Trochę Krakowa w kościele św. Jana Kantego

DAR_3463

W sercu Chicago znajduje się jeden z najstarszych i najpiękniejszych kościołów katolickich zbudowany przez Polaków z Galicji. Dzieje parafii św. Jana Kantego to fascynująca historia o losach polskich emigrantów i ich przywiązaniu do tradycji ilustrowana osobliwościami XVIII-wiecznego Krakowa w środku Ameryki.

U schyłku XIX wieku w północno-zachodniej części Chicago oprócz polonijnej parafii św. Stanisława Kostki nie było żadnej innej. Dlatego Polacy zamieszkujący okolicę nazywaną „Wygnaną Polską”, poirytowani koniecznością pokonywania znacznych odległości do kościoła i szkoły, zwrócili się do księdza Wincentego Barzyńskiego CR – proboszcza parafii św. Stanisława Kostki – o pomoc w założeniu nowej parafii.

Warto przypomnieć, że w tym czasie dzięki zasługom charyzmatycznej postaci generała zmartwychwstańców ks. Hieronima Kajsiewicza biskup Chicago Tomasz Foley dał zgromadzeniu prawo do obsadzania wszystkich polonijnych kościołów w Chicago przez następne 99 lat.

Ksiądz Barzyński, uznając prośbę mieszkańców za w pełni uzasadnioną, wyraził pełne poparcie dla projektu. Wynikiem zdecydowanych działań było najpierw ukonstytuowanie się w 1892 r. komitetu organizacyjnego, a rok później zakup nieruchomości.

Zgodnie z założeniami, w 1893 r. pod budowę przyszłej parafii zakupiono za kwotę 75 tys. dolarów kilka pozornie najtańszych parceli u zbiegu ulic Front (obecnej Fry) i Carpenter, które finalnie okazały się najdroższymi spośród możliwych do wyboru. Pierwszym proboszczem parafii św. Jana Kantego został mianowany ksiądz Jan Kasprzycki CR.

Gorzką refleksję na temat niefortunnej transakcji można odnaleźć w jednym z archiwalnych listów księdza Kasprzyckiego: „Obrano więc pod nowy kościół grunt przy Carpenter ulicy, ponieważ miejsce to było szczelnie zabudowane, więc przybyła jeszcze większa trudność, bo za każdy domek trzeba było podwójne płacić ceny – właściciele bowiem nie ustępowali nic, wiedząc że to i tak będzie kupione. O ile mi wiadomo, żaden polski kościół w Chicago nie ma tak drogo zapłaconego gruntu pod świątynię, jak kościół św. Jana Kantego”.

Plan i kosztorys kościoła wykonał niezwykle ceniony w USA architekt niemieckiego pochodzenia Adolphus Druiding. Prace budowlane ruszyły wiosną 1893 r. Koszt inwestycji wyniósł 130 tys. dolarów. Kamień węgielny pod budowę kościoła położył arcybiskup Chicago Patrick Feehan w lipcu 1893 r. W uroczystości wzięło udział 50 tys. osób.

Budowę kościoła dolnego zakończono stosunkowo szybko. Poświęcił go 24 grudnia 1893 r. arcybiskup Feehan. W Wigilię ówczesny przełożony księży zmartwychwstańców – ksiądz Szymon Kobrzyński CR odprawił w nim pierwszą mszę świętą. Od listopada 1893 r. w pomieszczeniach kościoła dolnego rozpoczęły się zajęcia szkolne dla 150 dzieci, prowadzone przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych de Notre Dame.

Po niezwykle dynamicznym okresie tempo budowy zdecydowanie zwolniło. Coraz trudniej było zgromadzić odpowiednie środki finansowe. Urzeczywistnienie potrzeb materialnych parafianie wspierali regularnym odmawianiem nowenny do św. Józefa z prośbą o wstawiennictwo i pomoc w rychłym zakończeniu budowy.

Już niebawem błagalna modlitwa dała oczekiwane rezultaty. Do 28 marca 1894 r. udało się zebrać potrzebną sumę 3 tys. dolarów, dzięki której sfinalizowano inwestycję. Od tej pory front kościoła zachwycał imponującym kamiennym wykończeniem, a dwie monumentalne wieże wznosiły się na różnej wysokości: pierwsza na 129 stóp (40 m), druga nieco niższa – na 100 stóp (30 m). W Niedzielę Palmową 1897 r. ksiądz Wincenty Barzyński poświęcił 3 olbrzymie dzwony zamontowane na wieży południowej. Największy dzwon waży ponad 5 tys. funtów!

Nowa świątynia – w stylu późnego renesansu – była nie tylko wyjątkowo piękna, ale co najważniejsze mogła też pomieścić 2 tys. osób. Uroczystego poświęcenia kościoła dokonał arcybiskup Chicago Patrick Feehan w dniu 11 grudnia 1898 r.

Parafia rozkwitała do 1918 roku, kiedy osiągnęła zarejestrowaną liczbę 23 tys. parafian i 2500 uczniów w szkole przyparafialnej. Przy parafii posługiwało 40 zakonnic i 13 księży.

Od połowy 1920 r. rozpoczął się systematyczny spadek liczby wiernych z powodu migracji. Na taki stan rzeczy wpłynęło wiele czynników. Wśród najistotniejszych, oprócz skutków kryzysu gospodarczego, należy wymienić zmiany, które nastąpiły w związku z rekonstrukcją ulicy Ogden, będącej częścią ruchliwej US Route 66, co powodowało nie tylko konieczność wysiedleń w okolicy, ale i wzrost liczby śmiertelnych wypadków drogowych. Rodzice coraz częściej rozważali zasadność wysyłania dzieci do szkoły, w okolicach której było tak duże natężenie ruchu. Dlatego część uczniów przeniosła się do szkół pobliskich parafii.

Do 1943 roku liczba zarejestrowanych wiernych spadła do 5 tys., a liczba uczniów w szkole do 376. Budowa drogi szybkiego ruchu Kennedy Expressway jedynie pogorszyła sytuację. Po raz kolejny liczba parafian spadła drastycznie. Pomimo tego zdecydowana większość starała się nadal wspierać parafię i uczęszczać na niedzielne nabożeństwa. Taka postawa z wielkim trudem, ale jednak pozwoliła przetrwać parafii.

W czerwcu 1967 r. szkołę prowadzoną przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych de Notre Dame opuścili ostatni absolwenci. Po jej zamknięciu parafia wynajęła budynek organizacji Montessori.

W 1988 r. w niedzielnej mszy świętej uczestniczyło jedynie 40 osób, zaś 15 sierpnia 1988 r. nowym proboszczem – niemalże wyludnionej parafii, w fatalnym stanie technicznym – został ksiądz Frank Phillips CR, który doprowadził kościół św. Jana Kantego do ponownego rozkwitu i pełnej świetności.

Pierwszy proboszcz Kantowa i niezwykła moc kolekty

24 listopada 1893 r. pierwszym proboszczem św. Jana Kantego w Chicago został ksiądz Jan Kasprzycki CR. Jednak zanim to się stało, ksiądz Wincenty Barzyński CR miał desygnować na urząd dwóch kapłanów: ks. Jana Piechowskiego lub ks. Jana Kasprzyckiego, choć żaden z nich o probostwo się nie ubiegał. Zaskakującym w tej historii był fakt, że podobno jedynym kryterium wyboru przesądzającym, który z nich zostanie proboszczem na Kantowie, miała być wysokość parafialnej kolekty zebranej po domach wzdłuż ulicy Front (obecnej Fry). Rano zgodnie z założeniem księża wyruszyli po ofiarę. Jeden zbierał po jednej stronie ulicy, drugi po drugiej. Niestety, kiedy obaj powrócili wieczorem na plebanię, po przeliczeniu okazało się, że mają równe sumy. Wtedy ksiądz Barzyński miał zaproponować, aby proboszczowali przemiennie. Tymczasem, gdy księża wesoło żartowali, zupełnie nieoczekiwanie do drzwi plebanii zapukał człowiek z kolektą, z ulicy Front, który zamieszkiwał po stronie, gdzie ofiarę zbierał ks. Jan Kasprzycki CR. Wybór się dopełnił.

Charyzmatyczny proboszcz

Od 15 sierpnia 1988 r. nowym proboszczem parafii św. Jana Kantego w Chicago został ksiądz Frank Phillis. Dzięki jego bezgranicznemu zaangażowaniu i ciężkiej pracy kościół po długotrwałym remoncie kapitalnym i licznych pracach renowacyjnych powrócił do stanu dawnej świetności.

W 1998 r. ksiądz proboszcz za zgodą arcybiskupa kardynała Francisa George’a przy parafii św. Jana Kantego założył The Canons Regular of St. John Cantius – wspólnotę braci zakonnych i kapłanów. W historycznym wnętrzu odprawiane są uroczyste liturgie i nabożeństwa – msze święte w klasycznym rycie rzymskim.

Parafia oferuje zajęcia z katechezy, dziedzictwa i kultury katolickiej oraz koncerty muzyki sakralnej.

Obecnie do parafii należy 2 tys. rodzin, działa 8 chórów. Wśród 24 księży i braci działającej przy parafii wspólnoty jest brat Daniel J. Mikołajewski SJC, który podzielił się z nami osobliwą historią z życia parafii św. Jana Kantego i obecnego proboszcza.

– O. Frank Phillips, zmartwychwstaniec, został mianowany proboszczem parafii św. Jana Kantego w 1988 roku. Od razu pokochał piękną, wielką świątynię zbudowaną rękami Polaków z Galicji. Był jednakże jeden problem. Mianowicie, kościół przeznaczony był do wyburzenia z powodu niewielkiej liczby parafian oraz złego stanu budynku. Właściwie to kościół był tak zaniedbany, że istniała groźba, że zawali się sam, bez pomocy maszyn. Ksiądz proboszcz z przerażeniem odkrył, że jednym z głównych powodów tego stanu rzeczy był… ogromny ciężar kilku ton ptasich odchodów na strychu kościoła! Nacisk był tak wielki, że witraże miały kilkanaście centymetrów wypukłości względem swojego naturalnego kształtu. Jak się okazało, w czasie wielkiego kryzysu końca lat dwudziestych przedsiębiorczy Polacy hodowali na strychu kościoła gołębie, które potem, w okresie nędzy i głodu, sprzedawane były na mięso. Kryzys minął, jednak pozostałości po gołębiach zostały. Ojciec Phillips, którego wychowawcy zakonni byli Polakami, miał wielki szacunek dla polskiej wiary i tradycji. Chcąc zatem przywrócić świątyni Jana Kantego jej dawną świetność, od razu zajął się problemem zaśmieconego strychu. Nieczystości zniknęły, dach został odciążony, a witraże powróciły do swojego pierwotnego kształtu. Renowacja mogła pójść dalej – wraz z nią wzrosło piękno kościoła, a to z kolei przyciągnęło nowych parafian. Dzisiaj świątynia powróciła do stanu swej dawnej świetności, zaś ksiądz proboszcz dołożył wszelkich starań, aby „polskie elementy” architektury i sztuki kościelnej zostały zachowane – opowiada br. Daniel J. Mikołajewski SJC.

Polskie akcenty:

fronton

Na monumentalnym frontonie kościoła znajduje się godło powstania styczniowego z napisem: „Boże, zbaw Polskę”.

replika ołtarza Wita Stwosza

W kaplicy bocznej kościoła św. Jana Kantego w Chicago znajduje się replika ołtarza Wita Stwosza, w skali 1:3. Powstała na zamówienie proboszcza Franka Phillisa w 1994 r. jako hołd dla polskich imigrantów z Galicji, którzy założyli parafię. Replikę wyrzeźbił Michał Batkiewicz w ciągu 9 lat. Ściany kaplicy, w której umieszczono replikę, inspirowane są kolorystyką kościoła Mariackiego w Krakowie.

Kaplica Matki Bożej Częstochowskiej z obrazem nazywanym przez papieża Jana Pawła II Matką Boską z Chicago

Kopia cudownego obrazu została przywieziona do Chicago przez księdza Wincentego Barzyńskiego do parafii św. Stanisława Kostki na początku XX wieku. Po jakimś czasie obraz został wypożyczony kościołowi św. Jana Kantego, gdzie ostatecznie pozostał na zawsze, a z okazji srebrnego jubileuszu parafii został uroczyście zainstalowany w ołtarzu bocznym.

W 1997 roku na polecenie obecnego proboszcza wykonano Matce Bożej i Dzieciątku złote korony, które w Rzymie poświęcił papież Jan Paweł II.

15 września 1997 r. w święto Matki Bożej Bolesnej, wkraczając w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, ksiądz proboszcz Frank Phillis CR ponownie uroczyście ukoronował cudowny obraz i powierzył parafię opiece Matki Bożej.

freski

Na suficie, przy wejściu do nawy głównej znajdują się freski z wizerunkiem aniołów i napisami w języku polskim: „Niech będzie pochwalony”.

droga krzyżowa

Stacje drogi krzyżowej, mają także napisyw języku polskim.

Kościół pod wezwaniem Świętego Jana Kantego
825 N. Carpenter
Chicago, IL 60642

 

Jola Plesiewicz

Zdjęcia: Dariusz Piłka

  • DAR_3515
  • DAR_3514
  • DAR_3512
  • DAR_3510
  • DAR_3509
  • DAR_3508
  • DAR_3506
  • DAR_3504
  • DAR_3502
  • DAR_3499
  • DAR_3495
  • DAR_3493
  • DAR_3491
  • DAR_3487
  • DAR_3485
  • DAR_3482
  • DAR_3481
  • DAR_3476
  • DAR_3475
  • DAR_3471
  • DAR_3466
  • DAR_3465
  • DAR_3463
  • DAR_3461
  • DAR_3457
  • DAR_3455
  • DAR_3452
  • DAR_3451
  • DAR_3448
  • DAR_3435
  • DAR_3433
  • DAR_3431
  • DAR_3429
  • DAR_3425
  • DAR_3423
  • DAR_3420
  • DAR_3419
  • DAR_3417
  • DAR_3414
  • DAR_3412
  • DAR_4978
  • DAR_4987
  • DAR_4977
  • DAR_4980
  • DAR_4991
Categories: Polonijne parafie

Comments

  1. Ewa
    Ewa 13 marca, 2016, 17:06

    Piękne polskie elementy, pięknie ujęte w obiektywie! Gratulacje.
    Jaka to łaska i mądrość odkryć co jest piękne i ocalić.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*