miasto całej wschodniej, położonej po prawej stronie Wisły części Polski, o 360 000 mieszkańców i jednocześnie jej centrum kulturalnym, administracyjnym, komunikacyjnym, naukowym i oświatowym, o pięciu wyższych uczelniach, w tym Politechniki, Akademii Medycznej, Akademii Rolniczej, znanego Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej (czyli UMCS) i jedynego w Polsce Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (w skrócie KUL). Leży na Wyżynie Lubelskiej, nad rzeką Bystrzycą – która jest lewym dopływem Wieprza, będącym prawym dopływem Wisły – przy ujściu do niej dwóch małych rzeczek Czechówki i Czerniejówki. Liczni turyści cenią to miasto za jego liczne zabytki architektury, z niezwykle cennym kompleksem Starego Miasta, wielu starymi i zabytkowymi kościołami, klasztorami, pomnikami oraz historycznymi kamienicami, jak również wartościowymi w skali krajowej pamiątkami kultury żydowskiej. Niezależnie od tego, Lublin znany jest ze swojej niezwykłej martyrologii z okresu II wojny światowej i drugiego, największego – po Oświęcimiu – hitlerowskiego, koncentracyjnego obozu śmierci w dzielnicy Majdanek.

 

Niewiele osób wie, że Lublin kandyduje do tytułu „Europejska Stolica Kultury”. Składa się na to nie tylko współczesne, wspaniałe miasto, ale też niezwykła i długa historia jego powstania. Dlatego postaramy się razem z naszym przewodnikiem w skrócie ją przypomnieć.

 

Historię pierwszego grodu, istniejącego tu już na początku VI wieku, opisuje znany polski kronikarz z XII w. Wincenty Kadłubek. Opisuje on ciekawą ludową legendę jednego z protoplastów dynastii Piastów, Leszka III, który żył w dużej przyjaźni z rzymskim cesarzem Juliuszem Cezarem. Poślubił nawet jego siostrę Julię, która już w Polsce założyła dwa miasta Julin i Juliusz, chcąc upamiętnić w ten sposób imię swoje i brata. Jednak wkrótce Leszek pokłócił się z Julią z powodu pięknej Luby, a ona, aby zatrzeć ślady swojej byłej rywalki, pozmieniała nazwy miast na Lublin i Lubusz.

 

Jeszcze inna legenda mówi, że ziemiami tymi władał kiedyś potężny książę Lubla, który wraz ze swoim wojskiem odparł i przepędził bardzo groźnych najeźdźców, ale niestety sam zginął podczas walki. Cały lud w dowód wdzięczności usypał mu wielki kopiec, na którym wzniósł obronny zamek o nazwie Lublin. Ta pierwsza osada rozkwitła w VIII i IX wieku, a już pod koniec X – tuż po przyjęciu przez Polskę chrześcijaństwa – wybudowano tu pierwszy, drewniany kościół św. Mikołaja na wzgórzu, które obecnie nazywa się Czwartek. Ludowa historia powiada, że na początku XI w. król Bolesław Chrobry wzniósł na wzgórzu Zamkowym drewnianą strażnicę, która stała się zalążkiem późniejszego Zamku. Kolejny kościół, św. Michała, powstał na wzgórzu staromiejskim w 1282 r. Ufundował go Leszek Czarny jako votum po zwycięstwie nad Jaćwingami, którzy w tamtych czasach, kolejno z Tatarami, Rusinami i Litwinami, często napadali i grabili ziemie lubelskie. Podobno, kiedy odpoczywał po spóźnionym przybyciu na odsiecz ograbionego przez Jaćwingów miasta, przyśnił mu się archanioł Michał, dał mu do ręki świetlisty miecz i nakazał pościg. Leszek Czarny natychmiast go wykonał, dogonił i pokonał wrogów, odebrał łupy i to stało się powodem wystawienia kościoła św. Michała.

 

Założenie miasta wraz z otrzymaniem praw magdeburskich, nadaje Lublinowi król Władysław Łokietek w 1317 roku, a jego następca Kazimierz Wielki – po zburzeniu miasta w 1341 r. przez najazd Tatarów – pobudował murowany zamek, a miasto otoczył murami. W tym samym czasie powstały wysokie, murowane bramy – baszty, Krakowska, gotycka baszta obronna, Brama Rybna i Grodzka, która połączyła ulicami Grodzką i Zamkową, Stare Miasto z Zamkiem i placem Zamkowym.

 

Rozbudowa spowodowała dynamiczny rozwój miasta, a sprzyjało temu dobre położenie na handlowych szlakach komunikacyjnych. Lublin należał wówczas do najbogatszych miast w kraju. To właśnie stąd – po wygaśnięciu dynastii Piastów – zaczynano torować drogę litewskiemu księciu Władysławowi Jagielle, na tron polski. Po koronacji Jagiełło przyznał za to miastu, w dowód wdzięczności wiele różnych przywilejów oraz zafundował ozdobienie kaplicy zamkowej wspaniałymi malowidłami i freskami w stylu rusko-bizantyjskim. Ruscy malarze ułożyli je w cykle tematyczne. Głównym motywem stała się kompozycja przedstawiająca na sklepieniu Trójcę Świętą, od czego nazwę wzięła cała kaplica zamkowa. W prezbiterium sklepienie na środku ozdobiło malowidło Chrystusa w Majestacie, a ściany sceny: Obmywanie nóg apostołom, Zmowa Judasza, Modlitwa w Ogrójcu, Ostatnia Wieczerza, Zdjęcie z Krzyża oraz Niewiasty przed Grobem Chrystusa. W górnej części nawy powstały obrazy z cyklu wielkich świąt kościoła wschodniego, takich jak: Zwiastowanie NMP, Nawiedzenie, Narodzenie Chrystusa, Ofiarowanie Chrystusa, Chrzest, oraz Święto Przemienienia, Wskrzeszenie Łazarza, czy też Wjazd do Jerozolimy. Na dwóch malowidłach uwieczniono samego fundatora czyli króla Władysława Jagiełłę: siedzącego przed błogosławiącą go Matką Boską oraz na koniu z nakładającym mu koronę i wręczającego miecz, aniołem. Obecnie, po renowacjach, kaplica jest jednym z najcenniejszych zabytków wschodniej sztuki średniowiecza w Europie oraz najlepiej zachowanym obiektem jagiellońskim.

 

W okresie panowania Jagiellonów, na zamku często bywał Władysław Jagiełło. Jako votum za zwycięstwo grunwaldzkie, przy trakcie krakowskim postawił w latach 1412-1426, klasztor i kościół św. Brygidy, znany też jako kościół Matki Boskiej Zwycięskiej. Na ścianach zachowały się malowidła przedstawiające sceny z życia św. Brygidy. Podobno budowali go jeńcy krzyżaccy. Na zamku odbywały się zjazdy panów polskich i litewskich, a król często przyjmował tu obcych posłów. Kupcy z całej Europy przyjeżdżali na jarmarki właśnie do Lublina. W 1448 r. odbył się tu zjazd Litwy i Korony zwołany przez Kazimierza Jagiellończyka, a jego dzieci na zamku kształciły się pod okiem samego Jana Długosza. W XIX w. na Zamku powstało carskie więzienie, w czasie II wojny zamienione na ciężkie więzienie hitlerowskie, gdzie tuż przed wyzwoleniem w lipcu 1944 r., hitlerowcy wymordowali 300 więźniów.

 

Najważniejszym jednak wydarzeniem stały się obrady Sejmu, na którym 1 lipca 1569 roku podpisano historyczny akt Unii Polsko – Litewskiej. Fakt ten upamiętnia bardzo ładny pomnik – płaskorzeźba na placu Litewskim, przedstawiający w złotym kolorze dwie kobiece postacie w koronach, symbolizujące Polskę i Litwę, a wystawiony w 1826 r. na wniosek i za staraniem Stanisława Staszica. Na placu tym, należącym do rodu Radziwiłłów, w przeddzień podpisania Unii Lubelskiej – czyli Polsko – Litewskiej, obozowała przybyła tu na obrady, szlachta polska i litewska. Obecnie stoją tu jeszcze dwa pomniki. Na pamiątkę 190. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w 1971 roku, powstał kamienny pomnik zwieńczony figurą orła oraz w 2001 roku bardzo ładny pomnik konny marszałka Józefa Piłsudskiego – wskrzesiciela państwa polskiego. Powstał on na miejscu powojennego, z 1945 r. pomnika Wdzięczności poświęconego Armii Radzieckiej. Po stronie północnej placu Litewskiego stoją jeszcze historyczne pałace: Czartoryskich, Lubomirskich (dawniej Firlejów), potem własność Sanguszków oraz tzw. pałac Gubernialny z 1861 r. zbudowany na potrzeby guberni lubelskiej. Przed wojną mieściła się tu dyrekcja okręgowa II Korpusu Wojska Polskiego, a w czasie II wojny siedziba wojskowych władz niemieckich. Obecnie pałac ten, jak i sąsiedni Lubomirskich należy do Uniwersytetu MCS.

 

Na rynku Starego Miasta zbudowano drewniany, stary Ratusz, który po spaleniu w 1389 r. przebudowano na murowany, a od roku 1578, z polecenia Stefana Batorego umieszczono w nim siedzibę Trybunału Koronnego, będącego najwyższą instancją sądową dla szlachty z Małopolski. Z tym Trybunałem wiąże się ciekawa ludowa legenda o „czarciej łapie”. Kiedyś, po niesprawiedliwym wyroku sądu na biednej wdowie, której po przekupieniu złotem sędziów przez bogatego i zachłannego magnata, zasądzono odebranie skrawka ziemi, leżącego między ziemiami bogacza – zawołała zrozpaczona, „że nawet gdyby diabli sądzili, wyrok byłby bardziej sprawiedliwy”. I zaklęcie się urzeczywistniło. W nocy pod Trybunał zajechała czarna karoca pełna czarcich sędziów, a ich prowadzący wydał wyrok na korzyść wdowy, co przypieczętował odciskiem swojej czarciej łapy na sędziowskim stole. Odcisk ten można do dziś oglądać w Muzeum Okręgowym na Zamku.

 

Jednym z prezydentów Trybunału był sławny polski poeta Ignacy Krasicki.

 

Wokół rynku powstało wiele historycznych, murowanych kamienic bogatych mieszczan i możnowładców, od XVI w. budowanych już w stylu renesansu. Niektóre z nich nazwane od rodów właścicieli możemy oglądać do dzisiaj. Są to np. kamienice: Klonowica, Chociszewskich, Lubomelskich, Wieniawskich – lekarza, ojca słynnych muzyków Józefa i Henryka, Konopniców, Trybunalska, kamienica „Pod Lwami”, czy też kamienica Chmielewskich z istniejącą do dziś znaną cukiernią. Dużą atrakcją są też lubelskie podziemia pod rynkiem i kamienicami. Powstały z połączenia trój poziomowych podziemnych piwnic, na głębokości od 9 do 12 m. Na trasie tej najciekawszym miejscem jest multimedialny pokaz wielkiego pożaru Lublina z 2 czerwca 1719 r.

 

Razem z rozbudową miasta powstawały też kościoły i katedra. Kościół św. Wojciecha z 1603 r. będący zabytkiem renesansu lubelskiego; kościół i klasztor oo. Jezuitów z 1636 r.; klasztor i trzynawowa bazylika oo. Dominikanów p.w. św. Stanisława powstały z fundacji Kazimierza Wielkiego w 1342 r. z dobudowanymi do niego 11 kaplicami, w tym najpiękniejsze to kaplica Firlejowska z 1615 r., Ossolińskich z 1624 r. i barokowa Tyszkiewiczów z 1658 r. Są tu dwie piękne ambony z warsztatu Sebastiana Zeisela z 1782 r., obraz „Pożar Lublina” z 1719 r., oraz wspaniałe organy z lat 1800 – 1893. W refletarzu, tego gotyckiego klasztoru podpisano w 1569 r. Unię Polsko – Litewską, ogłoszoną i opublikowaną natychmiast na Zamku Lubelskim. Tytuł bazyliki mniejszej nadał kościołowi papież Paweł VI w 1967 r. Innym, bardziej znaczącym jest kościół św. Ducha z XV w. znajdujący się obok klasycystycznego Nowego Ratusza z 1832 r., w pobliżu Placu Łokietka.

 

Archikatedra lubelska czyli kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, powstała w latach 1586 – 1625 w stylu barokowym, z fundacji Bernarda Maciejowskiego, w latach późniejszych prymasa Polski. Po wielkim pożarze w 1752 r. malarz Józef Mayer wykonał cykl fresków przedstawiających sceny z Pisma Świętego, m.in. chrzest Chrystusa, Chrystusa nauczającego w świątyni, Chrystusa wypędzającego kupców ze świątyni, sceny apokaliptyczne oraz sceny z życia świętych. Powstał tu też skarbiec, kaplica akustyczna, neorenesansowy portyk z sześcioma doryckimi kolumnami i balkonem z balustradą, a w sąsiedztwie wysoka wieża Trynitarska z dzwonnicą. Po zniszczeniach w czasie II wojny światowej, pracom rekonstrukcyjnym przewodził ówczesny biskup lubelski, późniejszy kardynał Stefan Wyszyński. W bocznym ołtarzu znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Płaczącej, na którym pojawiły się krwawe łzy. Było to w 1949 r. i przeszło do historii jako „cud lubelski”.

 

Całą tę historię przypominaliśmy sobie spacerując przez wiele godzin po Lublinie, Starym Mieście i Podzamczu, ale na zwiedzenie tragicznego i drugiego największego po Oświęcimiu hitlerowskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku, pojechaliśmy autem. Na wstępie wita nas wielki, monumentalny pomnik projektu arch. Wiktora Tołkina, od którego doprowadza nas szeroka aleja do mauzoleum ofiar hitleryzmu w kształcie ogromnej urny, pod którego kopułą usypany jest kopiec z prochów spalonych tu i zamordowanych około 360 tysięcy ofiar z 26 krajów. Na górnej fryzie widnieje duży napis: „Los nasz dla was przestrogą”. Hitlerowcy zbudowali tu obóz w 1941 r., który prowadził swoją śmiercionośną działalność do 1944 r. Przy wejściu na teren obozu, ogrodzonego podwójnym płotem z drutu kolczastego, będącym wówczas pod wysokim napięciem, widnieje złowroga tablica: „Konzetrationslager Lublin 1941 – 1944”. Obok brama wejściowa i napis na strażnicy: „Pole III”. Oglądamy razem z wycieczkami polskimi i zagranicznymi – w tym studentów amerykańskich – ustawione rzędami drewniane baraki z pryczami lub nawet bez nich, małe muzeum własności ofiar, a na zewnątrz krematorium z wysokim kominem i pięcioma piecami do palenia zwłok. Wszędzie są napisy po polsku i angielsku.

 

Tereny rekreacyjne Lublina to wielki Zalew Zemborzycki z plażami na Bystrzycy, duży Ogród Botaniczny UMCS w dawnym uzdrowisku Sławinek (z dworkiem Kościuszków) i uroczy skansen Muzeum Wsi Lubelskiej w Sławinie, których już nie zdążyliśmy odwiedzić.

 

Napisał i fotografował:

Jerzy Skwarek

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*