Karczewski: rozmawiałem z konsul Szonert-Biniendą; konkluzji nie mam

Maria Szonert-Binienda - nowy wiceprezes ds. polskich fot.Andrzej Baraniak

Maria Szonert-Binienda fot.Andrzej Baraniak

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski poinformował, że we wtorek rozmawiał z konsul honorową RP w Ohio (USA) Marią Szonert-Biniendą. Wyjaśniliśmy sobie wiele spraw, jednak konkluzji nie mam – podkreślił.

Chodzi o grafikę przedstawiającą Donalda Tuska w mundurze SS, zamieszczoną w mediach społecznościowych na profilu Szonert-Biniendy.

Karczewski poinformował we wtorek w TVN24, że zdecydował się na tę rozmowę, bo Szonert-Binienda jest członkiem Konsultacyjnej Rady ds. Polonii przy marszałku Senatu.

„Konkluzji nie mam. Rozmawiałem dziś z panią konsul, wyjaśniliśmy sobie wiele spraw” – powiedział marszałek. Zaznaczył jednocześnie, że jest „absolutnie wielkim przeciwnikiem hejtu i włamywania się (na konta w mediach społecznościowych). „To jest zmora – hejtowanie, wchodzenie na konta – to może zmieniać nawet wyniki wyborów” – ocenił.

Marszałek Senatu, pytany, czy konsul w rozmowie z nim przekonywała, że jej konto zostało zhakowane, czy też – jak twierdziła wcześniej – że to były jej stare prywatne wpisy, powiedział: „Ona zobaczyła później te wpisy, których w ogóle nie robiła i do których ma pełną pewność, że zostały zhakowane”.

Pytany, czy Szonert-Binienda powinna zostać odwołana, Karczewski odpowiedział: „Jeżeli tak uzna pan minister (szef MSZ Witold Waszczykowski) – to tak”.

Na pytanie, jakie jest jego osobiste zdanie w tej sprawie odparł:. „Jeśli chodzi o ten zakres jej kompetencji, wiedzy i doświadczenia w sprawach polonijnych, no to ma ogromną i jestem niezmiernie wdzięczny, że możemy współpracować”. Pytany, czy czeka na decyzję MSZ, zadeklarował: „Ja się włączę też do rozmowy z panem ministrem”.

W sobotę pełnomocnik Donalda Tuska, mec. Roman Giertych skierował wniosek do prokuratury o wszczęcie postępowania w sprawie znieważenia szefa Rady Europejskiej przez konsul honorową RP w Ohio. W niedzielę PAP dowiedziała się w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, że Maria Szonert-Binienda została zawieszona w pełnieniu obowiązków. Dalsze decyzje mają zapaść po powrocie szefa MSZ z Australii, gdzie obecnie przebywa z wizytą.

„Bardzo dobrze, że taka decyzja została podjęta, gdyż sprawa jest bardzo skomplikowana i poważna. Wszystko wymaga dogłębnego wyjaśnienia” – powiedziała PAP w niedzielę Szonert-Binienda.

Jak dodała, „oburza” ją informacja o tym, że pełnomocnik Tuska Roman Giertych zarzuca jej wykonanie fotomontażu. „Nigdy nie wykonałam żadnego fotomontażu, a tego, który wywołał burzę, nie wrzuciłam (do internetu – PAP). Podkreślam raz jeszcze, że moje konto na Facebooku zostało zhakowane, a na Twitterze takowego nie mam. Oświadczam z całą mocą, że nie mam nic wspólnego ze zrobieniem fotomontażu pana Donalda Tuska w mundurze SS” – powiedziała.

Już w sobotę konsul honorowa podkreśliła w oświadczeniu dla PAP, że kampania medialna przeciwko niej odbywa się w następstwie decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 11 kwietnia 2017 r., która pozytywnie rozpatrzyła jej skargę „na manipulacje stacji TVN 24, zniesławiające ekspertów zaangażowanych w sprawę śledztwa smoleńskiego”.

Szonert-Binienda w piątek oddała się do dyspozycji ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. (PAP)

Categories: Polska

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*