Azory odcinek 8

Poltel Racing Crew odniósł kolejny sukces podczas Regat do Ilheu do Norte zajmując w nich pierwsze miejsce. Zanim jednak przejdę do omówienia naszego sukcesu chciałbym czytelnikom przedstawić miejsce dotychczasowych regatowych „bojów” czyli wyspę Terceirę. Odkryta w 1450 roku jako trzecia (stąd nazwa Terceira co po portugalsku znaczy trzecia) zrazu nazwana została Jesus Christ Island. Jego odkrywcy na samym początku zauważyli, że zatoka utworzona przez wzgórza Monte Brasil wysunięte głęboko w ocean, jest idealnym miejscem na założenie pierwszej osady. Miejsce nazwane zostało Angra bowiem w języku portugalskim oznacza to właśnie zatoczkę.

Siedemdziesiąt lat później Angra otrzymała prawa miejskie stając się w ten sposób pierwszym miastem (i jednocześnie stolicą) archipelagu. Przez pierwsze stulecia tutaj zatrzymywały się handlowe żaglowce i wojenne floty.

Zatoka oferowała bowiem najbardziej bezpieczne miejsce do kotwiczenia i przeładunku towarów. Towary napływały zarówno z Europy jak też kolonizowanej Ameryki. żaglowce przypływające z Nowego świata przywoziły egzotyczne produkty z Ameryki Północnej i Południowej zabierając w drogę powrotną towary wyprodukowane przez europejskie manufaktury. Na tej wymianie bogaciło się miasto i jego mieszkańcy pobierając należne opłaty celne i podatki. Miejscy kupcy oferowali magazyny do przechowywania towarów i pomoc przy ich sprzedaży. Nic też dziwnego, że zarówno wyspa jak też miasto budziło zazdrość i pożądanie możnych i potężnych sąsiadów.

Szczególnie najbliższy sąsiad Portugalii nieustająco mający pretensje do portugalskiego tronu czynił ciągłe nieprzyjazne zamiary. Dla Hiszpanów posiadanie enklawy w archipelagu było wymarzonym celem. Ich floty przewożące złoto i srebro z Meksyku, Cartageny, Hawany miałyby upragnione miejsce postoju podczas długiej, oceanicznej podróży i znakomity port schronienia przed piratami angielskimi, francuskimi i holenderskimi będącymi postrachem hiszpańskich dowódców. W XVI wieku Hiszpanie wielokrotnie atakowali i zajmowali azorski archipelag zakładając szereg fortów na wyspach. Między innymi zbudowali forty na Terceira, dzisiaj tworzące najpotężniejszy łańcuch umocnień napotkany w tym rejonie Atlantyku. Z tego okresu bierze się też drugi człon nazwy stolicy wyspy Angra do Heroismo. Pochodzi on z okresu heroicznej obrony miasta przed hiszpańskim najeźdźcą. Dzisiaj miasto jest uznane przez UNESCO jako część światowego skarbca z uwagi na historyczną zabudowę, fortyfikacje i fakt pierwszego miasta na zachodniej półkuli.

Rzeczywiście chodząc po wąskich, krytych kocimi łbami uliczkach starego miasta, odwiedzając katedrę Santissimo Salvador da Se (dzisiaj stoi przy niej pomnik Jana Pawła II), twierdzą Sao Filipe na wzgórzach Brasil i fort Sao Sebasiano górujący nad miastem od wschodu czuje się, że kiedyś przed setkami lat tętnił tutaj wzmożony ruch. Na redzie zapewne stały żaglowce rozładowujące towar, w tawernach żeglarze tracili swoje zarobki, w magazynach i sklepach kupcy liczyli zarobione guldeny. Dzisiaj uliczkami przechadzają się turyści i mieszkańcy miasta. Nie jest ono małe bowiem wyspa liczy 65 tysięcy mieszkańców. Małe i zaciszne bary oferują znakomite jedzenie i równie doskonałe portugalskie wina  część z nich produkowane na wyspach. W marinie dąAngra stoją jachty z wielu stron świata. Miedzy nimi od paru tygodni cumuje jacht GEMINI. Właśnie w piątek 19 sierpnia odpłynęliśmy z załogą POLTEL Racing Crew do następnego miasta wyspy, do Praja da Vitoria gdzie w sobotę odbyły się Regata do Ilheu do Norte.

Na starcie o godzinie 11.00 oprócz nas pojawiło się 11 jachtów, wśród nich nasz dobry znajomy ACOR. Trasa prowadziła z Praja da Vitoria do wysepki Ilheu do Norte leżącej przy północnym wybrzeżu Terceiry i z powrotem do Praja da Vitoria. Długość trasy około 710 mil w zależności od obranego kursu i ilości halsów. Start wygrywamy zdecydowanie i od tego momentu prowadzimy całą stawkę. Dwukrotnie próbuje nas dogonić nieustępliwy ACOR. Raz przy wysepce Ilheu do Norte prawie dochodzi naszej rufy, robimy zwrot i uciekamy prawym halsem w morze zwiększając przewagę. Nasz konkurent zmienia hals i… prawie znowu nas dochodzi korzystając ze sprzyjającego prądu pływowego. Szybko zmieniamy hals i uciekamy w kierunku widocznego już przylądka Ponto do Facho . Na metę wchodzmy niezagrożeni z bardzo dużą przewagą. W tym wyścigu żeglowała nas szóstka; ja jako skiper i sternik, Carlos Borges jako taktyk. Resztę stanowili żeglarze z poprzednich regat. Kilka słów o miasteczku Praja da Vitoria. Nie jest tak eksponowanym miejscem jak Angra niemniej jednak posiada wiele znakomitych miejsc do relaksu. Przede wszystkim posiada wyśmienitą plażę i wyjątkowo malowniczo położoną mariną. Okolice plaży i mariny to miejsce wielu restauracji z regionalnymi potrawami prezentowanymi przez różne regiony Portugalii. Również w miasteczku do którego warto się wybrać znajdziemy ciche, zaciszne bary i restauracje oferujące wszystko co w Portugalii najlepsze. Można odwiedzić jeden z wielu zacisznych kościółków z bogatym wystrojem wewnątrz lub po prostu przejść się jego kolorowymi uliczkami.

Bardzo późnym wieczorem wróciliśmy do mariny Angra do Heroismo. żegluga przebiegła bardzo spokojnie, po drodze mijaliśmy prawą burtą niezwykle urokliwe w blasku zachodzącego słońca wyspy Ilheu das Cabras. Kiedyś przed wiekami pewnie stanowiły jedność, dzisiaj odsunięte od siebie wyglądają jak dwie siostry syjamskie rozdzielone jakąś potężną i tajemną siłą. Pół godziny poźniej już stoimy przy kei.

Scementowana wspólnymi regatami przyjaźń polskoportugalska znalazła ujście w wieczornej wizycie w restauracji z brazylijskim kolorytem gdzie oprócz wspaniałego portugalskiego wina zajadaliśmy się grilowanymi przysmakami mięsnymi w brazylijskim wykonaniu.

Jak na razie bilans naszego udziału w azorskich wyścigach przedstawia się nieźle: dwa razy pierwsze miejsce, raz drugie i raz trzecie miejsce. Zobaczymy co dalej.

Więcej wiadomości na stronach: www.republikakaraibska.net, www.poltel.us, www.sailho.pl
Andrzej W. Piotrowski
Karaibska Republika żeglarska
Tel: 773 732 4297
Email: Panmesa@aol.com

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*