Baby blues – dźwięczna nazwa, nierytmiczny stan

fot.123RF Stock Photos

Oczekujemy potomstwa. Wreszcie rodzi się mały człowiek. Radość, euforia, zachwyt i… kilka dni po porodzie coś się zaczyna dziać, coś co nie pasuje do tego ślicznego obrazka. Z początku wygląda jak depresja poporodowa. Lecz „baby blues” to stan emocjonalny. Jaki jest i jak sobie z nim radzić?

„Baby blues” to stan obniżonego nastroju po urodzeniu dziecka. Szacuje się, że dotyka on mniej więcej 60-80 proc. kobiet. Długość i nasilenie tego stanu są różne. Od lekkiego smutku po silną depresję.

Jako symptomy wymienia się przede wszystkim: smutek, płaczliwość, kłopoty ze snem, rozdrażnienie i zmienność nastrojów, po brak chęci zadbania o siebie czy o dziecko. Często dodatkowym czynnikiem są kłopoty z karmieniem niemowlęcia, które niekiedy kształtują samoocenę matki. Pierwsze tygodnie rodzicielstwa okazują się inne, niż oczekiwaliśmy. Dziecko śpi, nie śpi, je, nie je, boli je brzuszek, a matka miała być piękna i wypoczęta niczym z kolorowych magazynów. Wyobrażenia matki zderzają się z rzeczywistością, powodując niepewność i obniżenie samooceny.

 

Więcej na portalu DzielnicaRodzica.pl

 

 

Maria Dobrowolska – psycholog, absolwentka Wydziału Psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, ze specjalnością Społecznej Psychologii Klinicznej. Ciągle zdobywa nowe doświadczenia. Mama dwójki dzieci.

Categories: Poradnik rodzica

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*