Śledztwo ws. wypadku z udziałem premier; kolejne przesłuchania świadków w kwietniu

Wypadek z udziałem premier Szydło w Oświęcimiu fot.Andrzej Grygiel/EPA

Wypadek z udziałem premier Szydło w Oświęcimiu fot.Andrzej Grygiel/EPA

Na pierwszą połowę kwietnia zaplanowano kolejne przesłuchania świadków w śledztwie dotyczącym wypadku z udziałem premier Beaty Szydło w Oświęcimiu – ustaliła w piątek PAP w Prokuraturze Okręgowej.

Początkowo przesłuchanie 11 kolejnych świadków planowano na koniec marca w Krakowie i Oświęcimiu. Okazało się jednak, że w tym terminie prokuratorzy nie mgli skorzystać z pomocy biegłego psychologa. Kolejne przesłuchania zaplanowano więc na 6 i 11 kwietnia.

Jak poinformowano PAP w prokuraturze, udział biegłego był konieczny ze względów formalnych dla oceny wiarygodności zeznań, ponieważ świadkami mają być głównie pacjenci ośrodka leczenia uzależnień. Według mediów, mieli oni wypowiadać się, że nie słyszeli sygnałów dźwiękowych kolumny rządowej.

Ponadto prokuratura planuje ponowne przesłuchanie funkcjonariuszy BOR towarzyszących premier podczas przejazdu przez Oświęcim. Funkcjonariusze ci byli już przesłuchiwani bezpośrednio po wypadku, prokuratur chce jeszcze przesłuchać ich dokładniej. Terminów jeszcze nie ustalono – dowiedziała się PAP w prokuraturze.

Prokuratura oczekuje także na opinie biegłych dotyczące zarówno stanu technicznego pojazdów uczestniczących w wypadku, jak i z odczytu danych zarejestrowanych w samochodzie audi A8, którym jechała premier.

Z kolei biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych dokonają rekonstrukcji przebiegu wypadku. Jak podawała prokuratura, podstawą kompleksowej opinii rekonstrukcyjnej będzie m.in. to, co wynika z analizy danych rejestratorów pojazdów kolumny rządowej, zapisów monitoringów, a także z zeznań świadków i wyjaśnień podejrzanego.

Dla potrzeb tej opinii wykonano także ekspertyzę porównawczą, mającą ocenić dynamikę samochodu marki Audi A8 L 6,3 Security, jakim poruszała się premier Beata Szydło 10 lutego. Chodziło o kwestie związane z poruszaniem się samochodu tego samego typu, sprawdzenie, jak zachowuje się w sytuacji hamowania, skrętu, przyspieszenia itp. Do badań tych użyto pojazdu, którym wożony jest prezydent.

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR – szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR – kierowcy pojazdu – stwierdzono lżejsze obrażenia. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem objęła Prokuratura Regionalna w Krakowie.

Anna Pasek (PAP)

Categories: Polska

Comments

  1. doradca
    doradca 6 kwietnia, 2017, 04:34

    Domniemany sprawca wypadku w telewizji TVN powiedział, że nie może odpowiedzieć na pytanie o to, czy włączył kierunkowskaz. I mimo, w mojej ocenie, sugestii dziennikarza prowadzącego z nim wywiad, niezaprzeczył temu, że przynajmniej tuż po wypadku przyznał się do winy. W kontekście zwłaszcza tego ostatniego wątku, cały wywiad wywołał u mnie negatywne wrażenie ale w odniesieniu do prowadzącego.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*