Szakszuka (shakshuka)

Szakszuka (shakshuka)

Wiadomo, że najważniejszy posiłek dnia to śniadanie. A w weekend to nawet super ważny moment. W końcu wszyscy mają na spokojnie czas, żeby zasiąść razem do wspólnego stołu. Jest również więcej czasu, żeby przygotować posiłek. I dlatego dzisiaj przepis śniadaniowy.

Szakszuka to danie kuchni izraelskiej. Tu mój przypisek: nie mylmy kuchni izraelskiej z kuchnią żydowską. Bowiem ta pierwsza jest dosyć lekka, dużo w niej warzyw i owoców, znacznie mniej mięsa. Jest bardziej podobna do kuchni śródziemnomorskich, a w szczególności libańskiej i tureckiej. Zaś kuchnia żydowska to przede wszystkim dania z terenów dawnej Rzeczpospolitej, czyli solidne i przystosowane do północnego klimatu.

Wracając do samej szakszuki. To jest to jeden z hitów śniadaniowych naszego domu. Bardzo dobry, energetyczny start dnia. Szczególnie jeśli mamy w planach aktywną sobotę lub niedzielę, to szakszuka będzie idealna. Wymaga trochę przygotowań, ale jak wspomniałam wcześniej, weekend jest wymarzoną porą ku temu. Zatem noże i patelnie w dłoń i bierzmy się za robienie szakszuki. Wielbiciele warzyw i jajek będą wniebowzięci.

2 cebule

2-3 łyżki oliwy

1 papryka czerwona

2 ząbki czosnku

1 puszka pomidorów w zalewie (lub 4 świeże, soczyste pomidory)

1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski)

½ łyżeczki mielonej kolendry

½ łyżeczki soli

½ łyżeczka pieprzu

6 jajek

Ser feta (opcjonalnie)

Świeża natka kolendry (może być szczypiorek)

Czas przygotowania: 20 minut

Czas gotowania: 30 minut

Porcje: dla 3-6 osób

Cebulę obierz i pokrój w piórka. Paprykę oczyść z gniazd nasiennych i pokrój w paski, mniej więcej długości piórek cebuli. Czosnek pokrój w plasterki lub posiekaj (nie rozgniataj).

Na dużej patelni (dobrze, jeśli ma pokrywkę) rozgrzej oliwę i wrzuć cebulę. Duś na niewielkim ogniu ok. 5 minut. Ma być zeszklona i miękka. Wrzuć paprykę i czosnek, wymieszaj i duś kolejne 10 minut.

Po tym czasie wlej pomidory razem z zalewą, dodaj wszystkie przyprawy. Podduś, żeby trochę odparowały. Wystarczy ok. 5 minut. Ewentualnie dopraw. Pamiętaj, że jeśli będziesz używał fety, to jest to słony ser.

Teraz zrób 6 dołków i do każdego z nich wbij po jajku. Posyp pokruszoną fetą i przykryj patelnię. Białko jajek powinno się ściąć, a żółtko pozostać nadal płynne, jak w jajku sadzonym. Czas zależy od wielkości jajka oraz mocy palnika. Trzeba co jakiś czas sprawdzać. Na pewno nie dłużej niż 10 minut.

Przed podaniem posyp hojnie posiekaną natką kolendry. Podawaj ze świeżym pieczywem.

Kasia Marks

Kasia Marks
Gotowanie nie od razu stało się moją pasją. Byłam za to radosnym konsumentem pierogów babi Anieli. I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie opakowanie ryżu i pierwsze kotlety ryżowe (okropne). Tak właśnie zaczęły się moje przygody kuchenne. Ziarno (także ryżu) zostało zasiane i od tamtej pory coraz częściej i coraz śmielej poczynałam sobie w kuchni. Przez lata upiekłam wiele ciast i ugotowałam wiele dań. Zakochałam się w kuchni Indii i basenu Morza Śródziemnego. Ale nadal pozostaję bliska polskiej, domowej kuchni, choć chyba moje pierogi nigdy nie dorównają tym babcinym. Na co dzień jestem mamą nastolatka i pracuję jako redaktor w serwisie internetowym.

fot.arch. Kasi Marks

  • SZAKSZUKA03
  • SZAKSZUKA02
  • SZAKSZUKA01
Categories: przepisy kasia m

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*