Abp Józef Kowalczyk nowym prymasem Polski

(Korespondencja Andrzeja Baraniaka z Gniezna)

 


– Byłby więc czas najwyższy, aby po 20 latach skończyć te bezpłodne dyskusje, bezsensowne kłótnie, a podjąć pracę organiczną i wytrwałą nad budową dobra społecznego – apelował w inauguracyjnej homilii nowy prymas Polski arcybiskup gnieźnieński Józef Kowalczyk podczas uroczystego ingresu, który 26 czerwca z udziałem blisko 50 biskupów, przedstawicieli najwyższych władz RP oraz wiernych odbył się w Gnieźnie.

 

Ksiądz prymas podkreślił, że to budowanie jest naszym wspólnym zadaniem jako narodu, które powinno wszystkich łączyć, a nie dzielić. Nawiązując do widocznych w naszym narodzie podziałów w elitach władzy i społeczeństwie krytycznie stwierdził, że być może wywodzą się one z chęci zaistnienia jako taka czy inna siła polityczna, lub też rzeczywiście z troski i wielkiego przekonania, że tylko ja i moja siła polityczna ma receptę na największe dobro narodu i państwa.

 

– To jest egoizm, a nie współdziałanie. Polska dzisiaj powinna zespolić swoje siły do tego, ażeby po kilku latach wytężonej pracy w duchu solidarności i miłości Boga i człowieka zbudować ten dobrobyt, który jest w zasięgu jej ręki – byle ta ręka była otwarta na współpracę z współbratem – podkreślił nowy metropolita.

 

Prymas zaapelował między innymi o dawanie świadectwa wiary nie tylko słowem, ale także czynem, o wzajemny szacunek pomiędzy ludźmi, o zachowanie godności człowieka, pojednanie i ochronę środowiska społecznego, któremu z pewnością nie służą napięcia i wewnętrzne swary. Podkreślił, że w narodzie polskim tkwi ogromny potencjał i przypomniał, że w naszej ojczyźnie dokonały się wielkie przemiany, pojawiły się nowe możliwości, nowi ludzie, że runęły mury materialne, chociaż nie został zburzony mur, który wznosi się w naszych sercach.

 

Mówiąc o zadaniach, jakie stoją przed nim jako metropolitą gnieźnieńskim oraz całym Kościołem i wiernymi w Polsce stwierdził, że należy podchodzić do nich z wielką pokorą wynikającą ze świadomości naszych słabości, a równocześnie z głęboką wiarą i nadzieją, że Pan Bóg, który nas powołuje do podejmowania i realizowania tych zadań, wspomoże nas swoją łaską. Dlatego nie może zabraknąć w tych poczynaniach żarliwej modlitwy całego Kościoła gnieźnieńskiego o dar Ducha Świętego, o umiejętność odczytywania wyzwań współczesności i dawania na nie dojrzałej odpowiedzi, inspirowanej miłością Boga i bliźniego, nawet gdyby te wyzwania wynikały z ludzkiej złej woli czy intencji osłabiania wiary w społeczeństwie i podważania znaczenia wartości chrześcijańskich w budowaniu wspólnoty Kościoła i wspólnoty narodu.

 

– Dlatego też naród polski i wszyscy, którzy Polskę stanowią, z tą samą odwagą i mądrością powinni dzielić teraz wytrwale odpowiedzialność za dar posiadanej wolności, suwerenności i podmiotowości; twórczo uczestniczyć w życiu publicznym dla dobra wszystkich – apelował nowy prymas pod koniec homilii przypominając w tym miejscu słowa wielkiego męża stanu II Rzeczypospolitej Wincentego Witosa, który mówił: „Potęgi państwa i jego przyszłości nie zabezpieczy żaden choćby największy geniusz. Uczynić to może cały, świadomy swych praw i obowiązków naród”.

 

– Mam nadzieję – wyznał arcybiskup, że przy szczerej współpracy, do której wzywam wszystkich ludzi dobrej woli, uda nam się zrobić zauważalny krok na drodze chrześcijańskiego powołania. Kościół jest przecież w drodze. Znakiem jedności na tej drodze jest dla nas teraz następca Jana Pawła II, papież Benedykt XVI. Warto przypomnieć, że swoją pierwszą zagraniczną pielgrzymkę odbył on właśnie do ojczyzny swego poprzednika, do Polski, aby wszystkich nas zachęcić i usposobić do wytrwałości w naszym pielgrzymowaniu, co dobrze wyraża hasło jego pielgrzymki: “Trwajcie mocni w wierze”.

 

Uroczystość objęcia arcybiskupiej posługi przez nowego duszpasterza gnieźnieńskiej archidiecezji rozpoczęła procesja z Rezydencji Arcybiskupów Gnieźnieńskich do katedry, przy której bramie – słynnych Drzwiach Gnieźnieńskich, nowego arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego przywitała Kapituła Prymasowska. Jej prepozyt bp Bogdan Wojtuś podał abp. Kowalczykowi do ucałowania krzyż legacki, który przysługuje arcybiskupom gnieźnieńskim od XIII wieku i odtąd będzie towarzyszył nowemu prymasowi Polski podczas wszystkich ceremonii liturgicznych.

 

Podczas ceremonii kanonicznego objęcia archidiecezji gnieźnieńskiej przez abp. Józefa Kowalczyka bp Bogdan Wojtuś odczytał bullę papieża Benedykta XVI, a następnie członkowie Kolegium Konsultorów oraz biskupi podpisali protokół kanonicznego objęcia diecezji przez abp. Kowalczyka.

 

Nowego Prymasa na stolicy arcybiskupiej witał jego poprzednik abp Henryk Muszyński, który przekazał mu pastorał i wprowadził na katedrę arcybiskupów gnieźnieńskich. Biskupi pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej oraz kapłani złożyli nowemu metropolicie homagium –  symboliczny hołd, oznaczający poddanie się władzy nowego zwierzchnika.

 

Ingres arcybiskupa Kowalczyka miał bardzo bogatą oprawę. Uczestniczyło w nim blisko 50 hierarchów Kościoła w Polsce. W tym gronie obecni byli między innymi kardynałowie: Stanisław Dziwisz i Franciszek Macharski z Krakowa oraz Józef Glemp. Episkopat Polski reprezentował wiceprzewodniczący, arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański. Wymienieni hierarchowie wraz z ustępującym gospodarzem archidiecezji, abp. Henrykiem Muszyńskim uczestniczyli w koncelebrze przy ołtarzu.

 

W pierwszym rzędzie ław dla wiernych gnieźnieńskiej katedry zasiedli przedstawiciele najwyższych władz RP. Obecny był ówczesny kandydat na prezydenta (od 4 lipca prezydent elekt), marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Obok siedzieli byli prezydenci: Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, byli premierzy – Józef Oleksy i Waldemar Pawlak oraz przedstawiciele innych urzędów. Licznie były reprezentowane inne kościoły i wyznania oraz członkowie Korpusu Dyplomatycznego, którego przez 20 lat arcybiskup Kowalczyk był członkiem. Do Gniezna nie przyjechał drugi z kandydatów do prezydenckiego fotela, prezes PiS Jarosław Kaczyński, który w tym czasie wybierał się na spotkanie z wyborcami w Łodzi.

 

Nowy prymas wyraził zadowolenie z udziału w uroczystościach polityków z pierwszych stron gazet podkreślając podczas konferencji prasowej, że dla niego nie jest ważne, czy to politycy z koalicji czy opozycji. – Cieszę się z każdego polityka, który dzisiaj chce się nami modlić – podkreślił abp Kowalczyk.

 

W mniejszej liczbie niż można było się spodziewać w uroczystościach uczestniczyli wierni, których około tysiąc zgromadziło się w przepięknym wnętrzu gnieźnieńskiej katedry. Obecne były grupy modlitewne z parafii leżących w granicach administracyjnych archidiecezji. Bardzo widoczni byli młodzi ludzie z Lednicy z ojcem Janem Górą, organizatorem Ogólnopolskich Spotkań pod Bramą III Tysiąclecia. Nie zabrakło przedstawicieli Polonii chicagowskiej z Kawalerem Orderu Św. Sylwestra Janem Jaworskim na czele, rzecznikiem prasowym Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego w USA, oraz rodaków z rodzinnych Jadownik Mokrych, gdzie ks. prymas przyszedł na świat i się wychował. W ingresie uczestniczyli także najbliżsi członkowie rodziny ks. prymasa, m.in. jego siostra. Podczas Eucharystii delegacja wychowanków Ośrodka Opiekuńczo-Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Jadownikach Mokrych, którego budowę zainicjował i aktywnie wspierał abp Kowalczyk wręczyła mu wykonany przez pensjonariuszy ośrodka obraz przedstawiający jego dom rodzinny. Delegacja ojców paulinów z Sanktuarium Jasnogórskiego, na czele z ojcem generałem Izydorem Matuszewskim, wręczyła prymasowi kopie obrazu Królowej Polski.

 

W maju papież Benedykt XVI zadecydował, że nowym zwierzchnikiem gnieźnieńskiej archidiecezji zostanie abp Józef Kowalczyk, który przez minione 20 lat był nuncjuszem apostolskim w naszym kraju. Wraz z gnieźnieńskim arcybiskupstwem zyskał prawo do tytułu Prymasa Polski, gdyż od pół roku ten honorowy tytuł ponownie związany jest z Gnieznem. Arcybiskup jest 56. prymasem w historii Polski. Jego poprzednikiem był miejscowy metropolita, arcybiskup Henryk Muszyński, który odszedł na emeryturę, a przez ostatnie 6 miesięcy piastował również godność prymasa.

 

Przeprowadzkę z Warszawy do Gniezna nowy metropolita traktuje jako płaszczyznę duszpasterskiej posługi, którą z pewnością wypełni nowymi treściami. Mówiąc o samym mieście i jego mieszkańcach stwierdził podczas spotkania z dziennikarzami:

 

– Jestem przekonany, że będę się w tym mieście czuł bardzo dobrze. Widzę tu wiele rzeczy pięknych, widzę dobrych ludzi, którzy darzą mnie dobrym sercem i z oczu im dobrze patrzy. Gniezno praktycznie dopiero poznaję, ale jestem pewien, że będę się w tym mieście czuł bardzo dobrze – podkreślił nowy prymas, który na informację, że w okolicznych restauracyjkach można się napić dobrej kawy z uśmiechem przyznał, że na cappuccino z pewnością się wybierze, gdyż podczas 24 lat watykańskiej posługi zdążył się przyzwyczaić do smaku dobrej kawy.

 

Po uroczystościach w katedrze blisko 400 gości honorowych spotkało się na przyjęciu w pobliskim seminarium. Była okazja do złożenia osobistych życzeń i gratulacji, które rozpoczęli przedstawiciele Korpusu Dyplomatycznego oraz członkowie władz RP i miejscowych struktur administracyjnych. Na zakończenie spotkania abp Kowalczyk podziękował wszystkim za życzenia i wszelkie wyrazy serdeczności.

 

Jak wynika z bogatego przewodnika po Sanktuarium św. Wojciecha, katedra od stuleci góruje nad Gnieznem z prastarego Wzgórza Lecha. Jej budowę na wzgórzu rozpoczęto w 1342 roku, tuż po powołaniu na stolicę arcybiskupią w Gnieźnie Jarosława Skotnickiego herbu Bogoria, bliskiego współpracownika króla Kazimierza Wielkiego.

 

Inicjator przedsięwzięcia, abp Skotnicki, nie doczekał zakończenia budowy. W 1374 roku, ze względu na postępującą ślepotę i sędziwy wiek (ukończył 98 lat) złożył urząd. Jego następcy kontynuowali jego dzieła. Abp Jan Suchywilk herbu Grzymała doprowadził do ukończenia budowy korpusu nawowego, a abp. Bodzanta wyposażył gotycką katedrę w nowe ołtarze.

 

W pierwszej połowie XV wieku, gdy arcybiskupem gnieźnieńskim był Mikołaj Trąba, trwała budowa jednej z wież, kapitularza, skarbca oraz kaplic przy nawie południowej. Natomiast w drugiej połowie XV stulecia, za posługi abp. Jakuba z Sienna na belce tęczowej zawisł potężny krucyfiks, a przed prezbiterium stanęło nowe mauzoleum św. Wojciecha. Budowa gotyckiej katedry dobiegła końca w 1602 roku, kiedy to wykończona została wieża północna. Niemniej prace konserwatorskie, naprawy i przeróbki trwały nadal.

 

Przebudowywano m.in. kaplice okalające prezbiterium i nawy boczne, zmieniając ich wezwania i wzbogacając ich wnętrza o nowe, zgodne z duchem epoki, elementy architektoniczne. W 1613 roku, za abp. Jana Łaskiego w Gnieźnie wybuchł wielki pożar, który strawił niemal wszystkie zabudowania nie wyłączając kościołów. Katedra ocalała. Ogień uszkodził jednak hełmy i drewnianą konstrukcję wież. W świątyni na powrót ruszyły prace budowlane. Wznoszono nowy dach. W latach osiemdziesiątych XVII wieku w części prezbiterialnej katedry stanęła pozłacana konfesja wykonana na wzór tej, znajdującej się w Bazylice św. Piotra w Rzymie, a pod nią, na czarnym ołtarzu, srebrna trumienka z relikwiami św. Wojciecha.

 

Kolejny wielki pożar wybuchł w Gnieźnie w sierpniu 1760 roku. Ogień uszkodził wieże i strawił dach, co doprowadziło do zawalenia się sklepień nad prezbiterium i znacznego ich uszkodzenia nad nawą główną. Odbudowa i naprawa zniszczeń trwała długie lata. Po jej zakończeniu wnętrze świątyni zyskało jednolity klasycystyczny wygląd. Do kolejnej, częściowej przebudowy świątyni doszło w latach siedemdziesiątych XVIII wieku. Na początku XIX stulecia, kiedy do Gniezna wkraczały wojska francuskie, katedrę zamieniono na krótko na magazyn zboża. Później nie podejmowano w niej żadnych istotnych prac budowlanych. W okresie tym jednak zdemontowano pozłacaną konfesję św. Wojciecha, która na powrót stanęła w 1866 roku, za sprawą abp. Mieczysława Ledóchowskiego.

 

W okresie międzywojennym, z inicjatywy abp. Antoniego Laubitza na Wzgórzu Lecha prowadzone były prace archeologiczne. Stanął tam także odlany z brązu pomnik Bolesława Chrobrego, którego wierna kopia znajduje się obecnie przed katedrą. Pierwowzór został zniszczony przez Niemców w czasie II wojny światowej, którzy Katedrę początkowo zamknęli, a w 1944 roku urządzili w niej salę koncertową. W ostatnich dniach wojny w świątynię uderzył pocisk artyleryjski niszcząc częściowo wieże i dach. Po raz kolejny trzeba było ,,dźwigać ją z gruzów”. Tym razem był to powrót do początków, przywrócono jej bowiem dawny, gotycki charakter, który ma niezmiennie do tej pory.

 

Z okazji ingresu wznowiono liczne prace remontowe i porządkowe wokół katedry. Wyremontowane zostały chodniki. Odmalowany został Pałac Arcybiskupi. Trwa wymiana dachu na zabudowaniach muzeum, remontowane są schody.

 

Tekst i zdjęcia:

Andrzej Baraniak

(Zdjęcia na stronie: www.newsrp.smugmug.com)

 

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*