Boże Ciało w polskiej parafii w Jałcie

Kościół katolicki na Krymie

 

Historia kościoła katolickiego na Krymie sięga pierwszych wieków naszej ery. Kluczowymi postaciami w rozwoju chrześcijaństwa byli tam święci Cyryl i Metody oraz biskupi goccy. Ważną rolę odegrała tam, na przełomie XVIII i XIX wieku, prawosławna cerkiew grecka i rosyjska.

 

Kościół katolicki rozpoczął oficjalnie swoje działanie na mocy bulli apostolskiej Universalis Ecclesia Cura zawartej w lipcu 1848 pomiędzy Stolicą Apostolską i Rosją oraz konkordatu z sierpnia 1887. Erygowana tam została wówczas diecezja tyraspolska (chersońska) ze stolicą w Saratowie, obejmującą również i Krym. Jej utworzenie zdynamizowało życie kościoła katolickiego na półwyspie krymskim.

 

Na przełomie XIX i XX wieku wzniesiono tam wiele nowych świątyń – np. w Symferopolu, Sewastopolu, Jałcie, Kerczu, Aleksandrówce, Eupatorii czy Teodozji. Ich wielkość i czas budowy wskazują na to, że katolicy stanowili na Krymie, w bardzo zróżnicowanym religijnie półwyspie, spory procent ludności. Dla przykładu – w liczącym przed II wojną światową Symferopolu (stolicy i największym mieście Krymu) 80 tys. mieszkańców katolików było ponad 6 tys.

 

Po rewolucji październikowej, już w latach dwudziestych ubiegłego stulecia, zaczęły się tam, podobnie jak w całej Rosji, prześladowania religijne. Miały miejsce wówczas liczne aresztowania zarówno wśród duchownych jak i świeckich chrześcijan. W Symferopolu kościół zamknięto w roku 1935 po aresztowaniu bpa Aleksandra Frisona, który pełnił tam funkcję proboszcza i którego 2 lata później rozstrzelano.

 

Komuniści zamieniali świątynie na: składy zboża, nawozów, garaże, kluby – jak w Aleksandrówce czy na kino – jak w Sewastopolu. Taki stan utrzymywał się na Krymie przez wiele następnych lat. Po zakończeniu II wojny światowej praca duszpasterska na półwyspie ograniczała się z konieczności do sporadycznych, utrzymanych w tajemnicy wizyt duszpasterskich kapłanów. Prawdziwe odrodzenie kościoła nastąpiło dopiero po roku 1991 wraz z pierwszą powojenną organizacją struktur kościelnych na Ukrainie, kiedy to Krym został włączony do diecezji kamienieckiej, której pierwszym ordynariuszem został bp Jan Olszański.

 

W tym czasie katolicy zamieszkujący w Jałcie nawiązali kontakt z dominikaninem o. Zygmuntem Kozarem, który w 1991 roku przybył do Jałty i odprawił tam pierwsze od kilkudziesięciu lat nabożeństwo. Rok później dominikanie z polski objęli w tym mieście parafię. Tak jest do dziś.

 

* * *

 

Polacy znaleźli się w Jałcie po III rozbiorze Polski i zajęciu Krymu przez Rosję. Szukali tam nowej szansy życiowej. Wśród nich znalazło się również wielu zesłańców politycznych.

 

Starania o własną kaplicę rozpoczęły się w drugiej połowie XIX wieku. Potem, w roku 1888, kiedy ich parafia liczyła już ponad pięćset osób, podjęto starania o budowę własnego kościoła. Urzędnicze utarczki o jego budowę trwały 10 lat. Początkowo myślano o wzniesieniu typowego kościoła, podobnego do wielu innych budowanych w tych czasach w carskiej Rosji. Szczęśliwym przypadkiem – jak podają kroniki parafialne – ktoś zgubił gotowe już plany i zamówiono nowy projekt, bardziej oryginalny, opracowany przez rosyjskiego architekta Mikołaja Krasnowa – autora pałacu w Liwadii. Budowa nowej świątyni trwała kilka lat. Jej uroczysta konsekracja odbyła się na Wielkanoc 1906 roku i dokonał jej biskup Kessler z Saratowa. Parafia w Jałcie liczyła wówczas około 900 osób, najwięcej było w niej: Polaków i Niemców oraz Litwinów, Czechów, Francuzów, Gruzinów.

 

Kroniki parafialne wspominają też czasy po rewolucji 1917 roku. Czytamy w nich m.in.: „Po wydarzeniach październikowych wielu naszych parafian uciekło z Krymu. Świątynia otwarta była aż do roku 1927, kiedy ją zamknięto pod pretekstem technicznych zagrożeń po trzęsieniu ziemi. Potem przekształconą ją w salę sportową, a następnie w muzeum krajoznawcze. W roku 1989 kościół przebudowano na dom muzyki organowej, a w roku 1993 oddano parafii”.

 

Zmagania o świątynie nie były wcale takie łatwe. Wielu miejscowych działaczy kultury głośno i często złośliwie lamentowało z powodu utraty tak cennego dla miasta ośrodka kultury. Nieocenione zasługi w walce o zwrot kościoła poniosła Rosjanka Anna Polszczakowa, była więźniarka Oświęcimia. Kierując się przyjaźnią i sympatią do Polski zebrała grupę przyszłych parafian i pomogła im i ich duszpasterzom w odzyskaniu świątyni. Rekonsekracji świątyni dokonał ks. bp Jan Olszański z Kamieńca Podolskiego w roku 1993.

 

Dziś parafia w Jałcie liczy około dwieście osób różnych narodowości. Nadal najwięcej jest tam Polaków. Jałtańscy duszpasterze, obok swej codziennej pracy, przygotowują cotygodniową audycję radiową pn. „Veritas”, transmitowaną na cały Krym. W świątyni parafialnej odbywają się też tradycyjnie koncerty muzyczne, na które latem i zimą przychodzą różni ludzie. Dla wielu z nich jest to często pierwszy kontakt z kościołem katolickim.

 

Dziś administracja republikańska i miejska odnosi się do parafii katolickiej z umiarkowaną życzliwością. Odczuwalna jest natomiast całkowita blokada informacji nt. istnienia i działalności parafii jałtańskiej w lokalnych mediach.

 

Odwiedzający kościół Niepokalanego Poczęcia NMP w Jałcie zatrzymują się zawsze, choć na chwilę, przed obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej znajdującym się w lewym bocznym ołtarzu świątyni. Obraz ten został namalowany w Wilnie w roku 1999 przez Jadwigę Iwanowską, której córka Maria mieszkała w Jałcie, gdzie zmarła w końcu lat dziewięćdziesiątych. Maria Iwanowska przez ostatnie osiem lat swego życia była przykuta do łóżka i swoje wszystkie cierpienia ofiarowała w intencji odrodzenia parafii. Matka pani Marii wzruszona troską parafian i duszpasterzy o swoją córkę zdecydowała się po jej śmierci przekazać obraz kościołowi.

 

* * *

 

Pierwsza wizytacja biskupia miała miejsce na Krymie w roku 1995. Odbył ją ordynariusz diecezji kamienieckiej, na terenie której znajdował się wówczas Krym, ks. bp Jan Olszański.

 

W tym samym czasie pracę duszpasterską na Krymie podjęły żeńskie zgromadzenia zakonne: siostry dominikanki (w Jałcie), siostry franciszkanki misjonarki (w Symferopolu i Eupatorii) oraz siostry Honoratki (w Sewastopolu). Wzniesiono też kilka świątyń – m.in. w Jałcie, Kierczu, Aleksandrówce i Kolczuginie). Nadal powszechną praktyką jest sprawowanie eucharystii w mieszkaniach prywatnych czy w wynajmowanych pomieszczeniach bibliotek, kin i muzeów.

 

W roku 2001 zostały utworzone na Ukrainie nowe diecezje. Krym nie należy już do diecezji kamienieckiej, lecz do diecezji odesko-symferopolskiej z siedzibą w Odessie, której ordynariuszem został bp Bronisław Biernacki. Nowa diecezja obejmuje 24 krymskie parafie z blisko tysiącem wiernych. Kapłani docierają też do wielu miejscowości, w których nie ma jeszcze stałych ośrodków duszpasterskich. Odwiedzają miasta i wioski, do których zostaną zaproszeni. I tak z parafii w Symferopolu dojeżdżają do 7 ośrodków filialnych i punktów dojazdowych. W każdym z tych miejsc gromadzi się na nabożeństwach od kilku do kilkunastu osób, przeważnie starszych, choć coraz częściej bywa na nich młodzież i dzieci. W samym zaś Symferopolu na niedzielną liturgię przychodzi prawie 200 osób.

 

Tekst i zdjęcia:

Leszek Wątróbski

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*