Azory

Archipelag dziewięciu wysp od stuleci będących we władaniu Portugalii. Wizyty polskich żeglarzy odbywają się w zasadzie bardzo rzadko, głównie podczas przelotów przez Atlantyk.

Autor artykułu, który na Azorach był już czterokrotnie na pokładach jachtów SOLIDARITY, GEMINI i POGORIA tym razem zabiera nas na dłuższą podróż po archipelagu. Razem z nim i jachtem GEMINI zapoznamy się historią tych arcyciekawych, a tak bliżej nieznanych społeczności polonijnej, wysp. Podczas rejsów i regat jachtu GEMINI zapoznamy się z wyspami będącymi portami wejścia i wyjścia wyścigów azorskich.

Polonijny jacht GEMINI będzie pierwszą w historii jednostką z polską banderą w gronie jachtów ścigających się na tym ekscytującym i zupełnie nieznanym akwenie. W jego załodze będą żeglarze polscy z Chicago i Polski, jak też portugalscy z Horty. Skiperem będzie chicagowski żeglarz Andrzej W.

Piotrowski, a sternikiem polonijnego jachtu Carlos Borges  portugalski żeglarz z Horty z polskim rodowodem. Razem poprowadzą GEMINI do sukcesów w tych regatach, a skiper jachtu dodatkowo poprowadzi nas poprzez ten przepiękny archipelag w artykułach publikowanych w „Dzienniku Związkowym”. Ten artykuł jest pierwszym z serii. Polskoportugalska załoga popłynie jako POLTEL Racing Crew, a firma telekomunikacyjna POLTEL jest głównym sponsorem udziału polonijnego jachtu w azorskich wyścigach. Poprzez kanały komunikacyjne POLTELu o wyczynach naszej załogi usłyszymy również w polonijnych radiach i telewizjach.

Kiedy portugalski żeglarz Goncalvo Velho Cabral wysłany przez słynnego władcę Portugalii  Henryka żeglarza dotarł w 1427 roku na wyspę nazwaną później Santa Maria jeszcze nie wiedział, że odkrył archipelag 9 wysp leżących w dogodnym nawigacyjnie miejscu, bowiem prawie na środku Atlantyku. Zapewne archipelag był odwiedzany przez innych żeglarzy w przeszłości  są przypuszczenia, że bywali tam Fenicjanie, Kartagińczycy czy też żeglarze arabscy. Niemniej pierwszą udokumentowaną wizytą było przybycie portugalskich żeglarzy. Wychowankowie słynnej szkoły żeglarskiej w Sagres założonej przez Henryka żeglarza mieli ułatwione zadanie bowiem na wyspie nie było śladów ludzkiej bytności. Cabral, który w międzyczasie został zarządcą wyspy (captain  donee) rozpoczął proces kolonizacyjny.

Jego kuzyn, Joao Soares de Albegaria sprowadził rodziny z Portugalii, głównie z prowincji Algarve (południe kraju). Oprócz mieszkańców na wyspę zaczęto sprowadzać bydło domowe, kury, trzodę chlewną jako, że na ich nowym miejscu zamieszkania fauna, za wyjątkiem ptaków i ryb, nie istniała. Kilka lat później zaczęto zasiedlać pobliską wyspę Sao Miguel. W ten sposób przez okres kilkunastu lat zasiedlono wszystkie ważniejsze wyspy archipelagu. W kolejności Portugalczycy lądowali na Terceira, Graciosa, Sao Jorge, Pico i Faial, które stanowiły grupę wysp centralnej części archipelagu.

Jako ostatnie odkryte i zasiedlone znacznie później zostały dwie ostatnie, najbardziej na zachód leżące Flores i Corvo. Z kolonizacją pozostałych wysp był niejaki problem bowiem ilość chętnych do emigracji w nieznane z Portugalii nie była zbyt wielka toteż sięgnięto da „zapasów” innych krajów. Poprzez rodzinne koneksje siostra Henryka żeglarza była księżną ówczesnej Burgundii i Flandrii (dzisiejsze tereny Holandii, Belgii i częściowo Francji)  książę doprowadził do napływu setek emigrantów z tamtych terenów (głównie Flamandczyków). Przybywały na wyspy też grupy Francuzów (głównie z Bretonii), Szkotów, Włochów. Z oddalonej o 500 mil Madery przybyli mieszkańcy tej wyspy prowadzeni przez syna odkrywcy archipelagu Madeira  Rui Goncalves de Camara. Przywieźli oni też ze sobą czarnych niewolników.

Przybysze z Flamandii najchętniej zasiedlali wyspy centralne, szczególnie Faial i Pico. Do dzisiaj na ulicach Horty można spotkać tubylców z jasnymi włosami i niebieskimi oczyma, a książka telefoniczna zawiera wiele holendersko brzmiących nazwisk. życie na skolonizowanych wyspach nie było wbrew pozorom łatwe aczkolwiek klimat i flora były tutaj wyjątkowo dla człowieka łaskawe. Leżący w odległosci 1800 mil morskich od lądu amerykańskiego i 750 mil od brzegów Portugalii, archipelag miał wszelkie dane aby stać się krainą mlekiem i miodem płynącą. Pogodę na wyspach kształtuje wyż azorski (obszar wysokiego ciśnienia) zalegający nad archipelagiem. Wiosną, latem i wczesną jesienią trwający nad Azorami wyż odpycha wszystkie niże  wędrujące północnym Atlantykiem z zachodu na wschód  na północ, skutkiem czego na akwenie archipelagu panuje zazwyczaj piękna pogoda charakteryzująca się dużą ilością słońca i niewielkimi wiatrami.

Nadzwyczaj rzadko zdarza się załamanie pogody spowodowane upartym i mocnym niżem, który w swojej wędrówce na wschód zepchnie wyż azorski ze swojej stałej pozycji. Natomiast późną jesienią, zimą i wczesną wiosną wyż azorski przesuwa się znacznie niżej na południe toteż sztormy towarzyszące wspomnianym niżom atlantyckim nierzadko goszczą na wyspach. Wtedy na wyspach jest wietrznie i deszczowo. Niemniej jednak ocean reguluje temperaturę archipelagu w granicach 2530 stopni Celcjusza latem i około 1719 zimą. Jest to jedno z niewielu miejsc na świecie gdzie klimat tak sprzyja ludzkiej obecności.

Mimo tak wspaniałych warunków życie wyspiarzy od samego początku nie należało do łatwych. Powodem było znakomite  geopolityczne  położenie archipelagu. Był to wspaniały przystanek dla statków żaglowych podążających do i z Ameryki. Pierwszym żeglarzem, który wykorzystał położenie wysp był słynny nawigator i odkrywca, Krzysztof Kolumb. Wracając ze swojej pierwszej wyprawy  podczas której odkrył Amerykę  w 1493 roku zatrzymał się na Santa Maria aby uzupełnić zapasy wody i żywności. Zamiast pomocy został aresztowany wraz z towarzyszami podróży.

Potrwało parę dni zanim sławny żeglarz wytłumaczył zbrojnym wyspiarzom, że nie jest grasującym w okolicy korsarzem, ale odkrywcą Nowego świata wysłanym przez hiszpańską królową, Izabelę w celu znalezienia nowej drogi do bajecznie bogatych Indii. Piraci i korsarze byli zresztą nieustającym problemem wyspiarzy przez kolejne stulecia. Oni (piraci) również zdawali sobie sprawę, że leżące w strategicznym punkcie wyspy są znakomitym miejscem dla postoju wielu zasobnych w bogactwa statków. Również mieszkańcy wysp obsługujący te statki jawili się im jako niezwykle bogaci. Toteż napady połączone z grabieżą nowo powstałych miast nie należały do rzadkości.

Na wyspy napadali piraci angielscy, francuscy, arabscy. Strategiczne wyspy były też łakomym kąskiem dla ówczesnych europejskich mocarstw. Szczególnie w latach zatargów hiszpańskoportugalskich w XVI i XVII wieku skutkiem czego Portugalia utraciła niepodległość, Azory były miejscem wielokrotnych odwiedzin przez flotę hiszpańską uzurpującą sobie prawo do zajęcia niepokornych wysp. W tym czasie Hiszpanie założyli parę fortów (między innymi w Horcie), które wielokrotnie były atakowane przez floty francuskie i brytyjskie  tradycyjnych nieprzyjaciół Hiszpani. Po odzyskaniu niepodległości przez Portugalię w 1640 roku wyspy wróciły do prawowitej władzy.

Tradycyjnym zajęciem mieszkańców oprócz obsługi zawijających żaglowców była uprawa i hodowla. Wyspiarze dzięki znakomitemu klimatowi mogli uprawiać zarówno rośliny z Europy jak też z terenów podzwrotnikowych. Z powodzeniem kultywowano uprawę pomarańczy eksportowanych do Europy, jak też winogrona, z których wyrabiano cenione w świecie wina. Okoliczne wody Atlantyku zasobne były w ryby, jak tuńczyki czy bonito. Na wielką skalę rozwinęło się wielorybnictwo. Na azorskie akweny ściągały floty wielorybnicze z wielu państw  jako cenieni fachowcy Azorczycy chętnie zaciągali się do obcych flot. Na wyspie Pico (na szczycie góry Pico) istniało specjalne obserwatorium, które alarmowało wielorybników o pojawianiu się wielorybniczych stad.

Nadciągające przetasowania na scenie politycznej Europy, powstanie nowego mocarstwa, Stanów Zjednoczonych Ameryki nieuchronnie niosło nowe zmiany  również dla wysp. Zbliżało się nowe wyzwanie dla mocarstw  I wojna światowa. Nowe wynalazki i technologie zwiastowały inną erę. Dla wysp niosła ona kolejne, duże zmiany.

W drugim odcinku zajmiemy się tymi zmianami.
Andrzej W. Piotrowski
Karaibska Republika żeglarska
Tel: 773 732 4297
Email: PAnmes@aol.com

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*