Lasek: kolejna opinia biegłych potwierdza ustalenia komisji Millera

Lasek: kolejna opinia biegłych potwierdza ustalenia komisji Millera

Opinia biegłych, którzy zbadali fragmenty metalu ze smoleńskiej brzozy, jest kolejną, która potwierdza ustalenia komisji Millera, i w sposób kategoryczny wskazuje, że Tu-154M zderzył się z drzewem – uważa szef zespołu smoleńskiego przy kancelarii premiera Maciej Lasek.

Nagranie wideo: http://www.x-news.pl/#footageId=228940

W piątek Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że biegli z bardzo wysokim prawdopodobieństwem uznali, że fragmenty metali z brzozy, w którą uderzył Tu-154M, pochodzą z lewego skrzydła samolotu.

„Jest to kolejna opinia potwierdzająca wyniki pracy zawarte w raporcie komisji Millera i kolejna opinia w sposób kategoryczny wskazująca, że samolot, lecąc na bardzo małej wysokości, zderzył się z brzozą, w wyniku czego nastąpiło oderwanie fragmentu skrzydła, a samolot, wykonując niekontrolowany lot, zderzył się z ziemią” – powiedział PAP Maciej Lasek.

Zaznaczył, że wszystkie ekspertyzy, które spływają do prokuratury w ramach niezależnie prowadzonego śledztwa, potwierdzają ustalenia komisji Millera. „Bardzo bym chciał, aby to potwierdzenie z innego źródła naszych wyników prac zakończyło temat czy dyskusję, czy samolot zderzył się z brzozą, czy nie” – mówił przewodniczący PKBWL.

Podkreślił, że osiemnastu członków komisji Millera było na miejscu wypadku, gdzie wykonało oględziny i badania. „Prokuratura, a w szczególności jej biegli, wykonali taką samą pracę. Wyniki są spójne. Natomiast osoby, które nigdy nie były na miejscu wypadku, które nigdy nie zajmowały się badaniem wypadków, nie były biegłymi w sprawach związanych z wypadkami lotniczymi, kontestują te nasze ustalenia, nie mając do tego żadnych podstaw” – powiedział Lasek, wskazując na naukowców współpracujących z zespołem parlamentarnym ds. katastrofy smoleńskiej, którym kieruje Antoni Macierewicz (PiS).

Lasek zaznaczył, że komisja opierała się na faktach, a nie np. na modelach obliczeniowych.

Mjr Marcin Maksjan z NPW powiedział w piątek PAP, że „w wyniku przeprowadzonych badań biegli uznali za bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że 10 próbek ujawnionych i zabezpieczonych w brzozie pochodzi z konstrukcji lewego skrzydła samolotu Tu–154M”. Dodał, że biegli wskazali, iż 11. próbka nie występowała w materiale porównawczym, ale „zdaniem biegłych pochodzi ona z elementu wykonanego ze stopu odlewniczego – aluminium z krzemem – stosownego m.in. w technice lotniczej”.

Media informowały w kwietniu, że spośród elementów metalowych wydobytych z brzozy prokuratorzy chcą przebadać szczególnie jeden – wykonany z siluminu, czyli stopu aluminium z krzemem. Tego materiału – według mediów – nie wykryto wcześniej w przebadanych szczątkach skrzydła maszyny, z których pobierano materiał porównawczy do badań.

Lasek, odnosząc się wtedy do tych informacji, mówił PAP, że silumin to jeden z najbardziej rozpowszechnionych materiałów w lotnictwie. „Z tego stopu są wykonywane wszystkie odlewane elementy konstrukcyjne tupolewa, np. konsole zawieszania klap, wsporniki lotek i slotów” – podkreślał.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, w sprawie tej opinii wystąpiła w maju do Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych w Warszawie (ITWL). Jak wówczas informowano, chodziło o badania porównawcze „fragmentów metalu zabezpieczonych w Rosji w toku oględzin dwóch fragmentów brzozy w lutym i marcu 2013 r. oraz wycinków metalu pobranych jako materiał porównawczy z lewego skrzydła wraku Tu-154M”.

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest obecnie przedłużone do 10 kwietnia 2015 r. W dalszym ciągu prokuratura oczekuje na inne opinie biegłych, w szczególności dotyczące: badań fonoskopijnych zapisu nagrań z rejestratorów stanowiska pracy Grupy Kierowania Lotami lotniska w Smoleńsku oraz zapisu nagrania z pokładowego rejestratora samolotu Jak-40 lądującego w Smoleńsku przed katastrofą Tu-154M. (PAP)

fot.Maciej Lasek fot.Paweł Supernak/EPA

 

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Polska

Comments

  1. ADALBERT
    ADALBERT 15 listopada, 2014, 11:15

    Na zdrowy rozsadek wydaje mi sie, ze ta tragedia lotnicza nad Smolenskiem ,w ktorej zginal Prezydent RP oraz 95 wybitnych w zyciu spolecznym i politycznym osob powinna obligowac sluzbu dochodzeniowe do tego,aby w trakcie czynnosci procesowych w rownym i obiektywnym stopniu odnosic sie do ustalen tych,co na codzien spotykaja sie z problematyka wypadkow lotniczych,jak i tych,ktorzy wiedzeni slusznym interesem Kraju i wola wyjasnienia wszystkich aspektow tej sprawy poswiecili swa niebagatelna wiedze i doswiadczenie zawodowe na to, aby prawdzie stalo sie zadosc , a polegli w sluzbie Ojczyzny byli traktowani z pelna odpowiedzialnoscia i honorem.
    Mowiac prozaicznie,prowadzacy dochodzenie prokurator powinien w tym samym czasie miec do pelnego wgladu i oceny merytorycznej zarowno materialy tych „doswiadczonych,jak rowniez tych,ktorzy wiedzeni potrzeba obrony godnosci i honoru tych poleglych , a takze naszej tozsamosci narodowej swe mozliwosci umyslowe i zawodowe skierowali na wspolne NAS WSZYSTKICH dojscie do pelnej i obiektywnej prawdy w tej sprawie.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*