Ratatouille (ratatuj)

Sentyment do tego dania to pokłosie ukochanego filmu animowanego mojego syna. „Ratatuj” to przygody małego szczurka w Paryżu. Marzy, żeby zostać szefem kuchni i ma ku temu dryg. Z nieznanych mi bliżej powodów moje dziecko, będąc jeszcze małym pacholęciem, pokochało miłością wielką perypetie Remy’ego, a ja razem z nim.

Ale co to ten ratatouille? To potrawka warzywna rodem z Prowansji. To kwintesencja tego, co najlepsze w tym regionie. Świeże, dojrzałe w słońcu bakłażany, papryka, cukinia i oczywiście pomidory. Do tego zioła i już. Naprawdę koniec. Czasem trzeba tak niewiele, by stworzyć genialne w swej prostocie danie.

Nie jest to może najszybszy przepis na coś pysznego, ale czy na południu Europy ktoś się spieszy? Czy nie lepiej spokojnie pokroić warzywa, napawając się ich aromatem? Czy nie lepiej z pietyzmem podsmażać je, delektując się aromatem podgrzanej oliwy? Pewnie, że lepiej. Dlatego polecam ratatouille na weekend 🙂

Czas przygotowania: 1 godzina

Porcje: 4-6

Składniki:

1 spory bakłażan

1 duża cukinia

1 czerwona papryka

1 żółta papryka

1 biała cebula

1 czerwona cebula

2 duże ząbki czosnku

4 łyżki oliwy

2 szklanki pokrojonych pomidorów bez skórki (mogą być z puszki)

2 łyżeczki ziół prowansalskich

1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki (może być zwykła)

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu

Będzie potrzebna duża patelnia i spory rondel z pokrywką.

Bakłażana kroję w dużą kostkę. Jeśli ma goryczkę to posypuję solą i odstawiam na ok. 30 minut, następnie płuczę i lekko osuszam papierowym ręcznikiem.

Cukinię kroję w półplasterki (nie obieram).

Obie papryki oczyszczam z gniazd nasiennych i kroję w szerokie paski.

Cebulę kroję w kostkę, a obrany z łupinek czosnek drobno siekam.

Na dużej patelni lekko rozgrzewam łyżkę oliwy i wkładam bakłażana. Mieszam od czasu do czasu i czekam, aż się zezłoci. Zajmie to około 5 minut. Jeśli bakłażana jest dużo, lepiej podzielić go na dwie porcje.

Podsmażonego bakłażana przekładam do garnka.

Na patelnię wlewam kolejną łyżkę oliwy, rozgrzewam i wrzucam cukinię. Mieszając podsmażam ok. 2-3 minuty i znowu wkładam do garnka, w którym już są bakłażany.

Kolejna łyżka oliwy na patelnię i dorzucam obie papryki. Smażę 5 minut. Przekładam do garnka.

Ostatnia łyżka oliwy, podgrzewam i wkładam cebulę oraz czosnek. Posypuję łyżeczką soli. Dzięki temu cebula zmięknie, ale nie przypali się. Podsmażam ok. 5 minut, często mieszając. Wkładam do garnka z resztą warzyw.

Warzywa zalewam pomidorami, dodaję zioła prowansalskie, paprykę i pieprz. Delikatnie mieszam, przykrywam i duszę na małym ogniu około 15 minut.

Po tym czasie ewentualnie doprawiam solą lub innymi przyprawami wg smaku (ponieważ lubimy ostre jedzenie, często jest to u mnie pieprz Cayenne lub młotkowane chilli).

Podaję ze świeżą bagietką.

Kasia Marks

Kasia Marks
Gotowanie nie od razu stało się moją pasją. Byłam za to radosnym konsumentem pierogów babi Anieli. I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie opakowanie ryżu i pierwsze kotlety ryżowe (okropne). Tak właśnie zaczęły się moje przygody kuchenne. Ziarno (także ryżu) zostało zasiane i od tamtej pory coraz częściej i coraz śmielej poczynałam sobie w kuchni. Przez lata upiekłam wiele ciast i ugotowałam wiele dań. Zakochałam się w kuchni Indii i basenu Morza Śródziemnego. Ale nadal pozostaję bliska polskiej, domowej kuchni, choć chyba moje pierogi nigdy nie dorównają tym babcinym Na co dzień jestem mamą nastolatka i pracuję jako redaktor w serwisie internetowym.

 

  • 20170827_124112
  • 20170827_165247_2
  • 20170827_165247
  • 20170827_165253
  • 20170827_165556
  • 20170827_165600
Categories: przepisy kasia m

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*