Toksyczne związki – jak się szybko uwolnić?

Toksyczne związki – jak się szybko uwolnić?

Czy tkwisz w toksycznym związku? Czy czujesz się uwięziona w czymś, co nie ma przyszłości, nie daje ci radości, przysparza samych trosk, lęków i niepokojów, a nawet powoduje paraliżujący strach? Nie po to poświęciłaś swoje nadzieje i oddałaś serce drugiej osobie, by teraz czuć się ignorowaną, poniżaną, odtrącaną, pozostawianą samej sobie na przyjęciach, krytykowaną i niechcianą. Jeśli czujesz się finansowo lub emocjonalnie wykorzystana, niesprawiedliwie osądzana, manipulowana i zmuszana do zachowań, na jakie nie masz ochoty, jeśli twoim przewodnim uczuciem jest wstyd, lęk i złość, jeśli czujesz się niekomfortowo, a twoje ciało wysyła sygnały takie jak bóle głowy, senność lub bezsenność, masz kłopoty żołądkowe, wysokie ciśnienie, czasem problemy skórne – twój związek może być dla ciebie toksyczny. Nie jesteś stworzona po to, by akceptować niedojrzałe, niezdrowe dla ciebie zachowania twojego partnera. Jeśli tak się czujesz, to znaczy, że twój partner potrzebuje wprowadzić kilka zmian i zapewne byłaby mu potrzebna psychoterapia. Lub wam obojgu. Najprawdopodobniej jednak on nie będzie czuł potrzeby zmian. Wówczas masz do wyboru: albo trwać w związku i próbować dostosować się do toksyczności lub zmienić swój los i znaleźć partnera, który będzie ciebie wart. Nie zrozum mnie źle, w mojej pracy psychologa staram się najpierw pomóc naprawić to, co może być problematyczne w związku, ale jeśli dwoje ludzi tego nie chce w równym stopniu, naprawa jest zbyteczna. Szczególnie, jeśli cierpisz i znosisz powtarzające się upokorzenia.

Jak się wyzwolić?

1. Powtarzaj swoją mantrę

Zofia, 42-letnia pacjentka cierpiąca na depresję z powodu toksycznej relacji z mężem, znalazła wyjście. Przedtem, za każdym razem, kiedy próbowała odejść, on obiecywał poprawę i wciągał ją w poczucie winy z powodu zamiaru zostawienia rodziny. Swoimi manipulacjami i sztucznym urokiem osobistym powodował, że się poddawała. Czasem było dobrze przez parę tygodni, potem on znowu wracał do swoich zachowań. Obietnice zmiany zwodziły Zofię, w której rodziła się powoli beznadzieja i lęk, że nie może wyrwać się z poddańczego i niszczącego układu. Pomogła sobie, wymyślając mantrę, którą powtarzała codziennie: „Jacek może być dobrym partnerem dla kogoś innego, ale dla mnie jest destrukcyjnym draniem”. Do tego wyobrażała sobie siebie jako starą i zniszczoną przez stres kobietę, osamotnioną mimo obecności męża za ścianą.

2. Nie kontaktuj się z nim(nią)

Jeżeli naprawdę chcesz wyzwolić się z tego związku, nie pozwalaj na żaden kontakt. Toksyczni partnerzy wychodzą z różnymi pomysłami, aby cię podejść. Znają przecież twoje słabości, wiedzą, gdzie nacisnąć guzik. Jeśli okażesz swoją wrażliwość, będziesz bardziej podatna na powrót do toksycznego układu. W przypadku Zofii jej mąż pracował w tej samej korporacji. Musiała nauczyć się omawiać z nim sprawy biznesowe przy kompletnym zaniechaniu mówienia o sprawach prywatnych. Do tego doszła następna reguła, nie zatrzymywania się na pogawędki przy przypadkowym spotkaniu na korytarzu lub w firmowej kafeterii.

3. Znaj swoją wartość

Poświęć czas na poznanie siebie samej. Zobacz, jak bardzo się rozwinęłaś odkąd go poznałaś, jak cierpienie cię uszlachetniło, wylicz swoje zalety i uwierz w swoją siłę. Zofia zdała sobie sprawę, że tak naprawdę jest inteligentną, niezależną i zadbaną kobietą, która zasługuje na kogoś, kto będzie znał jej wartość, zaakceptuje i pokocha ją w całości. Miała do siebie na tyle współczucia, że nie pozwoliła sobie tym razem na powrót do toksycznego partnera. Chociaż bywały ciężkie chwile, kiedy tęskniła za obecnością Jacka. To zupełnie normalne, bo przecież spędziła z nim ostatnie trzy lata swego życia. Bywało, że przypominała sobie dobre chwile, ale to nie znaczyło, że ich związek był dobry. W takich momentach zastanawiała się nad tym, jaką radę dałaby swojej najbliższej przyjaciółce, gdyby to ona chciała powrócić do toksycznego związku. I tak Zofia przetrwała najcięższy okres rozłąki, zaangażowała się w dodatkowe zajęcia, poszła na siłownię, znalazła przyjemność w samotnych spacerach. Teraz czuje się lekka i wolna, niezależna i mogąca decydować o sobie samej. Odzyskała te małe iskierki w oczach. Niedługo będzie gotowa na nowy związek. Mam nadzieję, że jej kolejny partner będzie tym, który zapewni jej bezwarunkową miłość i szczęście w zdrowym związku partnerskim.

Katarzyna Pilewicz, LCPC, CADC

psycholog i psychoterapeutka licencjowana w stanie Illinois. Ukończyła Adler University w Chicago w dziedzinie psychologii klinicznej. Obecnie prowadzi badania doktoranckie w Walden University na temat wpływu psychologii pozytywnej na poprawe stanu psychiki człowieka. Członek American Psychological Association i PSI CHI. W swojej praktyce opiera się na holistycznym poglądzie o wzajemnym wpływie umysłu, ciała, i środowiska. W swojej klinice w Deerfield zajmuje się leczeniem młodzieży i dorosłych z problemami psychologicznymi pomagając w powrocie do wyższej jakości życia.

psycholog

 

fot.Unsplash/pixabay.com

Categories: psycholog

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*