Kampania wyborcza/ Kandydaci m.in. o polityce prorodzinnej i zakończeniu „polskiej wojny”

fot. Tomasz Gzell/EPA

fot. Tomasz Gzell/EPA

Programy pomocy dla rodzin, bycie prezydentem obywatelskim, zakończenie wojny polsko-polskiej – takimi hasłami kandydaci w wyborach prezydenckich przekonywali we wtorek wyborców, by oddali głos właśnie na nich.

Prezydent, który był we wtorek na Opolszczyźnie, przekonywał m.in. że w Polsce udało się i nadal udaje się realizować ważne programy tworzące nowoczesne formy pomocy rodzinom, także i rodzinnym domom dziecka. Zabiegający o reelekcję Komorowski spotkał się z przedstawicielami rodzin z regionu oraz z małżeństwem, które oprócz czworga swoich biologicznych dzieci wychowuje jedenaścioro w rodzinnym domu dziecka.

Prezydent wymienił m.in. realizację programu Dobry Klimat dla Rodziny, ogólnopolską Kartę Dużej Rodziny i karty wprowadzone przez samorządy, system urlopów rodzicielskich i system ulg podatkowych dla rodzin z dziećmi. Przypomniał, że na Opolszczyźnie powstała jedna z pierwszych na dużą skalę inicjatyw prorodzinnych samorządów.

Finisz kampanii Komorowskiego ma przebiegać pod hasłem „Rozstrzygnijmy wybory w pierwszej turze”; do tego odniósł się we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak powiedział, może być ono skierowane do komisji wyborczych, a nie do wyborców; zaapelował, by PKW przyjrzała się sloganowi. PKW zapowiedziała, że zajmie się apelem, jeśli wpłynie w tej sprawie oficjalne pismo. Według PO wnoszenie o ocenę hasła Komorowskiego „to paranoja”.

Prezes PiS pogratulował Pawłowi Kukizowi dobrych sondażowych wyników, ale zasugerował, żeby elektorat sprzeciwiających się obecnej sytuacji w państwie lepiej głosował na partię, która uważa, że trzeba bardzo dużo zmienić, ale jest formacją racjonalną.

W ramach kampanii Kukiz spotkał się we wtorek ze studentami Wydziału Zarządzania i Administracji Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, których przekonywał, że do wyborów nie idzie po urząd, tylko po państwo dla obywateli – „przede wszystkim dla was i to nie jest populizm”.

Zapewniał, że chce być prezydentem obywatelskim, „ponad światopoglądami, partiami”, prezydentem, który jest „głosem obywateli, wybranym jak sołtys na wsi”. Przekonywał, że będąc prezydentem w pełni korzystałby z prerogatyw urzędu takich jak: możliwość zwoływania Rady Gabinetowej, rozpisania referendum, wetowania ustaw i występowania z inicjatywą ustawodawczą, zwłaszcza w przypadku planowanych przez rząd zmian w prawie w ważnych społecznie sprawach.

Janusz Palikot przyjechał do Katowic, by w śląskim kuratorium złożyć pismo z prośbą o wyjaśnienie, czy w jednej ze szkół w Gliwicach witano biskupa zgodnie ze scenariuszem upublicznionym w mediach. Przed złożeniem pisma w kuratorium Palikot cytował dziennikarzom fragmenty owego powitania: „Co to za hałas słychać na sali?/ To serduszka przedszkolaków, każde jak młot wali”, „Bo biskup nasz kochany zawita w nasze progi/ Radość to ogromna, aż trzęsą ci się nogi”.

Kandydat TR był we wtorek także w Opolu; na konferencji pojawił się z samotną matką trojga dzieci, której komornik za długi zajął konto z pieniędzmi z alimentów i pomocy społecznej. „Komornik to kolejny zawód, który – podobnie jak strażnik miejski, jak urzędnik skarbowy – stał się rodzajem oprawcy” – mówił Palikot. Jego zdaniem, winny jest system wynagradzania i ich pracy, który zmusza do takich „patologicznych zachowań”.

Zdaniem Palikota podpisana przez Komorowskiego w poniedziałek nowelizacja ustawy dot. wpływu spraw do komorników „stawia kryterium skuteczności jako podstawę wydawania zgody na prowadzenie działalności w następnych latach”. „Tam się będzie już liczyła tylko skuteczność, czyli zajmowanie wszystkiego co się da pod byle pretekstem, nie licząc się z tym czy od czasu do czasu będzie błąd czy nie. Dlatego trzeba tę ustawę, niestety podpisaną, znowelizować i się z tych przepisów wycofać” – uznał Palikot.

Kandydat PSL na prezydenta Adam Jarubas powiedział w Gdańsku, że jego ubieganie się o najwyższy urząd w państwie jest odpowiedzią na „potrzebę zakończenia wojny polsko-polskiej”. Zaznaczył, że chce być prezydentem, który łączy, a nie dzieli. W Gdańsku odwoływał się do dziedzictwa Solidarności i nawiązywał do słów Jana Pawła II, że solidarność to „bycie jeden z drugim, a nie bycie jeden przeciwko drugiemu”.

Jarubas zapowiedział, że do ostatnich dni zamierza kontynuować kampanię wyborczą polegającą na spotkaniach i rozmowach z ludźmi, a nie organizowaniu bogatych konwencji za miliony złotych.

W wyborach prezydenckich, które odbędą się 10 maja, wystartują: ubiegający się o reelekcję Bronisław Komorowski (z poparciem PO), Andrzej Duda (PiS), Adam Jarubas (PSL) kandydatka SLD Magdalena Ogórek, lider Twojego Ruchu Janusz Palikot, Janusz Korwin-Mikke (ugrupowanie KORWiN), Paweł Kukiz, Jacek Wilk (Kongres Nowej Prawicy), Marian Kowalski (Ruch Narodowy), Paweł Tanajno (Demokracja Bezpośrednia) oraz Grzegorz Braun.(PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Polska

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*