„Czuję się potrzebny…” – Jubileusz 35-lecia kapłaństwa ojca Wacława Lecha

Chicago (Inf. wł.) – Siódmego czerwca w kościele pod wezwaniem św. Kamila w Chicago miała miejsce uroczystość jubileuszu 35-lecia kapłaństwa o. Wacława Lecha, proboszcza tej parafii, a zarazem wieloletniego kapelana Związku Podhalan w Ameryce Północnej i wielu innych organizacji.

W sprawowaniu Najświętszej Ofiary ojcu jubilatowi asystowali: przeor zakonu ojców Karmelitów Bosych w Munster Indiana o. Jacek Palica, proboszcz parafii św. Domitylii ks. Piotr Galek, o. Michel Veneklase oraz o. Jacek Chodzyński.
W nabożeństwie dziękczynnym uczestniczyła liczna rzesza wiernych.

Obecne były poczty sztandarowe 18 Kół Związku Podhalan na czele z członkami zarządu centralnego organizacji. Delegacji ZPwAP przewodniczył prezes Stanisław Zagata i królowa Związku Kinga Macura. Wierni powitali księdza jubilata głośnymi brawami i odśpiewali tradycyjne 100 lat. Ojciec Lech wygłosił kazanie. Po nabożeństwie reprezentanci licznych Kół i grup modlitewnych składali jubilatowi życzenia zdrowia i wszelkich łask bożych na dalszej drodze duszpasterskiego posługiwania. Po mszy liczna grupa uczestników nabożeństwa udała się do Domu Podhalan na okolicznościowy obiad.

Była okazja do składania życzeń i rozmów o sprawach interesujących podhalańskie środowisko w „Wietrznym Mieście”. Przy dźwiękach kapeli góralskiej bardzo szybko minął czas. Na zakończenie po raz kolejny głos zabrał ojciec Wacław Lech, który w gorących słowach podziękował parafianom i członkom Związku za zorganizowanie jubileuszu, które było dla niego prawdziwym zaskoczeniem. Wyraził nadzieję i życzenie dalszej owocnej pracy dla dobra wiernych i całej wspólnoty Kościoła.

Ojciec jubilat pochodzi z Pacanowa na Kielecczyźnie. Urodził się w niezamożnej rodzinie wiejskiej, w której, co z humorem sam podkreśla, zaczynał start życiowy jako „krowopasterz”, a obecnie pracuje jako duszpasterz. Wejście w życie i świat zakonu Karmelitów Bosych odbyło się poprzez Niższe Seminarium Duchowne w Wadowicach, a następnie już bardziej poważnie przez Nowicjat zakonny w Czernej.

Ojciec jubilat bardzo mile wspomina lata studiów filozoficznych w poznańskim klasztorze. Było wielu seminarzystów i panowała świetna atmosfera. Oprócz nauki o. Wacław uczył się grać na gitarze, które to umiejętności polonijna społeczność miała okazję wielokrotnie podziwiać. W seminaryjnym zespole grał także na perkusji. Grupa występowała w różnych kościołach oraz na festiwalu piosenki religijnej „Sacrosong” we Wrocławiu. W czasie studiów seminaryjnych w Poznaniu, a później w Krakowie, wykorzystywał swoje zainteresowanie fotografią. Własnoręcznie obrabiał filmy i wykonywał odbitki. Zrobił około 80 tysięcy fotografii.

Święcenia kapłańskie z rąk biskupa Albina Małysiaka wraz z czterema kolegami otrzymał 21 czerwca 1974 roku, w uroczystość Najświętszego Serca pana Jezusa w kościele Ojców Karmelitów Bosych w Krakowie. Po święceniach przez rok pracował w Krakowie, a następne dwa lata spędził we Wrocławiu.

Przez kolejne trzy posługiwał w Warszawie, aby na dwa lata wrócić do Krakowa. W 1983 na dwa lata trafił do Łodzi, skąd został przeniesiony do Kluszkowic, gdzie przez 3 lata był proboszczem. W czasie swojego posługiwania pracował głównie z młodzieżą szkół średnich i akademickich. Podczas pracy w Łodzi został na okres Adwentu i Bożego Narodzenia mianowany przez Episkopat Polski delegatem duszpasterskim dla pracowników kontraktowych w Iraku. Rezydował w siedzibie ojców karmelitów w Bagdadzie. Docierał do różnych grup Polaków rozsianych w różnych częściach kraju, od kurdyjskiej północy po Zatokę Perską i tereny biblijnego raju.

Do Stanów Zjednoczonych przybył 21 lat temu do klasztoru w Munster Indiana. Przez dwa lata pracował w parafii św. Brunona. Od 1994 roku do 2003 głosił Słowo Boże w kościele św. Pryscylii. Od 2003 roku pracuje w parafii św. Kamila. Najpierw jako administrator, a obecnie jako proboszcz.

Amerykańskie dwudziestolecie kapłaństwa zaowocowało wyborem na kapelana różnych organizacji. Od kilkunastu lat jest kapelanem Związku Podhalan oraz sześciu Kół. Pracuje z weteranami Okręgu I SWAP, w Klubie Pułaskiego w Hammond Indiana oraz Stowarzyszeniu Obywateli Starszych Jana Pawła II w „Wietrznym Mieście”. Jest członkiem Związku Narodowego Polskiego. Wielokrotnie z posługą duszpasterską był w Polskiej Misji Katolickiej w Memphis. W roku srebrnego jubileuszu swego kapłaństwa miał okazję pielgrzymować do Ziemi Świętej i Włoch, gdzie uczestniczył w prywatnej audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II.

– Minęło 21 lat mojego pobytu i pracy na amerykańskiej ziemi – wyznał ksiądz jubilat. – To dosyć długi okres czasu, by zapuścić korzenie, a więc moje plany na przyszłość są związane z dalszą działalnością i pracą w USA. Lubię to, co robię, czuje się tutaj potrzebny dla wiernych z różnych organizacji i dla parafian, gdzie pracuję. Wydaje mi się, że takie jest też odczucie tych, którym poświęcam swój czas i swoje duszpasterskie posługiwanie. I to jest najlepszym podziękowaniem, zachętą i bodźcem do dalszej mojej pracy kapłańskiej. Z ufnością więc patrzę w bliższą i dalszą przyszłość wierząc w Bożą Opatrzność i ludzką życzliwość.

Na koniec pragnę wszystkim serdecznie podziękować za przygotowanie mojego uroczystego jubileuszu, które było dla mnie rzeczywistym zaskoczeniem. Jestem wdzięczny wszystkim za serdeczności i życzenia – podkreślił ojciec Wacław Lech.
Tekst i zdjęcia:
Andrzej Baraniak/
NEWSRP.com

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*