Macierewicz: system obrony powietrznej Wisła za nie więcej niż 30 mld zł

Antoni Macierewicz fot.Olivier Hoslet/EPA

Antoni Macierewicz fot.Olivier Hoslet/EPA

System obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu Wisła ma kosztować nie więcej niż 30 mld zł; zmodyfikowane zapytanie ofertowe dotyczy zestawów z nowym systemem zarządzania polem walki i nowym radarem – poinformował w piątek szef MON Antoni Macierewicz.

„Zakończyliśmy bardzo ważny etap rozmów związanych z pozyskiwaniem rakiet średniego zasięgu, systemu antyrakietowego, który ma zagwarantować Polsce bezpieczeństwo. Liczymy, że od momentu przekazania zapytania ofertowego, które po zaktualizowaniu zawiera nasze bieżące warunki (…) mniej więcej w końcu tego roku zostanie podpisana umowa na pozyskanie sytemu systemu antyrakietowego Patriot” – powiedział minister.

Zaznaczył, że warunkiem podpisania umowy jest spełnienie wszystkich wymagań strony polskiej. Jak powiedział Macierewicz jednym z podstawowych warunków najnowszego zapytania ofertowego jest wyposażenie zestawów – począwszy od pierwszego – w sieciocentryczny system kierowania i dowodzenia polem walki ICBS. „Ta rzecz została rozstrzygnięta po długich rozmowach, po długich pracach” – mówił Macierewicz.

„Letter of request (LOR, czyli zapytanie ofertowe – PAP) zakłada, że Polska wyda nie więcej niż 30 miliardów złotych na całe zamówienie” – powiedział minister, nawiązując do podawanych wcześniej kwot sięgających 50 mld zł. „Nie byłem specjalnie usatysfakcjonowany podawaniem pełnych wymagań strony amerykańskiej, bo uważałem je za nierealne i dla nas niedopuszczalne” – dodał.

„Zakładamy także, że pierwszy zestaw dotrze do Polski dwa lata po podpisaniu umowy, będzie zawierać system ICBS, a radar dookólny będzie dostarczony począwszy od trzecie baterii, łącznie zamawiamy osiem baterii” – mówił minister. W trakcie dostaw kolejnych zestawów dwa pierwsze mają zostać zmodernizowane, tak by ostatecznie wszystkie baterie dysponowały radarami o polu obserwacji 360 stopni.

Macierewicz przyznał, że rozmowy były trudne, odbywały się „nie zawsze w atmosferze pełnego zrozumienia i pełnej przyjaźni”, ale przyniosły oczekiwany skutek i „obie strony są zadowolone z uzyskanych warunków”. Zastrzegł, że kluczowe dla podpisania kontraktu będzie spełnienie wymagań offsetowych. „My nie kończymy negocjacji, ale podstawowe warunki zostały sformułowane tak, że są zgodne z polską racją stanu i pozwalają nam zagwarantować bezpieczeństwo państwu polskiemu”. „Sytuacja międzynarodowa jest trudna. To, co się stało ostatnio w Łucku, pokazuje, jak bardzo musimy się liczyć z narastającą agresją i narastającym zagrożeniem ze wschodu” – powiedział, nawiązując do ostrzelania polskiego konsulatu.

„W tej perspektywie pozyskanie systemu antyrakietowego jest dla nas szczególnie istotne, ale to nie może zwolnić ministerstwa obrony od tego, żeby system odpowiadał w jak najlepszym stopniu naszym potrzebom, by był najnowocześniejszy ze wszystkich, jakie są dostępne. Ten system, który zamawiamy, będzie najnowocześniejszy” – zapewnił.

Wiceminister Bartosz Kownacki poinformował, że nowe LOR zostało wystosowane w piątek, dzień wcześniej została wydana decyzja pozwalająca na jego aktualizację. Podkreślił, że Polska uzyskała zgodę na wprowadzanie – równolegle z wojskami lądowymi USA – nowo opracowanego systemu IBCS. „To pokazuje, że partnerstwo polsko-amerykańskie jest bardzo zaawansowane” – uznał.

„Będziemy mieli taki system, jakim dysponują Amerykanie, oczywiście firma Northrop Grumman jest autorem, dysponentem tego systemu, natomiast to będzie taka wersja, jaka będzie wprowadzana w armii Stanów Zjednoczonych” – podkreślił. Zwrócił uwagę, że Polska uzyskała zgodę na zastosowanie procedury Yockey Waiver, która jest wyjątkiem od zasady, że USA sprzedają tylko takie uzbrojenie, jaki jest już na wyposażeniu ich sił zbrojnych.

Poinformował, że zestawy mają być uzbrojone w pociski PAC-3 MSE uzupełnione niskokosztowymi pociskami SkyCeptor (wersja izraelsko-amerykańskiego pocisku Stunner), na których rzecz Polska zrezygnowała oferowanych wcześniej z pocisków Gem-T.

„Będziemy mieć bardzo dobre rakiety PAC-3 MSE pozwalające zwalczać pociski Iskander” – powiedział Kownacki dodając, że nowy radar skonstruowany w technologii azotku galu, pozwoli wykorzystać cały potencjał tych pocisków. „Naszą ambicją jest również produkcja rakiet low-costowych, które – jesteśmy przekonani – później znajdą zastosowanie nie tylko w polskiej armii, ale także w armiach, które dysponują systemem Patriot” – mówił Kownacki.

Zapowiedział w najbliższych miesiącach negocjacje offsetowe dotyczące także m. in. transferu technologii niskokosztowych pocisków SkyCeptor, „tak, żeby Polska w możliwie pełnym zakresie była samowystarczalna i żeby nasze zakłady nie były montownią, tylko rzeczywiście producentem i dostarczycielem tego sprzętu”. Oświadczył, że Polska jest też zaineresowana technologią radarów na azotku galu (GaN). „Chcemy mieć możliwość budowy i serwisowania również radarów Patriot tutaj w Polsce” – zadeklarował Kownacki.

„Naszą ambicją jest, żeby minimum 50 procent produkcji na potrzeby systemu Wisła było realizowane w polskim przemyśle”- powiedział wiceszef MON. Macierewicz podkreślił, że „to zostało już wynegocjowane, to nie jest zamiar, to jest wynik negocjacji”.

Kownacki zaznaczył, że pierwsze zestawy będą wyposażone w obecnie dostępny radar, ponieważ, „gdybyśmy czekali na radar oparty na azotku galu, ten, który chcemy mieć docelowo, to musielibyśmy czekać pewnie sześć do siedmiu lat”, stąd rozwiązanie pomostowe.

William Schmieder – prezes europejskiego oddziału firmy Raytheon, która produkuje zestawy Patriot podkreślał, że jest to system sprawdzony w warunkach bojowych, a od stycznia 2015 r. przechwycił ponad sto taktycznych pocisków balistycznych. Raytheon cieszy się na partnerską współpracę z polskim przemysłem oraz z polskim i amerykańskim rządem” – powiedział. Przyznał, że sprzedaż uzbrojenia wymaga wielu zgód, w tym Kongresu, wyraził nadzieję, że proces przebiegnie pomyślnie.

„Przez ostatnie sześć miesięcy pracowaliśmy nad tym, żeby takie zgody były sprawnie wydawane przez rząd Stanów Zjednoczonych” – powiedział Kownacki.

Wg prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej Błażeja Wojnicza współpraca z firmą Raytheon „jest szansą na rozwój, na zdobywanie nowych rynków, nowych potencjałów; to skok technologiczny, który może uzyskać PGZ, a przede wszystkim spółki wchodzące w skład Grupy”.

Modernizacja obrony powietrznej to jeden z priorytetów wieloletniego planu rozwoju sił zbrojnych. O wyborze zestawów Patriot do rozmów o kontrakcie rząd PO-PSL zdecydował w kwietniu 2015 r. Od tamtej pory negocjacje o zakupie baterii Patriot prowadzono między rządami Polski i USA. Postępowanie w ramach programu „Wisła” było sprawdzane przez MON po objęciu urzędu ministra przez Macierewicza.

Na początku września ub. r. szef MON poinformował o wysłaniu zapytania o ofertę ośmiu zestawów Patriot. Dwie baterie miałyby zostać dostarczone w obecnie dostępnej konfiguracji, z radarem sektorowym, jako rozwiązanie pomostowe.

Informując o wysłaniu zapytania ofertowego w sprawie zestawów Patriot resort zaznaczał, że nie przesądza to o zakupie tego systemu, a pytanie o uszczegółowione dane wysłano także do amerykańsko-niemiecko-włoskiego konsorcjum MEADS, proponującego konkurencyjny system. „MEADS International będzie kontynuowało rozmowy z polskim rządem na temat rozwiązań systemu MEADS dla Wisły” – oświadczyło konsorcjum po konferencji prasowej MON w piątek. (PAP)

Categories: Polska

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*