Wędrówka ku słońcu

Wędrówka ku słońcu

Marka spotkałam na słonecznych o tej porze roku, soczystych od zieleni i pachnących ziołami wzgórzach Black Hills, w Południowej Dakocie. Postawny, ogorzały wiatrem i słońcem farmer z Minnesoty miał odwagę zostawić za sobą życie, którego nie chciał i podążyć ku słońcu, które tak kochał. Jego historia pokazuje samotnego człowieka, który odnalazł swoje przeznaczenie i ruszył za głosem serca, by realizować swoje marzenia.

Samotny wędrowiec

W mocno średnim wieku, po wielu latach nieudanego małżeństwa, pijaństwach, ciężkiej pracy w polu i wielu konfliktach z prawem Mark zostawił za sobą farmę, na której się wychował i ruszył do Arizony, ku słońcu. Chciał stać się wolnym człowiekiem. Wolnym od udawania kogoś, kim nigdy nie był, wolnym od nałogów, wolnym od gęstej sieci niewidzialnych zależności od bliskich i dalekich osób w jego otoczeniu. Wolnym od wyrazów rozczarowania, gdy nie dorównywał ogólnym oczekiwaniom społeczeństwa. W lipcu 2015 roku Mark uregulował sprawy prawne, przepisał farmę na dzieci, pożegnał się z rodziną, spakował kilka niezbędnych rzeczy i wskoczył na swój motocykl… by spotkać się z przyjacielem z lat dziecięcych, który mieszkał w Arizonie.

Pierwsza wyprawa

To była jego pierwsza długa podróż, bo Mark nigdy nie widział świata poza swoim domem w zachodniej Minnesocie. Jechał długo, zatrzymywał się tam, gdzie chciał, zwiedzał po drodze ciekawe miejsca, rozmawiał z napotkanymi ludźmi, by poczuć obecność drugiego człowieka i nauczyć się jego mądrości życiowych, a nocą rozkładał namiot pod gwiaździstym niebem na przydrożnych polach kempingowych. Gdy dotarł do przyjaciela w Arizonie, stał się człowiekiem oświeconym, bo posiadł cenny dar – wgląd w samego siebie. Nie winił już nikogo za swoje nieszczęścia, za swoje wybory, za życie, którego nie chciał. Przyjął pełną odpowiedzialność za wszystko, co go spotkało, nikt inny nie był już odpowiedzialny za jego zachowania, postawy i nastroje. To były jego własne wybory. Zrozumiał, że tylko on mógł zmienić siebie i swój własny świat. Pewnej księżycowej nocy przyszła decyzja – pragnął wieść życie wędrowca, samotnie, bez nikogo, kto mógłby być rozczarowany jego niewypełnianiem obowiązków i niedostosowaniem się do reguł społeczeństwa. Przyjaciel pomógł mu w zakupie przyczepy kempingowej, która odtąd stała się jego prawdziwym domem. Mark spędził pierwszą zimę w słonecznej Arizonie za 180 dolarów, nocując na prymitywnych kempingach i pracując dorywczo przy pracach rolniczych.

Dziś, trzy lata po podjęciu swojej decyzji, Mark spędza lato na wzgórzach Południowej Dakoty. Wczesną wiosną dostał pracę w parku stanowym jako pracownik sezonowy, od otwarcia do zamknięcia pola kempingowego, na którym będzie gospodarzył do późnej jesieni. Pilnuje tu porządku i czystości, wita gości, dzieli się swoimi doświadczeniami, sprzedaje drewno, a w wolnym czasie, którego ma wiele, łowi ryby, jeździ motocyklem po lasach i w pełni korzysta z piękna otaczającej go natury. Nie potrzebuje wielu wygód w lesie, gdzie nie ma elektryczności, żyje zgodnie z wewnętrznym zegarem i prawami natury. Odnalazł spokój.

Człowiek odważny czy chory psychicznie?

Mark mógłby otrzymać kilka etykietek i diagnoz postawionych przez psychologów i innych specjalistów od zdrowia psychicznego. Alkoholik – w związku z historią jego nałogów, osobowość dyssocjalna – konflikty z prawem, niedostosowanie się do ogólnych reguł, brak poszanowania prawa, zaburzenie wyczucia dobra i zła; osobowość schizoidalna – unikanie bliskich więzi z ludźmi, izolacja społeczna; syndrom Aspergera – słaby kontakt z ludźmi, sztywny sposób myślenia. Wiele innych diagnoz można by dołożyć, gdyby bliżej przyjrzeć się jego przeszłości. Tylko po co? Mark to człowiek, którego ukształtowały indywidualne, specyficzne dla niego doświadczenia życiowe, wczesne więzi rodzinne, kontakt z matką i rodzeństwem, brak ojca, życiowe porażki i wpływ otoczenia. Tak jak każdy z nas, Mark ma swoje ciemne i jasne strony.

Powiedziałam Markowi, że dla mnie jest on człowiekiem odważnym. Zaszkliły mu się oczy. Nie myślał o sobie w ten sposób. Mark nie bał się spojrzeć wgłąb siebie, zajrzeć w oczy demonom z przeszłości, znaleźć swój sens i podążyć za swoim wewnętrznym głosem, zostawiając dotychczasowe życie za sobą. Czy zranił tym swoich bliskich? Być może. Nie będzie nigdy pełnoetatowym dziadkiem dla swoich wnuków, chociaż obiecał odwiedzać swoje cztery córki raz na kilka lat. Czy uciekł od obowiązków narzucanych przez życie? Być może. Ale nie nam go osądzać. Jedno co można o nim powiedzieć na pewno: Mark odnalazł swój sens życia i nie bał się za nim podążyć. Usłyszał siebie, swoją prawdę i dokonał wyboru. Odnalazł spełnienie.

Katarzyna Pilewicz LCPC, CADC

pilewicz
psycholog i psychoterapeutka licencjowana w stanie Illinois. Ukończyła Adler University w Chicago w dziedzinie psychologii klinicznej. Obecnie prowadzi badania doktoranckie w Walden University na temat wpływu psychologii pozytywnej na poprawę stanu psychiki człowieka. Członek American Psychological Association i PSI CHI. W swojej praktyce opiera się na holistycznym poglądzie o wzajemnym wpływie umysłu, ciała i środowiska. W swojej klinice w Deerfield zajmuje się leczeniem młodzieży i dorosłych z problemami psychologicznymi pomagając w powrocie do wyższej jakości życia.

psycholog

Teraz także: 911 N. Plum Grove Road, suite C, Schaumburg, IL, 60173

Psychological Counseling Center prowadzi konsultacje i porady dla osób zmagających się z problemami natury psychologicznej. Pomożemy zredukować stres, lęki i depresję. Wskażemy właściwe rozwiązania. Ukierunkujemy cię na odnalezienie siebie i twojej drogi życiowej. Po konsultację dzwoń: (847) 907-1166.

NOWA GRUPA:
Psychological Counseling Center otwiera nową grupę dla rodziców POZYTYWNE RODZICIELSTWO. W komfortowej atmosferze, pełnej poufności i wzajemnego wsparcia omawiamy trudne sytuacje i problemy, by znaleźć proste rozwiązania. Zrozum zachowanie swojego dziecka! Działaj na jego korzyść! Program oparty jest na zasadach nauk Alfreda Adlera. Po informacje dzwoń: (847) 907-1166

Categories: psycholog

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*