Azory

Archipelag dziewięciu wysp leżących prawie na tej samej szerokosci geograficznej co Chicago jest kolejnym akwenem gdzie polonijny jacht GEMINI będzie toczył regatowe boje. Kończąc pamiętny ubiegłoroczny, dramatyczny rejs  kiedy to jacht odpływał ze słonecznej Bermudy uciekając przed groźnym huraganem Alex  GEMINI zawinął do Horty leżącej na wyspie Faial.

Wzorem wielu poprzednich podróży pobyt na Azorach miał być tylko kolejną wizytą. Perturbacje związane z kontynuowaniem żeglugi spowodowały, że jacht zatrzymał się tam na dłużej. Pobyt sprzyjał nowym znajomościom i kontaktom. Dzięki poznaniu Carlosa Borgesa  żeglarza regatowego z Clube Naval da Horta, mającego polski rodowód  powstał kolejny projekt żeglarski.

Wraz z żeglarzami portugalskimi (z Carlosem Borgesem za sterem), jacht weźmie udział w większości regat na tym akwenie. W porozumieniu z klubem i żeglarzami portugalskimi, GEMINI wystartuje na azorskich wodach jako pierwszy polonijny jacht niosąc na rufie białoczerwoną banderę. Do organizacji imprezy włączył się znany chicagowski żeglarz, skiper i właściciel sławnego jachtu BłYSKAWICA (wygrał klasę Open w Chicago  Mackinac w 2003 roku)  Krzysztof Kamiński. Trwają rozmowy ze znaną polską żeglarką Asią Pajkowską w sprawie jej udziału regatach. Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z harmonogramem to na początku lipca GEMINI pojawi się na starcie azorskich regat. Skiperami jachtu będą na zmianę; Andrzej W. Piotrowski, Krzysztof Kamiński i Asia Pajkowska, zaś załoga będzie mieszana: polonijnopolskoportugalska.

Strategicznym sponsorem startu GEMINI jest polonijna firma telekomunikacyjna POLTEL. Wszelkie wiadomości o starcie POLTEL RACING CREW będą dostępne w polonijnych mediach (w Dzienniku Związkowym ukażą się atykuły o regatach) za posrednictwem kanałów komunikacyjnych POLTELu. Codzienne wieści o losach polonijnego teamu będą na stronie POLTELU: www.poltel.us

Azory  wspaniały geopolitycznie punkt na mapie był niewątpliwie atrakcyjny nie tylko dla żeglarzy. Położony prawie na środku oceanu archipelag stwarzał wiele możliwości militarnych. Usadowienie tam baz marynarki wojennej, a jeszcze lepiej, lotnictwa pozwalało na kontrolę znacznej przestrzeni północnego Atlantyku.

Zresztą dotychczasowa historia Azorów dowodzi, że zawsze nad wyspami wisiała groźba cudzej inwazji. Począwszy od wizyt niechcianych flot hiszpańskich podczas walk o odzyskanie niepodległości w XVI i XVII wieku, napady korsarzy wszelkiej maści i narodowości, po z trudem utrzymywaną neutralność podczas II wojny światowej, wyspy były zawsze łakomym kąskiem dla owczesnych i dzisiejszych mocarstw. Wyspiarze natomiast chcieli żyć w spokoju kultywując swoją nie za bogatą egzystencję.

Ich życie bardzo sugestywnie opisał sławny pisarz amerykański Mark Twain, który odwiedził Azory i opisał w swojej pracy „Innocents Abroad”. Po zawieszeniu polowań na wieloryby tubylcy bardzo odczuli upadek intratnego wielorybnictwa. Na wyspach rozpoczął się okres wzmożonej emigracji. Młodzi Azorczycy pozbawieni pracy rozpoczęli opuszczanie swojego wyspiarskiego świata dołączając do setek wielorybników, którzy porzucając pokłady uwiązanych statków, osiedlali się w Nowej Anglii na wschodnim wybrzeżu USA, na Bermudzie, w Kalifornii i w Wenezueli. Wszędzie tam dzisiaj istnieją potężne emigracje portugalskie złożone w większości z mieszkańców Azorów. Każda rodzina na Azorach posiada emigracyjne zaplecze w postaci Azorczyków na dobrowolnej emigracji.

Ostatnio zauważa się wzmożony trend do odwrotnej sytuacji  emigranci wracają na wyspy aby tam spędzić „jesień życia” nierzadko z pieniędzmi pozwalającymi dobrze się urządzić lub rozbudować turystyczne zaplecze archipelagu. Pod koniec XIX wieku wyspa Faial stała się centrum nowej inwestycji  pierwszy podwodny kabel komunikacyjny połączył Amerykę i Europę via Horta na Azorach. W porcie założyło swoje bazy kilka firm komunikacyjnych albowiem praca przy kładzeniu kolejnych nitek telekomunikacyjnych stała się bardzo intratnym biznesem dla przedsiębiorców jak też miejscowej ludności.

Pierwsza wojna światowa ponownie uświadomiła mocarstwom strategiczne położenie wysp. Portugalia zrazu neutralna pod koniec wojny przeszła na stronę aliantów. Wtedy Stany Zjednoczone założyły prowizoryczne bazy okrętów wojennych na wyspach.

Wyspy zostały także odkryte przez żeglarzy. Pierwszy zawitał tam 20 lipca w 1895 roku słynny samotnik Joshua Slocum na swoim jachcie SPRAY. W książce „Samotnie dookoła świata” źeglarz opisał pobyt w Horcie. Musiało mu się tam podobać skoro zamiast zamierzonych 2 dni został tam cztery.

Wyspy, głównie Faial i Sao Miguel stały się też dogodnymi portami dla statków zaopatrujących się w węgiel, wodę i żywność w drodze do obu Ameryk. Horta stała się też miejscem gdzie zaczęły lądować pierwsze hydroplany inicjujące żeglugę pasażerską przez Atlantyk. W 1930 roku Hortę odwiedził pierwszy jacht w żegludze transatlantyckiej, w 1957 było już ich 59. W 2004 roku kiedy GEMINI wpłynął do mariny Horta, już ponad 1000 jachtów zjawiło się przed nim.

Druga wojna światowa postawiła pod znakiem zapytania neutralność Portugalii rządzonej przez dr Salazara. Portugalski dyktator nie ukrywał swojego zafascynowania ruchem nazistowskim toteż alianci na serio rozważali możliwość zbrojnej aneksji wysp aby zapobiec ustanowieniu baz niemieckich Ubotów. Dopiero zerwanie przez Portugalię relacji dyplomatycznych z III Rzeszą zapobiegło tej akcji.

Niemniej jednak Wielka Brytania i Stany Zjednoczone we współpracy z Portugalią założyły bazy na wyspach kontrolując w ten sposób wody północnego Atlantyku. Krwawa „Bitwa o Atlantyk” została wygrana przez aliantów również z tego powodu. Dla wyspiarzy oczywiście militarne bazy oznaczały pracę i napływ amerykańskich dolarów i brytyjskich funtów. W wyniku przynależności Portugalii do NATO po wojnie obecność ich (baz) dzisiaj jest w ramach tego sojuszu wojskowego.

Azory podobnie jak Portugalia były po wojnie nieosiągalne dla polskich żeglarzy. O turystach nie wspomnę bowiem w stalinowskiej Polsce, a później w jej replice pt. PRL turystyka zagraniczna istniała szczątkowo i to w zasadzie w ramach tzw. demoludów. Wiedza o dalekim archipelagu istniała zapewne tylko w zaciszach uniwersyteckich gabinetów badawczych i zapewne wydziałów wywiadowczych kolejnych służb bezpieczeństwa.

Ponadto reżim Salazara bardzo histerycznie reagował na wizyty ludzi zza „żelaznej kurtyny”. Nadmienił tylko, że wizyta jachtu JOSEPH CONRAD z PRLu w 1956 roku na portugalskiej Maderze była wręcz cudem. Restrykcje, które napotkał jacht w porcie Funchal były absolutnie odstraszającym prognostykiem na przyszłość. Toteż bardzo rzadko (nawet w chwilach kolejnych odwilży) jachty z komunistycznej Polski odwiedzały Azory.

Wszystko zmieniło się od momentu upadku komuny w Polsce, a jeszcze więcej od wejscia do Unii Europejskiej. Dzisiaj jachty polskie (i polonijne również) są witane i zapraszane na Azory. Wreszcie nadszedł czas, że możemy odwiedzać te wyspy bez żadnych problemów. I dobrze, że tak się stało bowiem jest to przepiękny archipelag z bardzo serdecznymi ludźmi. Ludźmi z którymi być może wiele możemy zrobić razem.

Mam nadzieję, że wspólne regaty na azorskich akwenach naszą krótką jeszcze przyjaźń, scementują. W następnym odcinku postaram się opisać turystyczne walory wysp. Być może pokuszę się o bliższe spojrzenie na wyspy gdzie będą i starty jak też mety poszczególnych żeglarskich wyścigów.

Andrzej W. Piotrowski
Karaibska Republika żeglarska
Tel: 773 732 4297
Email: PAnmesa@aol.com

Asia Pajkowska  Jedyna w Polsce żeglarka oceaniczna, startowała w Transat Jacques Vabre, EDA Atlantic Challenge, czterokrotnie w Fastnet Race. Kapitan harcerskiego jachtu Zjawa IV podczas rejsu z Patagonii na Antarktydę i z powrotem. Teraz przygotowuje się do wielkich wokółziemskich, „samotniczych” regat Vendee Globe Challenge 2008.

Krzysztof Kamiński  żeglarz z Chicago, swoją żeglarską przygodę rozpoczął na pokładzie Gemini w regatach Chicago  Mackinac 2000 i 2001, brał udział w Antigua Sailing Week 2002 na pokładzie Gemini, skiper jachtu Błyskawica w zwycięskich Chicago Mackinac Race 2003, nawigator na jachcie Solidarity podczas rekordowego przejścia Atlantyku w 2004 roku, skiper Błyskawicy w regatach Key West Week 2005.

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*