Trójcowo: wspólnota wspólnot

1

Wnętrze kościoła fot.Dariusz Piłka

Historycy różnie widzą powody powstania przy ulicy Noble dwóch pierwszych polskich parafii w Chicago w odległości zaledwie kilku przecznic i w odstępie kilku lat. Według jednych szybki napływ do dzielnicy Polaków wywołał przeludnienie kościoła św. Stanisława Kostki i nowy, zbudowany w 1873 r. pod wezwaniem Świętej Trójcy, był filią pierwszego. Inni – że część parafian i duchownych utworzyła nowy ośrodek duszpasterski na skutek nieporozumień między tymi, którzy stawiali na pierwszym miejscu bycie katolikiem, a tymi, dla których najważniejsza była polskość. Tych pierwszych reprezentował ZPRK (Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie), drugich ZNP (Związek Narodowy Polski).

Proboszcz Trójcowa, ks. Andrzej Totzke SChr, upatruje trudnej początkowo sytuacji w skłonności Polaków do podziałów, ale również w niedoinformowaniu społeczności o sprawach formalnych. Najpewniej u podłoża powstania Trójcowa można znaleźć wszystkie te czynniki. „Ale na szczęście Pan Bóg chciał, żeby ta parafia przetrwała” – mówi ksiądz.

Inicjatywę zbudowania drewnianego kościoła podjęło Towarzystwo św. Józefa działające przy Stanisławowie, które też zwróciło się do biskupa Thomasa Foleya o poświęcenie ukończonej świątyni w listopadzie 1873 roku. Biskup odłożył uroczystość do wiosny, po czym sprawa przeciągała się z niewyjaśnianych powodów tak długo, że zaczęto wątpić w przyszłość parafii i budynku kościelnego. Nowo powstałe Towarzystwo Świętej Trójcy wraz z Towarzystwem św. Józefa nieustająco walczyło o powstanie parafii. W 1890 r. delegacja społeczności Trójcowa pojechała nawet do Rzymu, ale choroba papieża uniemożliwiła im osobiste wniesienie prośby o rozwiązanie impasu.

Trwające nieporozumienia doprowadziły do trzykrotnego zamykania kościoła, za każdym razem na kilka lat. Ostatnia przerwa trwała najdłużej, od roku 1889 do 1893, kiedy przybyły do Ameryki legat papieski abp Satolli odprawił 5 czerwca mszę św. i oznajmił zatwierdzenie przez Kościół oddzielnej parafii Świętej Trójcy, powierzając ją Zgromadzeniu Krzyża Świętego. Pierwszym proboszczem został ks. Kazimierz Sztuczka, który pełnił tę funkcję przez 56 lat, do śmierci w 1949 roku.

To jest jedyny kościół w Chicago, gdzie wszystko odbywa się po polsku. Nie ma regularnej mszy po angielsku. Na msze św. niedzielne przychodzi około półtora tysiąca osób.

Kościół pw. św. Trójcy fot.JeremyA/Wikipedia

Kościół pw. św. Trójcy fot.JeremyA/Wikipedia

W parafii działo się w tym czasie wiele, między innymi została założona szkoła średnia Holy Trinity High School i zbudowano nową plebanię. W 1905 r. rozpoczęto budowę obecnego kościoła według projektu architekta Olszewskiego z Waszyngtonu, z pewnymi zmianami wprowadzonymi przez Williama Kriega. Nowy kościół Świętej Trójcy z 1350 miejscami siedzącymi uroczyście poświęcił 6 października 1906 r. abp James Quigley.

W połowie XX wieku dzielnica zaczęła zmieniać się na gorsze. Na terenie Trójcowa, Stanisławowa i innych pobliskich parafii można było zobaczyć coraz więcej zaniedbanych domów, wiele polskich rodzin wyprowadzało się na obrzeża miasta. Księża apelowali z ambony do mieszkańców, organizacji i mediów polonijnych o rewitalizację dzielnicy, do akcji włączył się również wydział stanowy Kongresu Polonii Amerykańskiej. Budowa autostrady, która zagroziła zburzeniem kościoła św. Stanisława Kostki, zmusiła również część parafian Trójcowa do opuszczenia swoich domów. Do 1957 r. wyprowadziło się kilkaset rodzin. Na ich miejsce napływało coraz więcej mieszkańców latynoskich i afroamerykańskich.

Okolica przestawała być bezpieczna. Powtarzające się przypadki wandalizmu spowodowały w 1967 r. zamykanie kościoła w ciągu dnia. W latach 80. na mszach bywało zaledwie 40–50 osób. Zaczęto mówić o całkowitym zamknięciu Świętej Trójcy. W sierpniu 1986 w kościele odbyło się burzliwe zebranie parafialne z udziałem przedstawicieli diecezji. Rzeczowe argumenty duchownych nie przekonywały około 600 zgromadzonych osób, słychać było krzyki w obronie parafii, śpiewano hymn polski i pieśń „Boże, coś Polskę”. Nie podjęto jednak żadnych decyzji. Miesiąc później kardynał spotkał się z przedstawicielami organizacji polonijnych, w tym ZNP, KPA, Fundacji Kopernikowskiej i mediów. Wspólnie postanowiono kontynuować starania o ratowanie parafii. W grudniu kard. Bernardin zapowiedział nadanie Świętej Trójcy statusu misji, a w lutym utworzył Polską Misję Duszpasterską, z ks. Władysławem Gowinem jako dyrektorem.

Posługę w kościele przejęli księża z Towarzystwa Chrystusowego, polskiego zgromadzenia założonego w 1932 r. dla sprawowania opieki duszpasterskiej nad Polakami poza krajem. Powołano Komitet Odbudowy Trójcowa, przybywali nowi polscy parafianie. Pracę w misji rozpoczęły Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej. Powstała polska szkoła sobotnia, orkiestra dęta, Zespół Pieśni i Tańca „Lajkonik”.

Ks. Totzke, chrystusowiec, jest proboszczem dopiero drugi miesiąc, ale poznał to miejsce, gdy był wikariuszem w latach 2006–2009, w czasie obchodów jubileuszu stulecia parafii. Na pytanie o różnicę między misją a parafią odpowiada, że jest to kwestia nomenklatury, niemająca praktycznego znaczenia w działalności duszpasterskiej. Nawet biskupi używają terminu „dyrektor misji” zamiennie z określeniem „proboszcz”.

Przywołując znane mu z historii dzieje parafii, ksiądz mówi o jej znaczeniu jako wielkiego centrum edukacji. „Tu działały trzy szkoły – średnia (obecnie niezależna), podstawowa i prowadzone przez siostry nazaretanki gimnazjum dla dziewcząt, obecnie należące do systemu Montessori. Teraz szkoły są w innych rękach, ale misja jest kontynuowana”.

Parafia jest nieformalną katedrą polonijną. „Ks. biskup Wypych też ją tak nazywa, bo ma ona szczególne miejsce w życiu Polonii. Tu od samego początku, czyli od przeszło stu lat, były organizowane uroczystości patriotyczne” – podkreśla ksiądz proboszcz i przypomina, że zawsze uroczyście obchodzone są ważne dla Polaków święta, jak 11 listopada, 3 maja i inne. Ponieważ są przenoszone na najbliższą niedzielę, więc w tym roku będzie to 8 listopada. Mszy św. będzie przewodniczył i wygłosi homilię ks. bp Wypych, zaproszone są organizacje polonijne. „Kiedy przyjeżdżają wielkie osoby z Polski, to chcą się spotkać z Polakami na Trójcowie. I to jest bardzo ważny rys tego miejsca”.

Najważniejszy jest jednak wymiar duchowy, dlatego parafia ma wiele różnych wspólnot dostępnych dla wszystkich Polaków. Co roku organizowane jest wielkie trzydniowe forum charyzmatyczne. W tym roku brało w nim udział około 3 tys. osób. „Mamy spotkania – odnowę w Duchu Świętym, spotkania młodzieży. Biorą w nich udział Polacy z różnych parafii. Trójcowo jest otwarte dla wszystkich i chciałbym, aby dalej tak było traktowane. Każdy może tu znaleźć miejsce dla siebie; przede wszystkim w wymiarze duchowym, formacyjnym, ale również patriotycznym, przez wychowanie młodzieży. Mamy potężną szkołę sobotnią dla 400 dzieci, około 200 tancerzy w zespole Lajkonik, duże grupy ministranckie, pięknie działający chór, zespoły młodzieżowe. Dużo się dzieje – mówi ksiądz – a mnie przyświeca idea, o której wspominał św. Jan Paweł II, że parafia ma być wspólnotą wspólnot. Im jest ich więcej, tym parafia jest żywsza, bogatsza w przeżywaniu drogi do Pana Boga”.

Codziennie jest odprawiana msza św. o godz. 8.00 rano, w niedzielę jest ich pięć, a dodatkowo w środy i piątki o 19.30 i w pierwszą sobotę miesiąca o 18.30. Po mszach wieczornych księża spotykają się z różnymi grupami. Jest Krąg Biblijny, grupa odnowy w Duchu Świętym – to charyzmatyczna grupa formacyjna dla dorosłych i młodzieży. Spotykają się w kościele, modlą się, uczą się uwielbiać Pana Boga. Pogłębiają wiarę przez adorację, kręgi biblijne, rozważanie Pisma Świętego. W tym samym czasie drugi ksiądz spotyka się z tzw. duchowym kręgiem biblijnym, a inny – z formacją młodzieżową. Również o tej porze ma próbę chór Śpiewajmy Panu. „Cieszymy się, że ta parafia, kiedyś bliska upadku, z popadającym w ruinę kościołem, tętni dziś życiem i świeci niesamowitym blaskiem – dzieli się swoją radością ksiądz Andrzej i dodaje: – Od co najmniej 20 lat mamy przy parafii wspólnotę Anawim dla mężczyzn, którzy przeżywają problem z alkoholem i starają się z tego wyjść. Bliskość kościoła, codzienna obecność na mszy św., to emanuje i na pewno pomaga w procesie uzdrawiania”.

Krystyna Cygielska

Bliższe informacje o działalności parafii można znaleźć na stronie www.trojcowo.com

Zdjęcia: arch. parafii

  • wnetrze 1914
  • Wanda
  • siostry nauczycielki
  • podstawowa
  • pierwszy kościół i plebania
  • niewiasty
  • mlodzież
  • literaci
  • krakusi
  • absolwentki szkoły podstawowej 1911
  • 2
  • 1
Categories: Polonijne parafie

Comments

  1. zza kałuży
    zza kałuży 13 października, 2015, 10:36

    Tyle kościołów, tylu kapłanów, tylu wiernych, tyle lat i żadnych polsko-amerykańskich świętych albo błogosławionych a jeśli już jakiś będzie to tylko „dzięki” sowietom. Czesi, Słowacy a Polaków niet.
    Jeszcze raz się okazało, że Marks nie miał racji – ilość nie przeszła w jakość. 😉

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*